Po śnieżnym koszmarze rano… wieczorem cisza. Holandia przeżyła rekordowe korki i nagle odetchnęła

Holandia

fot. Shutterstock, Inc. / zdjęcie ilustracyjne

Po ekstremalnie zatłoczonym poranku, który sparaliżował kraj, wieczorny szczyt komunikacyjny w Holandii okazał się zaskakująco spokojny. O godzinie 17.00 było tylko około 50 kilometrów korków. Rzecznik ANWB skomentował to wprost: „tego właściwie nie można nazwać wieczornym szczytem”. Wyjątkiem są niektóre drogi regionalne w północno-wschodniej części kraju, gdzie nadal jest tłoczniej.

Rano sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Około 08.45 odnotowano ponad 700 kilometrów korków, co oznacza najgorszy poranny szczyt w środę od 10 lutego 1999 roku, kiedy zanotowano 774 kilometry. Śnieg i śliskie drogi zamieniły dojazdy do pracy w prawdziwy test nerwów.

Rijkswaterstaat walczy z oblodzeniem na pełnych obrotach. Na drogi wyjechało aż 577 piaskarek i 630 pługów śnieżnych. Mimo to problemy się zdarzają: w okolicach Beetsterzwaag jedna z piaskarek ześlizgnęła się z zjazdu z autostrady A7. Na szczęście sytuacja zakończyła się bez dramatu, bo dwa traktory z pobliskiego gospodarstwa szybko wyciągnęły pojazd z powrotem na drogę.

To kolejny dowód na to, jak kapryśna potrafi być holenderska zima: rano kraj stoi, a wieczorem nagle robi się prawie pusto.

07.01.2026 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

Komentarze 

 
+2 #1 Darek 2026-01-08 00:07
Opony wielosezonowe. A jak tubylcy jeżdza na letnich cały rok ?
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki