Motoryzacja: Smartfon za kierownicą? W Holandii możesz za to słono zapłacić

Motoryzacja

Fot. PV productions, UA / shutterstock.com // zdjęcie ilustracyjne

Jeszcze chwila nieuwagi i możesz zostać nie tylko z mandatem, ale też z rachunkiem na tysiące, a w skrajnych przypadkach na kwoty, które rozwalają domowy budżet na lata. W Holandii rośnie presja, by kierowcy wreszcie odłożyli smartfony. Efekt uboczny jest bolesny: część ubezpieczycieli zaostrza podejście do wypadków, w których w tle pojawia się „appen” (pisanie wiadomości w telefonie).

Jeśli podczas zdarzenia drogowego korzystałeś z telefonu, firma może odmówić wypłaty z polisy albo wypłacić odszkodowanie poszkodowanemu, a potem spróbować odzyskać pieniądze od ciebie. Dla kierowcy brzmi to jak abstrakcja, dopóki nie pojawi się pismo z konkretną kwotą i terminem zapłaty.

Największe ryzyko zaczyna się tam, gdzie kończy się blacha. Gdy w wypadku są ranni, w grę wchodzą koszty leczenia, rehabilitacji, opieki, utraconych zarobków, a czasem także renty. Takie sprawy potrafią ciągnąć się miesiącami, a suma rośnie z każdym kolejnym rachunkiem. Wtedy „jedna wiadomość” staje się argumentem, że świadomie stworzyłeś zagrożenie.

Skąd ubezpieczyciel ma to wiedzieć? Dziś dowody zbiera się z wielu źródeł. Liczą się zeznania świadków, nagrania z kamer samochodowych, monitoring przy drogach, a także notatki i raporty policji. Coraz częściej pojawiają się też dane z telefonu lub zapis czasu połączeń - jeśli sprawa trafia do postępowania. Gdy z tych elementów wynika, że w chwili zderzenia pisałeś, przewijałeś ekran albo trzymałeś telefon w dłoni, firma może uznać, że naruszyłeś podstawowe zasady ostrożności.

To uderza szczególnie w kierowców, którzy myślą: „przecież mam ubezpieczenie, więc jestem bezpieczny”. W praktyce polisa działa najlepiej wtedy, gdy ty też grasz fair. A korzystanie z telefonu za kierownicą w holenderskich realiach jest traktowane jak poważne wykroczenie - nie bez powodu. Sekunda patrzenia w ekran to kilkadziesiąt metrów przejechanych na ślepo. Wystarczy, że ktoś przed tobą gwałtownie zahamuje, rowerzysta zmieni tor jazdy albo pieszy wejdzie na przejście.

Jak się zabezpieczyć? Najprościej: telefon do uchwytu, nawigacja ustawiona przed ruszeniem, tryb „nie przeszkadzać” w czasie jazdy, a głośnomówiący tylko wtedy, gdy naprawdę musisz. Jeśli musisz odebrać lub odpisać - zjedź w bezpieczne miejsce. I pamiętaj: w razie kolizji twoje „to tylko moment” może zamienić się w koszty, które będą cię ciągnąć latami.



Mini-słowniczek (niderlandzko - polski) z przykładami

appen - pisać wiadomości w telefonie; 
[NL] Ik was aan het appen. 
[PL] Pisałem wiadomości w telefonie.

het stuur - kierownica; 
[NL] Handen aan het stuur. 
[PL] Ręce na kierownicy.

de verzekeraar - ubezpieczyciel; 
[NL] De verzekeraar onderzoekt het ongeluk. 
[PL] Ubezpieczyciel bada wypadek.

de polisvoorwaarden - warunki polisy; 
[NL] Lees de polisvoorwaarden goed. 
[PL] Dokładnie przeczytaj warunki polisy.

de letselschade - szkoda na osobie; 
[NL] Letselschade kan lang duren. 
[PL] Szkoda na osobie może trwać długo.

de bewijslast - ciężar dowodu; 
[NL] De bewijslast ligt bij hem. 
[PL] Ciężar dowodu spoczywa na nim.

de dashcambeelden - nagrania z wideorejestratora; 
[NL] Dashcambeelden kunnen helpen. 
[PL] Nagrania z wideorejestratora mogą pomóc.



Pytania dla czytelników

1. Czy zdarzyło ci się kiedyś zerknąć na telefon podczas jazdy?

2. Czy wolisz uchwyt i nawigację w telefonie, czy osobne urządzenie w aucie?

3. Jakie zasady bezpieczeństwa stosujesz, żeby nie rozpraszać się za kierownicą?




10.01.2026 Niedziela.NL // fot. PV productions, UA / shutterstock.com // zdjęcie ilustracyjne



Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki