[ENG] By using this website you are agreeing to our use of cookies. [POL] Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies [NED] Door gebruik te maken van onze diensten, gaat u akkoord met ons gebruik van cookies. OK

Zagraniczne służby wywiadowcze coraz częściej nie sięgają po zawodowych agentów, lecz po zwykłych mieszkańców Europy. Jak mówi Youssef Ait Daoud z holenderskiej jednostki policyjnej Opsporing en Interventies, kraje takie jak Rosja czy Iran mają coraz częściej rekrutować cywilów do działań szpiegowskich albo sabotażowych. To nowy model działania: taniej, szybciej i trudniej powiązać zleceniodawcę z wykonawcą.
Tacy ludzie są często werbowani przez internet. Nie kieruje nimi wielka ideologia, jak bywało dawniej, lecz pieniądze, ciekawość albo zwykła chęć adrenaliny. Według rozmówcy Politico chodzi o osoby, które dają się wciągnąć w niebezpieczne zadania, nie zawsze w pełni rozumiejąc, dla kogo naprawdę pracują.
Mechanizm ma wyglądać niepokojąco prosto: ktoś dostaje propozycję wykonania „zadania” za kilka tysięcy euro, ale bez jasnej informacji, że w tle mogą stać obce państwa. To właśnie dlatego służby alarmują, że granica między zwykłym przestępstwem a operacją inspirowaną przez zagraniczny wywiad staje się coraz mniej widoczna.
18.03.2026 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
![]() Pantera zaatakowała opiekunkę w holenderskim parku safari Beekse Bergen |
![]() Kościoły w Holandii otwierają drzwi dla uchodźców. Ponad 100 osób może opuścić ośrodki |
Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione
Kat. Meble
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl
Komentarze