[ENG] By using this website you are agreeing to our use of cookies. [POL] Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies [NED] Door gebruik te maken van onze diensten, gaat u akkoord met ons gebruik van cookies. OK

Holendrzy jeżdżą jednymi z najstarszych samochodów w Europie Zachodniej. Wysokie przebiegi nikogo tu nie dziwią - nowoczesne silniki potrafią wytrzymać naprawdę dużo. Problem zaczyna się wtedy, gdy licznik przekracza granicę zdrowego rozsądku, a zakup używanego auta staje się loterią.
Jeszcze kilka lat temu 200 tysięcy kilometrów na liczniku odstraszało kupujących. Dziś takie auto często uznaje się za „normalnie używane”. Mechanicy uspokajają - dobrze serwisowany silnik da sobie radę nawet przy 300 tysiącach kilometrów. Ryzyko jednak rośnie skokowo po przekroczeniu pewnego poziomu.
Największe zagrożenie to nie sam silnik, ale osprzęt: turbosprężarka, skrzynia biegów, układ wtryskowy czy elektronika. Ich naprawy w Holandii są drogie, a przy wysokim przebiegu mogą pojawić się lawinowo. Eksperci wskazują, że zakup auta z przebiegiem powyżej 250–300 tysięcy kilometrów wymaga już bardzo dokładnej kontroli i pełnej historii serwisowej.
Wniosek jest prosty - licznik to nie wszystko, ale ignorowanie go może słono kosztować.
Mini-słowniczek (niderlandzko-polski)
kilometerstand - przebieg pojazdu
tweedehandsauto - samochód używany
aanschaf - zakup
Pytania dla czytelników
1. Jaki najwyższy przebieg miał samochód, który kupiłeś w Holandii?
2. Czy bardziej ufasz historii serwisowej czy niskiemu przebiegowi?
3. Gdzie twoim zdaniem zaczyna się realne ryzyko przy zakupie auta używanego?
20.01.2026 Niedziela.NL // fot. Ayman alakhras, UA / shutterstock.com // zdjęcie ilustracyjnie
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione
Kat. Tłumacze
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl
Kat. Transport - busy
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl