[ENG] By using this website you are agreeing to our use of cookies. [POL] Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies [NED] Door gebruik te maken van onze diensten, gaat u akkoord met ons gebruik van cookies. OK

Sprawa byłej adwokatki Inez Weski dobiegła końca. Zarówno prokuratura, jak i sama Weski zrezygnowały z odwołania od wyroku. Oznacza to, że orzeczenie wydane miesiąc temu stało się prawomocne.
Sąd uznał Weski za winną udziału w działalności organizacji przestępczej poprzez przekazywanie wiadomości między Ridouanem Taghim a światem zewnętrznym. Była adwokatka została skazana na 42 dni pozbawienia wolności, czyli dokładnie tyle, ile spędziła wcześniej w areszcie tymczasowym. W praktyce nie będzie musiała wracać do więzienia.
Prokuratura domagała się dla Weski kary 4,5 roku więzienia, jednak ostatecznie zaakceptowała wyrok sądu. Śledczy uznali, że uzasadnienie orzeczenia jest wystarczająco przekonujące i nie ma podstaw do dalszego postępowania apelacyjnego.
Weski była przez lata jedną z najbardziej znanych adwokatek karnych w Holandii i reprezentowała między innymi Ridouana Taghiego, głównego oskarżonego w procesie Marengo. Sąd uznał, że przekazywała wiadomości między przebywającym w więzieniu Taghim a osobami na wolności.
Przy wymierzaniu kary sąd uwzględnił między innymi fakt, że Weski utraciła możliwość wykonywania zawodu oraz poniosła poważne konsekwencje osobiste i zawodowe związane z całą sprawą.
04.06.2026 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
![]() Groziło mu 18 lat więzienia, ale uniknął kary. Belgijski sąd: sprawa trwała zbyt długo |
![]() „Pomocy. Teraz. On mnie zabija”. Hajar wysłała alarmującą wiadomość w dniu zaginięcia, bliscy krytykują policję |
![]() NS ogłosiło podwyżki na 2027 rok. Jedna zmiana ucieszy podróżnych |
![]() Sylwester dopiero za dwa miesiące, a w Amsterdamie już lecą kamienie i butelki |
Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione
Kat. Meble
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl