Tusk po rozmowie z Nawrockim: miało być pojednawczo, wyszło napięcie

Polska

Warszawa // fot. Lukasz Pawel Szczepanski, Polska / shutterstock.com // zdjęcie ilustracyjne

Po trzech miesiącach ciszy prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk usiedli wreszcie przy jednym stole. Oficjalnie rozmowa dotyczyła bezpieczeństwa - bez wchodzenia w bieżącą politykę krajową. Z deklaracji po spotkaniu wynikało, że obaj chcieli zbudować choć minimalną płaszczyznę porozumienia w sprawach, które w obecnej sytuacji geopolitycznej są dla Polski kluczowe. 

Tusk podkreślał, że atmosfera rozmowy była dobra i że „coś ze świątecznego nastroju pozostało”. Jednocześnie zdjęcia z wyjścia z Pałacu Prezydenckiego mówiły same za siebie - szef rządu opuszczał spotkanie bez uśmiechu. W kuluarach szybko pojawiło się pytanie: skąd ten zgrzyt, skoro temat miał być „bezpieczny”?

W tle jest świeże weto prezydenta do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. To projekt, który miał uporządkować część zasad funkcjonowania usług online, a w praktyce był interpretowany jako ważny element porządkowania internetu - od walki z mową nienawiści po procedury dotyczące treści i kont w mediach społecznościowych. Weto wywołało lawinę komentarzy, bo rządowi zależało na tych regulacjach, a Pałac argumentował, że przepisy mogą prowadzić do nadmiernej kontroli treści i uderzać w wolność słowa.

W debacie wybrzmiał też głos ekspertów. Aleksandra Wójtowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oceniała, że decyzja o wecie była błędem, bo ustawa - w jej ujęciu - wzmacniała suwerenność cyfrową i zbliżała Polskę do standardów ochrony użytkowników, zwłaszcza najmłodszych, przed niebezpiecznymi treściami w sieci. Spór pokazuje, że nawet gdy politycy próbują rozmawiać o bezpieczeństwie, „internetowe” regulacje natychmiast wciągają ich w konflikt o granice państwa w świecie cyfrowym.

Jedno pole zgody jednak wyraźnie wybrzmiało: bezpieczeństwo militarne, Ukraina i Rosja. W przekazie po spotkaniu podkreślano, że te tematy powinny być wyjęte poza spór partyjny - i że potrzebne jest wspólne działanie prezydenta oraz rządu. Dla Polonii w Holandii to sygnał, że Warszawa chce mówić jednym głosem przynajmniej tam, gdzie stawką jest stabilność regionu i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.


Mini-słowniczek (niderlandzko-polski) z przykładami 

1. veiligheid - bezpieczeństwo
[NL] Veiligheid staat boven partijpolitiek.
[PL] Bezpieczeństwo jest ważniejsze niż partyjna polityka.

2. overleg - narada, konsultacje
[NL] Er was overleg op het hoogste niveau.
[PL] Odbyły się konsultacje na najwyższym szczeblu.

3. spanningen - napięcia
[NL] Na de ontmoeting bleven de spanningen voelbaar.
[PL] Po spotkaniu napięcia były wyczuwalne.

4. veto - weto
[NL] De president sprak zijn veto uit.
[PL] Prezydent zgłosił weto. 

5. wet - ustawa
[NL] De wet moet nog worden aangepast.
[PL] Ustawa musi zostać jeszcze poprawiona.

6. digitale soevereiniteit - suwerenność cyfrowa
[NL] Digitale soevereiniteit is een strategisch doel.
[PL] Suwerenność cyfrowa to strategiczny cel.

7. vrijheid van meningsuiting - wolność słowa
[NL] Vrijheid van meningsuiting is een fundamenteel recht.
[PL] Wolność słowa to podstawowe prawo.


Pytania dla czytelników

1. Czy zgadzasz się, że sprawy bezpieczeństwa powinny być wyjęte poza spór partyjny?

2. Czy weto wobec regulacji dotyczących internetu to ochrona wolności słowa, czy raczej blokada potrzebnych zmian?

3. Jak twoim zdaniem Polska powinna walczyć z mową nienawiści online, nie wchodząc w cenzurę?


Napisz w komentarzu, jak widzisz ten spór z perspektywy życia w Holandii.



12.01.2026 Niedziela.NL // foto: Warszawa // fot. Lukasz Pawel Szczepanski, Polska / shutterstock.com // zdjęcie ilustracyjne


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Polska

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki