Polska: Zabójca 5-letniego Maurycego przesłuchany. Powiedział, że nie zabił

Polska

Fot. Facebook

Zdzisław C., który w biały dzień na ulicy zabił 5-letniego chłopca, nie przyznaje się do winy. Maurycy był na spacerze z innymi przedszkolakami, kiedy nagle podbiegł nożownik.

Przed tygodniem około godziny 10 ulicą w Poznaniu szła grupa przedszkolaków. Razem z opiekunkami wyszły na pocztę, żeby wysłać widokówki z okazji dnia Poczty Polskiej.

W pewnym momencie pojawił się napastnik z nożem w ręce. Zaatakował dzieci. 5-letniego Maurycego ugodził w klatkę piersiową. Chłopiec szybko trafił do szpitala. Zmarł w trakcie operacji.

5-latek nie żyje

– Nóż uszkodził naczynia. Krew, którą pompowało serce, wypływała na zewnątrz, a dzieci nie mają dużo krwi. Od razu zabraliśmy go na blok operacyjny. Zabieg trwał 40 minut. Walczyliśmy – powiedział „Gazecie Wyborczej” prof. Przemysław Mańkowski, chirurg ze szpitala im. Jonschera w Poznaniu.

Napastnik został zatrzymany niedługo po zdarzeniu. 71-latka złapano niemal przy drzwiach do jego kamienicy. Pomógł w tym pan Grzegorz, pracownik firmy odbierającej śmieci w tym rejonie. Jechał samochodem i przez otwarte okno usłyszał krzyki kobiet. Zapytał, co się stało, i usłyszał tę straszną historię. Pan Grzegorz pobiegł w stronę, w którą uciekł napastnik.

– Tam była już pani policjantka, która prowadziła z nim rozmowę. Zaszedłem od tyłu, uderzyłem go w łydkę, wypuścił nóż. Kiedy to się stało, odtrąciłem go i potem pani policjantka już na nim przysiadła – opowiadał mężczyzna.

Napastnikiem okazał się 71-letni mężczyzna mieszkający w okolicy. Jak mówili świadkowie, przed tragedią wszedł z nożem do sklepu i domagał się alkoholu. Podobno od rana chodził po ulicy krzycząc: „Ja was wszystkich pozabijam”.

Napastnik leczył się neurologicznie

Przez długi czas mężczyzny nie dało się przesłuchać. Leżał w szpitalu pod opieką lekarzy, a mimo to został tymczasowo aresztowany.

Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej prokuratury, przekazał, że mężczyzna leczył się neurologicznie. Dodał, że to schorzenie, które spowodowały „pewne zmiany w mózgu”.

– Chodzi o zaburzenia somatyczno-psychiczne. Lekarze to dokładnie określą. My czekamy na stanowisko i to pozwoli nam podejmować dalsze decyzje co do losu tego mężczyzny – wyjaśnił prokurator.

Przesłuchanie

Z napastnikiem udało się w końcu porozmawiać. Zdzisław C. nie przyznał się jednak do winy, odmówił także składania wyjaśnień.

– Stwierdził jedynie, że „nigdy by nikogo nie zabił” – powiedział prokurator Wawrzyniak. I dodał: – Nie możemy go zmusić, żeby się przyznał.

Wyjaśnił, że to jego prawo do obrony.

71-latek został uznany przez biegłych psychiatrów za zdolnego do uczestniczenia w zaplanowanych przez prokuraturę działaniach. – Oczywiście oczekujemy jeszcze na opinię na piśmie – zaznaczył śledczy.

I zapewnił: – My oczywiście sprawę prowadzimy dalej i będziemy starali się zakończyć to postępowanie jak najszybciej.


26.10.2023 Niedziela.NL // źródło: News4Media // fot. Facebook

(sp)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Fałszywe ogłoszenia mieszkań na TikToku. Setki studentów na celowniku oszustów

News image

Poziom Renu nigdy nie był tak niski. Padł rekord z 1947 roku, a susza nie odpuszcza

News image

PRACA W HOLANDII: Setki ofert pracy czekają na Ciebie – poniedziałek 10 sierpnia 2026

News image

Dym wciąż wisi nad Venray. Zaniepokojeni mieszkańcy dzwonią pod 112, strażacy uspokajają

Najnowsze w kategorii: Polska

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki