[ENG] By using this website you are agreeing to our use of cookies. [POL] Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies [NED] Door gebruik te maken van onze diensten, gaat u akkoord met ons gebruik van cookies. OK

Rzadko zdarza się, żeby ponton z migrantami wypływał na otwarte morze z holenderskiego brzegu. Tym razem tak się stało. W sobotę 31 października przy wybrzeżu Cadzand w Zelandii zauważono bezwładnie dryfujący ponton, na którym było 38 osób, w tym sześciu nieletnich. Wielu siedziało ze stopami w wodzie, a na pokładzie nie było kamizelek ratunkowych. Po dotarciu na ląd migranci zostali przebadani medycznie, a władze zorganizowały dla nich schronienie. Dwóch Sudańczyków zatrzymano pod zarzutem przemytu ludzi.
Marechaussee, czyli holenderska żandarmeria, Kustwacht Nederland, czyli straż przybrzeżna, oraz organizacje zajmujące się pomocą uchodźcom podkreślają, że podobne zdarzenia u holenderskich wybrzeży są wyjątkowo rzadkie. Pytań jest więc tym więcej. Nie wiadomo dokładnie, skąd łódź wypłynęła i dlaczego straciła silnik. Prokuratura potwierdziła jednak, że ponton wyruszył z terytorium Holandii. Najprawdopodobniej zmierzał do Wielkiej Brytanii, choć dokładna trasa pozostaje przedmiotem śledztwa. Minister do spraw azylu i migracji Bart van den Brink nazywa sytuację niepokojącą i zapowiada uważne przyglądanie się podobnym przypadkom.
Żandarmeria potwierdza wcześniejsze doniesienia Nieuwsuur, że przez Holandię coraz częściej przewożone są pontony, które później służą do przemytu ludzi. Czasem są to całe zestawy, obejmujące łodzie, silniki i kamizelki ratunkowe. Zwykle trafiają one do Francji i Belgii, gdzie wykorzystuje się je do przepraw na Wyspy Brytyjskie. Znacznie rzadziej sama przeprawa rozpoczyna się na holenderskim wybrzeżu.
Eksperci wskazują na możliwy mechanizm. Saskia Bonjour z Uniwersytetu Amsterdamskiego nazywa go efektem łóżka wodnego: gdy kontrola graniczna rośnie w jednym miejscu, przemytnicy szukają innej drogi. Zaostrzone kontrole na Kanale La Manche między Francją a Anglią mogły więc skłonić ich do wykorzystywania bardziej północnych szlaków. Bonjour zaznacza jednak, że na stwierdzenie takiego wzorca jest jeszcze za wcześnie. Marlou Schrover z Uniwersytetu w Lejdzie uważa taki scenariusz za prawdopodobny. Jej zdaniem przesuwanie szlaków często oznacza wybór bardziej niebezpiecznej trasy, ponieważ na przemycie ludzi wciąż można dużo zarobić. Przeprawa z Holandii do Wielkiej Brytanii jest dłuższa niż z najbliższych wybrzeży Francji.
Prokuratura Openbaar Ministerie prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia przemytu ludzi. Dwaj zatrzymani Sudańczycy pozostają w areszcie, a śledczy badają okoliczności wypłynięcia pontonu i utraty silnika. Na razie nie wiadomo, czy był to odosobniony przypadek, czy początek zmian w sposobie działania grup przemytniczych.
06.11.2026 Niedziela.NL
| Następna > |
|---|
![]() Ponton z 38 osobami dryfował u wybrzeży Holandii. Śledczy potwierdzili zaskakujący szczegół |
![]() Uchodźcy pracujący w Holandii mogą dostać nawet trzy dodatkowe lata. Jest jeden ważny warunek |
![]() Holandia chce zwolnić 25 tysięcy urzędników. Dla części z nich pojawił się nowy pomysł |
![]() Zatrzymano ich z 170 litrami benzyny, ale wyszli na wolność. Tydzień później w Hadze zginęło sześć osób |
Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione
Kat. Meble
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl
Kat. Tłumacze
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl
Kat. Praca
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl