Zmarł po zatrzymaniu w Rotterdamie. Rodzina oskarża policję

Holandia

fot. Marcel Rommens / Shutterstock.com / zdjęcie ilustracyjne

Rodzina 51-letniego Alfredo Goeloe, który zmarł w sobotę wkrótce po zatrzymaniu przez policję, złożyła formalne zawiadomienie dotyczące działań funkcjonariuszy. Bliscy zmarłego uważają, że policjanci mogli przyczynić się do jego śmierci i krytykują zakres dochodzenia prowadzonego przez Rijksrecherche, czyli krajową służbę badającą działania funkcjonariuszy publicznych.

Zdaniem rodziny śledczy koncentrują się przede wszystkim na tym, czy policjanci przestrzegali obowiązujących wytycznych dotyczących użycia siły, zamiast szerzej zbadać cały przebieg interwencji i okoliczności śmierci 51-latka.

Przypomnijmy okoliczności zdarzenia. Policjanci zatrzymali Goeloe podczas interwencji związanej ze zgłoszeniem dotyczącym skradzionego roweru elektrycznego typu fatbike. Mężczyzna nie potrafił okazać dokumentu tożsamości, a następnie został zatrzymany. Na nagraniach z interwencji słychać, jak woła o pomoc i informuje funkcjonariuszy, że choruje na cukrzycę.

Później policja potwierdziła, że fatbike, na którym poruszał się Goeloe, nie był rowerem zgłoszonym jako skradziony.

Rodzina domaga się teraz szerszego zbadania przebiegu interwencji, w tym reakcji funkcjonariuszy na stan zdrowia mężczyzny. Rijksrecherche nadal prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności jego śmierci.

18.09.2026 Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki