Nocne kolejki po fajerwerki. Holendrzy ruszyli jeszcze przed świtem

Holandia

fot. Shutterstock, Inc. / zdjęcie ilustracyjne

Sprzedaż fajerwerków w Holandii oficjalnie ruszyła i już pierwszej nocy wywołała sceny jak z dawnych lat. W kilku miastach sklepy otworzyły się tuż po północy, a przed wejściami natychmiast ustawiły się długie kolejki. Do sprzedaży dopuszczone są wyłącznie legalne produkty, takie jak baterie fajerwerków, fontanny czy tzw. kwiaty naziemne.

Tłumy pojawiły się nie tylko w Holandii. W nocy otwarto także sklepy w Niemczech, które przyciągnęły wielu klientów zza granicy. Przy jednym ze sklepów po niemieckiej stronie, w rejonie Arnhem, w kolejce stali ludzie nawet z okolic Amsterdamu, a czas oczekiwania przekraczał godzinę.

Zgodnie z przepisami, osoby wracające do Holandii mogą przewieźć samochodem maksymalnie 25 kilogramów fajerwerków. Sprzedawcy przyznają, że już w przedsprzedaży sprzedano więcej towaru niż w poprzednich latach. Ich zdaniem to efekt zbliżającego się zakazu konsumenckich fajerwerków, który ma wejść w życie w kolejnych latach.

Atmosfera wokół sprzedaży pokazuje jedno: wiele osób chce jeszcze skorzystać z ostatniej okazji, by świętować Sylwestra z hukiem. Policja i służby ratunkowe już zapowiadają wzmożoną gotowość, bo większa sprzedaż oznacza też większe ryzyko wypadków i interwencji.

29.12.2025 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(ag)

Komentarze 

 
-1 #3 Danuta 2025-12-30 21:14
Cytuję Bb:
Tak...cały rok nic nie jedzą, nie licząc frykandeli ze śmierdzącej frytury ,byle tylko było na fajerwerki .Stoją w kolejkach i pałaca ciężkie pieniądze, żeby sobie postrzelać..zanieczyszczając przy tym środowisko i powodując panikę w śród zwierząt .Cóż za piekna "tradycja " tyklo pozazdrościć

Rozumiem irytację, ale warto patrzeć na to szerzej - nie wszyscy tak postępują i nie każdy jedzie tam tylko dla fajerwerków. Dla wielu ludzi zakup popularnych sztucznych ogni to po prostu element świętowania, podobnie jak w innych krajach. Zgadzam się, że hałas i zanieczyszczenie to problem, szczególnie dla zwierząt i środowiska - dlatego coraz więcej osób szuka alternatyw lub wspiera lokalne inicjatywy z pokazami profesjonalnymi, które są bezpieczniejsze i mniej uciążliwe. Zachęcam do dyskusji o tym, jak celebrować koniec roku w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem dla innych.
Cytuj
 
 
+2 #2 Bb 2025-12-29 20:40
Tak...cały rok nic nie jedzą, nie licząc frykandeli ze śmierdzącej frytury ,byle tylko było na fajerwerki .Stoją w kolejkach i pałaca ciężkie pieniądze, żeby sobie postrzelać..zanieczyszczając przy tym środowisko i powodując panikę w śród zwierząt .Cóż za piekna "tradycja " tyklo pozazdrościć
Cytuj
 
 
0 #1 Roberta 2025-12-29 18:37
Ciekawe ile dzieci zostanie kalekami po tych fajeworkach zakupionych przez swoich rodziców? MAKABRA! Każdy taki rodzic powinien za karę dostać zakup biletu do Ukrainy i pobyt 1 miesiąca za każdy fajework!!!
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

PRACA W HOLANDII: Codziennie setki wakatów na http://ogloszenia.niedziela.nl (poniedziałek 16 lutego 2026, www.PRACA.NL)

News image

Holandia: FVD pod ostrzałem. W parlamencie debata o skrajnych kandydatach

News image

Polska: Polityczne napięcie w Warszawie. Co dalej z prezydentem i rządem?

News image

Świat: Demograficzny zwrot w Indiach. Najludniejszy kraj świata hamuje przyrost naturalny

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki