Polska: Sebastian M. w Polsce. Ma odpowiedzieć za tragiczny wypadek na A1 [WIDEO]

Polska

Fot. policja

Mężczyzna został sprowadzony do kraju ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Uciekł tam po wypadku, w którym zginęła 3-osobowa rodzina. Według prokuratury to Sebastian M. jest sprawcą tragedii.

„Ważny wieczór dla poczucia sprawiedliwości Polek i Polaków! Ścigany Sebastian M. został deportowany do Polski i jest w rękach policji oraz prokuratury.

Dziękuję Adamowi Bodnarowi i prokuraturze! Podziękowania dla Radosława Sikorskiego i MSZ! Dziękuję także naszym partnerom z Dubaju, szczególnie szefowi tamtejszej policji” – ogłosił w poniedziałek wieczorem szef MSWiA, Tomasz Siemoniak.

Chwilę wcześniej, w towarzystwie ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, mówił o sprowadzeniu do Polski Sebastiana M.

Link: TUTAJ

Fot. Tomasz Siemoniak X

Koszmar na A1

Na filmie opublikowanym przez premiera widać, jak policja prowadzi mężczyznę z kajdankami na rękach i nogach. Wyprowadzają go z samolotu i odprowadzają do aresztu. To Sebastian M., którego sprowadzenie w Dubaju trwało bardzo długo. Mężczyzna uciekł tam przez Niemcy we wrześniu 2023 roku.

Wtedy właśnie doszło do wypadku na autostradzie A1. Zginęli rodzice i 5-letnie dziecko. Spłonęli w samochodzie, który uderzył w bariery energochłonne.

Zdaniem prokuratury winny wypadku jest Sebastian M. To on prowadził bmw, jadąc za szybko, wymijając kolejne samochody, zmieniając pasy ruchu i „nie zachował odpowiedniej, bezpiecznej odległości od poruszającego się przed nim w tym samym kierunku samochodu osobowego marki Kia Proceed, w wyniku czego uderzył w tył wskazanego pojazdu marki Kia Proceed”.

Prokuratura przedstawiła Sebastianowi M. zarzuty. Musiała to jednak zrobić zaocznie, bo nie został on zatrzymany zaraz po wypadku. Co więcej, początkowo policja utrzymywała, że w zdarzeniu udział brała tylko kia. To śledztwo internautów pokazało, że było inaczej: na miejscu było także bmw.

Kto pomógł najbardziej?

Żeby sprowadzić mężczyznę do Polski działały policja, prokuratura, dyplomacja. Jednak Artur Sadziński z dziennik.pl zauważa, że największe zasługi ma ktoś inny. To opinia publiczna, użytkownicy internetu, którzy nie pozwolili politykom zapomnieć o sprawie.

– Ekstradycja Sebastiana M. jest bezprecedensowa, bo pokazuje realny wpływ presji społecznej na skuteczność instytucji państwowych. Jednocześnie odsłania niepokojącą prawdę – że sprawiedliwość w Polsce bywa wybiórcza i zależna od medialnego zainteresowania – ocenia Sadziński.


27.05.2025 Niedziela.NL // źródło: News4Media // fot. Tomasz Siemoniak X, policja

(sm)

Komentarze 

 
0 #1 Eugeniusz 2025-05-27 17:24
Ucieczka za granicę to nie rozwiązanie. Odpowiedzialność za czyny trzeba ponosić – bez względu na nazwisko czy pieniądze.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

NS ogłosiło podwyżki na 2027 rok. Jedna zmiana ucieszy podróżnych

News image

Sylwester dopiero za dwa miesiące, a w Amsterdamie już lecą kamienie i butelki

News image

Holandia: całodniowy strajk autobusów i pociągów regionalnych 22 października

News image

„Zagłosuj na córkę mojej koleżanki”. Nowy sposób oszustwa pozwala przejmować konta WhatsApp

Najnowsze w kategorii: Polska

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki