Jechał 112 km/h przez dzielnicę mieszkalną. Czterolatek zginął, matka została ciężko ranna

Motoryzacja

fot. Shutterstock.com / zdjęcie ilustracyjne

Sąd wydał wyrok w sprawie tragedii, w której zginęło małe dziecko. 30-letni mężczyzna z Maastricht został skazany na pięć lat więzienia za spowodowanie wypadku, w którym śmierć poniósł czteroletni chłopiec. Kierowca jechał w terenie zabudowanym ponad 60 kilometrów na godzinę za szybko, a w jego krwi wykryto alkohol w stężeniu ponad 3,5 razy wyższym od dozwolonego.

Zdaniem sądu przyczyną śmiertelnego wypadku była skrajnie lekkomyślna jazda. Do tragedii doszło 27 marca 2026 roku, około godziny 19:10, na Dorpstraat w Maastricht. Matka z czteroletnim synem wysiadła z autobusu. Kobieta umieściła dziecko w wózku i zaczęła przechodzić przez jezdnię. Wtedy uderzył w nich samochód jadący z prędkością około 112 kilometrów na godzinę, w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

Chłopiec zmarł następnego dnia. Jego matka doznała poważnych obrażeń i nadal zmaga się ze skutkami wypadku. Sąd zwrócił uwagę, że kierowca, mimo wypicia alkoholu w kawiarni, zdecydował się wsiąść za kierownicę i jechał z ogromną prędkością przez dzielnicę mieszkalną.

Sędziowie uznali, że mężczyzna świadomie zlekceważył podstawowe zasady bezpieczeństwa i stworzył niedopuszczalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Wymierzyli mu pięć lat więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Kara jest zgodna z żądaniem prokuratury. Sąd podkreślił, że swoim zachowaniem kierowca doprowadził do śmierci czteroletniego dziecka i spowodował poważne obrażenia jego matki.

15.10.2026 Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki