Ciepłe myśli na niedzielę: Przygody i wpadki - moje niezapomniane pierwsze wakacje w Holandii

Ciepłe myśli

fot. Shutterstock, Inc. / zdjęcie ilustracyjne

Wyruszenie w moją pierwszą samotną podróż zagraniczną jako 25-letnia kobieta było zarówno ekscytujące, jak i stresujące, a podróżowanie nie było takie łatwe 30 lat temu jak teraz. Mając Holandię jako cel podróży i grupę przyjaciół czekających na mnie, byłam gotowa na przygodę. Nie wiedziałam, że ta podróż będzie kolejką górską pełną zmagań, niesamowitych doświadczeń, a nawet zabawnej historii, którą będę mogła się podzielić.

Podróż co prawda nie była taka przyjemna, bo przejazd autokarem trwał ponad dobę, a jak wysiadałam to kolana odmówiły mi posłuszeństwa po tylu godzinach trzymania nóg w siedzącej pozycji. Ale było warto.

Krajobrazy Holandii są jak z bajki, z malowniczymi wiatrakami, polami tulipanów i uroczymi kanałami. Wędrówka urokliwymi uliczkami Amsterdamu i jazda na rowerze wzdłuż kanałów sprawiły, że poczułam się jak we śnie. Tętniące życiem ogrody tulipanów były czymś godnym podziwu, eksplozją kolorów, która podniosła mnie na duchu.

Nie zapominajmy jednak o trudnościach, jakie wiążą się z byciem podróżnikiem. Poruszanie się komunikacją miejską było wyzwaniem samym w sobie i niejednokrotnie trafiałam do niewłaściwego pociągu. Bariery językowe prowadziły do zabawnych i dezorientujących rozmów, podczas gdy próbowałam zamówić „koffie verkeerd” (holenderską kawę), a zamiast tego skończyłam na kanapce – nie wiem co wymówiłam wtedy nie tak, ale cokolwiek powiedziałam to przekręciałam słowa niemożebnie, wymienione zdziwione spojrzenia wtedy z klenerem, który nie wiedział co mnie tak zszokowało, to wspomnienie przywołuje niezmniennie uśmiech na mojej twarzy.

Któregoś wieczoru, gdy próbowałam porozumieć się z miejscowym sklepikarzem, poprosiłem o „stroopwafels” (holenderski słodki przysmak), udając, jak najlepiej udaję holenderski akcent i przy okazji gestykulując jakbym była we Włoszech. Sprzedawca ze zdziwionym uśmiechem wręczył mi paczkę stroopwafli, prawdopodobnie myśląc, że próbuję kiepsko naśladować ich język lub próbować go przedrzeźniać. To był zawstydzający, ale ujmujący moment, który nauczył mnie, jak ważna jest pokora w odkrywaniu nowej kultury.

Najważniejszym punktem mojej podróży był niewątpliwie rejs łodzią z przyjaciółmi po kultowych kanałach Amsterdamu. Nasz przewodnik był charyzmatyczny i pełen zabawnych anegdot na temat historii miasta. Jednak w trakcie jego opowiadania złośliwa mewa podleciała i zerwała mu kapelusz z głowy. Cała łódź wybuchła śmiechem, łącznie z samym przewodnikiem, który musiał kontynuować wycieczkę bez kapelusza. To był moment czystej spontaniczności, który zmienił zwykłą trasę w niezapomniane wspomnienie.

Pomimo wyzwań i zabawnych wpadek, tym, co naprawdę uczyniło tę podróż niezwykłą, było ciepło moich przyjaciół. Ich wskazówki, cierpliwość i śmiech zmieniły moje wakacje z turystycznego przedsięwzięcia w wciągające doświadczenie kulturalne. Od nauczenia mnie sztuki poruszania się rowerem po ruchu ulicznym po zapoznanie mnie z rozkoszami kuchni holenderskiej, ich koleżeństwo zamieniło nieznane ulice w dom z dala od domu.

Moje pierwsze wakacje w Holandii były pełne emocji – od zatracenia się w tłumaczeniu, po poznanie piękna holenderskich krajobrazów, a nawet udział w napadzie mewy na kapelusz. Dzięki temu nauczyłam się, że podróżowanie to nie tylko zwiedwiedzanie nowych miejsc, ale także cieszenie się nieoczekiwanym i odnajdywanie radości w najdrobniejszych chwilach. Wyjeżdżając z Holandii z sercem pełnym wspomnień i walizką pełną stroopwafli, wiedziałam, że ta podróż to dopiero początek moich globalnych przygód.

Po powrocie do Polski wiedziałam, że to nie był mój ostatni wyjazd do Holandii, ale na pewno ostatni bez znajomości języka. Co prawda w tamtych czasach ciężko było znaleźć kurs niderlandzkiego ale bez problemu za to zapisałam się na angielski, bo pomimo wcześniejszej nauki języka obcego w szkole nie potrafiłam się nim komunikować. I to był strzał w dziesiątkę bo odkryłam w sobie miłość do języków i to że można się ich uczyć z przyjemnością.

17.09.2023 Niedziela.NL // fot. Shutterstock.com

(Barbara)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Holandia: Mniej nowych studentów pielęgniarstwa

News image

Holandia: Wzrost oszustw online!

News image

Świętujemy: Dzień Matki w Polsce [26 maja]

News image

Holandia, motoryzacja: Nowy diesel? Dziękuję, wolę elektryka

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki