Polska: Nowa danina zamiast podatku Sasina? Rząd szuka pieniędzy, gdzie się da, i uderza na oślep

Polska

Fot. Pixabay

Decyzja o zamrożeniu cen prądu zmusiła rząd do poszukiwania innych źródeł dla pokrycia kosztów. Podatek Sasina prawdopodobnie nie wejdzie w życie. Ale pojawił się już nowy pomysł.

Niedawno wicepremier Jacek Sasin przedstawił rozwiązanie, które według niego miałoby załagodzić skutki gospodarcze zamrożenia cen prądu. Zaproponował, żeby niektóre przedsiębiorstwa obciążyć dodatkową opłatą. Jak informowała „Rzeczpospolita”, uogólniając, „podatek od nadmiarowych zysków (marż) miał wynieść 50 proc. i objąć nie tylko spółki Skarbu Państwa, koncerny energetyczne i banki, ale też wszystkie firmy prywatne zatrudniające powyżej 250 osób”. Szacowano, że dzięki temu państwowy budżet będzie mógł liczyć na kilkanaście miliardów złotych.

Cios w producentów energii

Czy propozycja ministra aktywów państwowych wejdzie w życie? Niewykluczone. Mimo to na razie rządzący swoją uwagę skupili na innym pomyśle. Do informacji o tym, czym  zamierzają zastąpić „daninę Sasina”, dotarł Money.pl. Zgodnie z projektem ustawy przygotowanym w ekspresowym tempie do regulowania „kwoty wpłaty” będą zobowiązane jedynie firmy produkujące energię i zajmujące się jej obrotem. Mimo że w projekcie nie padło słowo „podatek”, dla przedsiębiorstw ze wspomnianego sektora zmiany oznaczają jedno – wyższe koszty.

„Z rządowego projektu wynika, że daninę zapłacą m.in. wytwórcy energii elektrycznej wykorzystujący do jej wytwarzania energię z wiatru, energię z promieniowania słonecznego, energię geotermalną, hydroenergię, biomasę, biogaz, biogaz rolniczy oraz biopłyny, z wyjątkiem biometanu, a także odpady. Będą nią objęte także m.in. przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się obrotem energią elektryczną” – wyjawił Money.pl.

„Kwota wpłaty” ma być obliczana w zależności od technologii wytwarzania energii, co będzie regulował osobny akt prawny. Wysokość opłaty do 15 dnia każdego miesiąca ma ustalać prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Rząd dostanie rykoszetem?

Osoby krytykujące projekt szczególnie mocno akcentują włączenie do „opodatkowania” firm z branży OZE. Wskazano, że taki pomysł sprawi, że producenci ekologicznej i stosunkowo taniej energii będą niejako pokutować za wytwórców energii drogiej.

Głos w sprawie zabrał m.in. prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Janusz Gajowiecki tłumaczył, że sprzedaż energii elektrycznej opiera się na długoterminowych kontraktach, a rządowe propozycje mogą zagrozić rentowności inwestycji w tym sektorze. Podobne stanowisko w rozmowie z Money.pl zaprezentowała

Monika Mirończuk, dyrektorka Działu Prawno-Analitycznego w firmie Energy Solution.

Na razie nie wiadomo, kiedy projekt trafi pod obrady sejmu. Zły sygnał jednak poszedł. Firmy mają teraz o czym rozmyślać – o przyszłości swoich interesów.

16.10.2022 Niedziela.NL // źródło: News4Media // fot. Pixabay

(sp)

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Holandia: 8 milionów euro czeka, a gminy liczą dni

News image

Holandia: Połknął żyletki i zaatakował strażnika. Adwokaci żądają pilnej terapii

News image

Holandia: Mango z niespodzianką. Prawie 500 kilo kokainy zatrzymane w Rotterdamie

News image

Holandia: Rząd tnie wydatki na zdrowie i świadczenia. Wyższe własne ryzyko, krótsze bezrobocie, szybsza podwyżka wieku emerytalnego

Najnowsze w kategorii: Polska

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki