Najpierw znika trawa, potem pojawiają się tysiące nor. Holandia ma problem

Holandia

fot. Shutterstock.com / zdjęcie ilustracyjne

Pastwiska we Fryzji i w regionie Alblasserwaard zmagają się z bardzo poważną plagą nornic polnych. Skala szkód jest ogromna. Według Wageningen University & Research pod koniec września ślady zniszczeń były widoczne na około 18 tysiącach hektarów użytków zielonych. Na niektórych polach gryzonie wyjadły niemal całą trawę i podziurawiły ziemię siecią nor i korytarzy.

Dla hodowców bydła mlecznego oznacza to realne straty. Nornice zjadają trawę i jej korzenie, a mocno zniszczone łąki mogą wymagać ponownego przygotowania i obsiania. Jednym z najczęściej stosowanych sposobów walki jest zalewanie pól wodą. Woda wypełnia nory, zmuszając gryzonie do wyjścia na powierzchnię, gdzie stają się łatwym łupem dla mew, czapli i bocianów.

Metoda pomaga jednak tylko czasowo. Gdy ziemia ponownie wyschnie, nornice mogą wrócić. WUR ostrzega też, że populacja może jeszcze rosnąć jesienią, a szkody zwiększać się wraz z zahamowaniem wzrostu trawy. Dopiero brak pożywienia, zimowa pogoda i choroby mogą później doprowadzić do gwałtownego spadku liczby gryzoni.

We Fryzji podobne plagi pojawiają się od lat cyklicznie, mniej więcej co trzy do pięciu lat. Duże problemy notowano między innymi w 2014 i 2019 roku. W tym roku szczególnie zwraca uwagę skala szkód w Alblasserwaard, gdzie również mocno ucierpiały rozległe tereny trawiaste.

Nie wszystkie przyczyny takich gwałtownych wzrostów populacji są dobrze poznane. Wcześniejsze obserwacje wskazywały, że nornicom sprzyjają między innymi łagodne zimy oraz ciepła i sucha pogoda, ale trudno sprowadzić całe zjawisko do jednego czynnika.

Na razie rolnikom pozostaje przede wszystkim ograniczanie szkód i obserwowanie rozwoju sytuacji. WUR nadal monitoruje zniszczenia za pomocą zdjęć satelitarnych.

12.10.2026 Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki