Minister obrony nazywa Rosję wrogiem. Moskwa pyta, czy to oficjalne stanowisko Holandii

Holandia

fot. Shutterstock.com / zdjęcie ilustracyjne

Holenderska polityka wobec Rosji dostała nowe, ostrzejsze określenie. Minister obrony Dilan Yeşilgöz z VVD nie mówi już o Rosji tylko jako o agresorze, lecz nazywa ją wrogiem. Jak tłumaczy, trzeba jasno nazywać to, co się dzieje. Wskazuje przy tym na sabotaż, incydenty z dronami i inne zagrożenia, których w Europie jest coraz więcej.

Yeşilgöz użyła tego określenia podczas debaty nad budżetem obronnym w Izbie Reprezentantów. Później w rozmowie z NOS zaznaczyła jednak, że nie oznacza to, iż Holandia jest w stanie wojny z Rosją. Dodała również, że sama polityka pozostaje bez zmian. Holandia nadal inwestuje w bezpieczeństwo i współpracuje z europejskimi sojusznikami.

Reakcja z Moskwy nie kazała na siebie czekać. Rosyjska ambasada w Holandii oceniła, że słowa minister pokazują wybór „drogi konfrontacji” i zapytała, czy Yeşilgöz wypowiadała się w imieniu całego rządu. Ambasada stwierdziła jednocześnie, że Rosja nie ma agresywnych zamiarów wobec Europy ani Holandii.

Na pytanie o stanowisko całego gabinetu częściowo odpowiedział już minister spraw zagranicznych Tom Berendsen. Podkreślił, że członkowie rządu powinni mówić jednym głosem i że minister obrony wypowiada się także w jego imieniu. Sam określił Rosję jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Holandii.

Zmiana dotyczy więc przede wszystkim języka, którym holenderski rząd opisuje Rosję. Yeşilgöz podkreśla, że nie oznacza ona rozpoczęcia nowej polityki ani stanu wojny.

09.10.2026 Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki