Rosjanie czytali wiadomości urzędników? Holenderskie służby biją na alarm

Holandia

fot. Shutterstock, Inc. / zdjęcie ilustracyjne

Rosyjscy hakerzy najpewniej zdobyli poufne informacje, włamując się na konta komunikatorów używanych przez holenderskich urzędników. Tak alarmują dwie służby bezpieczeństwa: MIVD, czyli wywiad wojskowy, oraz AIVD, czyli cywilna służba bezpieczeństwa. Według nich chodzi o dane wyciągnięte z prywatnych i służbowych rozmów prowadzonych przez aplikacje takie jak WhatsApp i Signal.

Z ustaleń wynika, że atakujący przejmowali dostęp do kont w różnych komunikatorach, a potem mogli odczytywać wiadomości i zbierać wrażliwe informacje. To szczególnie niebezpieczne, bo celem nie są przypadkowe osoby, lecz ludzie mający dostęp do państwowych spraw, decyzji i kontaktów. W praktyce oznacza to ryzyko nie tylko wycieku treści rozmów, ale też szerszego rozpoznania, kto z kim rozmawia i o czym.

Holenderskie służby podkreślają, że za takimi operacjami mają stać hakerzy działający na rzecz rosyjskiego państwa. Ich celem na całym świecie mają być wysoko postawieni urzędnicy, wojskowi, politycy, a nawet dziennikarze. To pokazuje, że wojna informacyjna nie toczy się już tylko na serwerach rządów, ale także w zwykłych aplikacjach do codziennego kontaktu.

09.03.2026 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze w kategorii: Holandia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki