WOJNA: Zdezerterował na Białoruś. Emil Czeczko znaleziony martwy

Wojna

Fot. Emil Czeczko udziela wywiadu białoruskiej telewizji / screen YutoTube

Białoruskie służby poinformowały o znalezieniu ciała dezertera z polskiego wojska. Emil Czeczko uciekł w grudniu i sprzymierzył się z reżimem Łukaszenki.

O tym, że były polski żołnierz, dezerter Emil Czeczko nie żyje poinformował Komitet Śledczy Białorusi. Czeczko powiesił się w domu w Mińsku. Na razie nie ma dokładnych informacji na temat tego zdarzenia. Białoruscy prokuratorzy rozważają wszelkie możliwe wersje wydarzeń. Także zabójstwo.

Czeczko był żołnierzem 11. Mazurskiego Pułku Artylerii stacjonującego w Węgorzewie. Został wysłany na granicę polsko-białoruską w czasie, gdy do naszego kraju próbowali się przedostać imigranci ze Wschodu. Przypomnijmy, że sytuacja wówczas była dramatycznie napięta. Białorusini kierowali tłumy w stronę przejść granicznych i równie wiele osób na tzw. zieloną granicę.

Polska na miejsce wysłała Straż Graniczną, straż pożarną, policję i właśnie wojsko. Czeczko był jednym z żołnierzy, którzy mieli bronić granicy.

Jednak w grudniu uciekł na Białoruś i szybko zaczął być wykorzystywany przez reżim Łukaszenki do celów czysto propagandowych. Chętnie udzielał wywiadów, w których atakował Polskę. Mówił o „nieludzkim traktowaniu uchodźców”, donosił o strzelaniu polskich żołnierzy do imigrantów, a z każdym kolejnym wystąpieniem medialnym liczba ofiar rosła.

5 stycznia Czeczko wysłał list do polskiego ministra obrony narodowej, które strona białoruska upubliczniła. Dezerter powtórzył dotychczasowe oskarżenia i tłumaczył, że uciekł na Białoruś bo „władze Straży Granicznej wydały mi rozkaz mordowania Arabów”.

To nie wszystko. Czeczko napisał także: „Proszę o wypłatę pensji za grudzień 2021 r. oraz za styczeń 2022 r.”. I dodał, że w tych miesiącach nie pracował (był już na Białorusi) z powodu „rozkazu mordowania niewinnych ludzi”.

„Informuję również, że chcę przedłużyć umowę o pracę. Wrócę do pracy, gdy tylko prokurator w Hadze uwięzi wszystkich przestępców wojskowych, którzy kazali mi mordować Arabów” - dodał.

Kiedy tylko padła informacja o dezercji Czeczki, MON ocenił, że taki żołnierz w ogóle nie powinien zostać wysłany na misję na granicy. Chodzi o wcześniejsze zastrzeżenia do jego służby i życia. Czeczko mieszkał w Bartoszycach i kilka miesięcy przed ucieczką pobił swoją matkę. Miał mieć także problemy z narkotykami.



18.03.2022 Niedziela.NL // źródło: News4Media // fot. Emil Czeczko udziela wywiadu białoruskiej telewizji / screen YutoTube

(sm)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Solvinity odwołuje się od zakazu przejęcia przez amerykański Kyndryl. Sprawa DigiD trafi do sądu

News image

Holenderski rząd chce, by Europa do 2030 roku sama odpowiadała za swoje bezpieczeństwo

News image

Od jutra w całej Holandii obowiązuje Krajowy Plan Upałowy. W piątek nawet ponad 30 stopni

News image

Czterech holenderskich żołnierzy rannych podczas ćwiczeń wojskowych w Niemczech

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki