[ENG] By using this website you are agreeing to our use of cookies. [POL] Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas cookies [NED] Door gebruik te maken van onze diensten, gaat u akkoord met ons gebruik van cookies. OK

Na słynnym włoskim Jeziorze Como trwają dramatyczne poszukiwania 45-letniego Holendra, który zaginął wczoraj po południu. Dziś rano akcję wznowiono z użyciem specjalistycznych nurków, robota podwodnego oraz sonaru. Historia, która doprowadziła do zaginięcia mężczyzny, jest wyjątkowo poruszająca.
Jak podaje włoska agencja prasowa ANSA, chodzi o turystę, który wynajął łódź i wypłynął na jezioro razem z trójką dzieci. Około godziny 12.30 jego najstarszy syn, 16-latek, skoczył do wody, aby popływać. W tym czasie silny prąd zaczął znosić łódź coraz dalej, przez co chłopak nie mógł już do niej dopłynąć.
Widząc, że syn jest w niebezpieczeństwie, ojciec bez wahania skoczył do wody, aby mu pomóc. Niestety mężczyzna nie wynurzył się już na powierzchnię. Na łodzi zostało dwoje młodszych dzieci, ośmio- i sześcioletnie, które swoim krzykiem zwróciły uwagę osób znajdujących się na innych łodziach. Jedna z nich zdołała uratować 16-latka.
Poszukiwania mężczyzny wciąż trwają. Włoskie służby ratownicze wykorzystują specjalistyczny sprzęt, aby jak najszybciej odnaleźć zaginionego.
26.07.2026 Niedziela.NL
| Następna > |
|---|
Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione
Kat. Meble
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl
Kat. Tłumacze
więcej na ogłoszenia.niedziela.nl