Świat: Francuska pogodynka przepowiedziała katastrofę, która już staje się faktem

Świat

Fot. screen / YouTube World Meteorological Organization - WMO

Globalne ocieplenie to temat aż nadto pilny, ale wciąż lekceważony. Mimo że przyroda rewanżuje nam się szybciej, niż ktokolwiek się tego spodziewał.

W 2014 roku prezenterka Évelyne Dhéliat przedstawiła w tamtejszej telewizji TF1 fałszywą prognozę na 2050 rok. Przewidywane temperatury sięgające ponad 40 st. C miały swoje uzasadnienie w badaniach naukowych dotyczących zmian klimatu. I choć przyszłościowa prognoza miała wtedy wpłynąć na świadomość Francuzów, dziś stała się faktem.

W ubiegły weekend w Biarritz termometry pokazały prawie 43 st. To niechlubny rekord wszech czasów. To, co miało wydarzyć się 28 lat później, czyli w 2050 r., wydarzyło się już w roku 2022.



Rekordy odnotował również Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Polsce, który po zebraniu informacji z całego kraju ogłosił w niedzielę na Twitterze, że w Słubicach nad Odrą termometry pokazały 38,3 st. C.


„Oznacza to, że został wyrównany rekord temperatury powietrza dla czerwca (38,3°C w Radzyniu 26 czerwca 2019)” – czytamy w twicie IMGW.



Coraz cieplej i niebezpiecznie



– W miastach w Polsce mieszka ponad 60 proc. ludzi, więc większość obywateli naszego kraju będzie podatna na skutki przegrzania – mówiła w rozmowie z Interią dr hab. Iwona Wagner z Uniwersytetu Łódzkiego. – Najpoważniejsze konsekwencje z tego tytułu spotkają osoby po 65. roku życia, dzieci czy osoby cierpiące na przewlekłe choroby układu krążenia i układu oddechowego – dodała.



Możemy spodziewać się również, że coraz częściej będziemy doświadczać zjawiska tzw. tropikalnych nocy.



– Zmiany klimatu to nie tylko rosnąca średnia globalna temperatura, a więc cieplejsze zimy i lata. Konsekwencją tego procesu jest także zwiększona liczba fal upałów i nocy tropikalnych – wyjaśniła ekspertka.



Winny jest też człowiek



Według raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu za zmiany w klimacie w dużej mierze odpowiada człowiek i jego działalność. Zespół Doradczy ds. Kryzysu Klimatycznego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk zauważa w swojej publikacji, że do powstrzymania dalszego rozwoju niebezpiecznej tendencji konieczna jest całkowita zmiana społeczna i gospodarcza.



„Niezbędne są transformacje we wszystkich dziedzinach życia społeczno-gospodarczego, zwłaszcza zmiany filozofii podejścia, rozwoju i zarządzania oraz zmian prawnych w obszarach energii, transportu, infrastruktury, systemów przemysłowych, ekonomii, biznesu, technologii, zdrowia, bezpieczeństwa, gospodarki wodno-środowiskowej oraz polityki, komunikacji i partycypacji społecznej. Transformacje systemów muszą być bezprecedensowe pod względem skali, być związane ze znacznym ograniczeniem emisji we wszystkich sektorach, szerokim pakietem działań adaptacyjnych oraz znacznym wzrostem inwestycji w odpowiednich obszarach, w tym inwestycji w zielony rozwój” – czytamy.



Naukowcy PAN ostrzegają, że jeśli zmiany te nie zostaną wprowadzone, coraz częściej będziemy mierzyć się z narastającymi falami upałów i niszczycielskimi zjawiskami. Co za tym idzie – zmniejszą się plony i dostęp do wody, obniży poziom życia ludzi, co zmusi ich do migracji lub zwiększy śmiertelność. W ocenie ekspertów kluczowe jest m.in. skupienie się na wprowadzeniu na jak największą skalę bezemisyjnych źródeł energii.



„Obserwujemy wymieranie gatunków i potencjalnie nieodwracalne zmiany ekosystemów. To destabilizuje biosferę, od której zależy nasze przeżycie i system społeczno-gospodarczy” – czytamy na stronie internetowej.

Link: TUTAJ.


25.06.2022 Niedziela.NL // źródło: Newes4Media // fot. screen / YouTube World Meteorological Organization - WMO

(sc)


Komentarze 

 
+1 #3 A 2022-06-25 18:17
Cytuję Jarek:
Przemiana społeczna i gospodarcza moim zdaniem się nie wydarzy dopóki nie zaleje połowy Holandii albo nie wydarzy się inna katastrofa. Ludzie są wygodni i nie zgodzą się na ograniczenie samochodów albo na ponoszenie kosztów. Dopiero jak już będzie za późno zaczną się rządy państw zastanawiać co tu zrobić.Tak było w covidzie . Gdy wirus zaatakował w Lombardii to Unia Europejska zbierała się i zbierała i nie mogła się zebrać. Dopiero gdy wirus zaatakował w całej Europie to się w końcu zebrali żeby coś postanowic.


Gdyby nic nie zrobiono efekt byłby ten sam z tą różnicą, że miałbyś trochę więcej pieniędzy w portfelu (dużo niższa inflacja).
Cytuj
 
 
+1 #2 A 2022-06-25 18:02
Nie da się przewidzieć pogody w miarę dokładnie na miesiąc do przodu, a pogodynka wie co będzie w 2050 :). Globalne ocieplenie to naturalny cykl na ziemi, a cała reszta wokół tego to wyciąganie pieniędzy od ludzi. W Azji gdzie żyje lwia część ludzkości nikt nie zawraca sobie tym głowy.
Cytuj
 
 
-4 #1 Jarek 2022-06-25 10:20
Przemiana społeczna i gospodarcza moim zdaniem się nie wydarzy dopóki nie zaleje połowy Holandii albo nie wydarzy się inna katastrofa. Ludzie są wygodni i nie zgodzą się na ograniczenie samochodów albo na ponoszenie kosztów. Dopiero jak już będzie za późno zaczną się rządy państw zastanawiać co tu zrobić.Tak było w covidzie . Gdy wirus zaatakował w Lombardii to Unia Europejska zbierała się i zbierała i nie mogła się zebrać. Dopiero gdy wirus zaatakował w całej Europie to się w końcu zebrali żeby coś postanowic.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Rząd zakaże zatrudniania pracowników tymczasowych w holenderskich rzeźniach. Zakaz za dwa lata

News image

Ponad 100 holenderskich dziewcząt zmuszonych do prostytucji za granicą. Problem może być znacznie większy

News image

Sąd zaostrzył wyrok za brutalne zabójstwo żony. 21,5 roku więzienia zamiast 14

News image

Pięciu rolników zatrzymanych podczas protestu traktorami przed parlamentem w Hadze

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki