Polki wykonają aborcję za granicą. Belgowie pomogą finansowo

Zdrowie i Uroda

Fot. iStock / screen Facebook Aborcyjny Dream Team

Polski rząd ogranicza prawa kobiet do decydowania o własnym ciele. Tymczasem belgijskie władze przekazują pieniądze na pomoc Polkom w przerywaniu niechcianej ciąży.

Trybunał Konstytucyjny na początku ubiegłego roku uznał, że aborcja w Polsce może być wykonywana legalnie tylko w ściśle określonych okolicznościach. Według sędziów orzekających w tej sprawie - przerwanie ciąży na podstawie stwierdzenia wad płodu lub zagrożenia życia dziecka nie jest zgodnie z konstytucją. Kontrowersyjne stanowisko TK spowodowało, że na ulice polskich miast wyszły tłumy osób protestujących przeciwko ograniczaniu kobietom wolności w decydowaniu o własnym zdrowiu i życiu.



Pieniądze na aborcję 

Aborcyjny Dream Team to grupa kobiet, które pomagają Polkom w przerywaniu ciąży nawet wtedy, kiedy nie jest to zgodne z obowiązującym prawem.

Okazuje się, że działania aktywistek popierają nawet przez inne państwa. Najlepszym tego dowodem może być czwartkowa decyzja belgijskiego rządu, który po raz kolejny postanowił przekazać pieniądze na pomoc polskim kobietom, które – żeby dokonać aborcji – muszą wyjechać z kraju.



„Jesteśmy w Brukseli i dosłownie przed chwilą Sekretarz Stanu ds. Równości Płci Sarah Schlitz ogłosiła, że przekazują 20 000 euro na Aborcję Bez Granic, aby wesprzeć osoby, które nie mają dostępu do aborcji w Polsce” – ogłosił ADT na Facebooku, dodając, że w 2021 roku Schlitz wraz z ministrem Frankiem Vandenbrouckem przekazali już 10 000 euro na zabiegi aborcji dla Polek, których nie stać na wyjazd na zabieg za granicę.


Do więzienia za pomoc ofierze przemocy

W poście przytoczono również historię Justyny, jednej z aktywistek teamu, której grozi kara więzienia za pomoc w aborcji.



„Justynie grożą trzy lata więzienia za to, że wysłała swoje tabletki aborcyjne kobiecie będącej w przemocowej relacji. Justyna i Ania zostały nakryte, bo mąż Ani kontrolował jej telefon, pocztę mailową. Wezwał policję, gdy Ania wróciła do domu z tabletkami. 14 lipca w Warszawie odbędzie się druga rozprawa sądowa” – czytamy.



Z wdzięczności za pomoc aktywistki z ADT przekazały Sarze Schlitz bluzę z napisem „Pomagam w aborcjach” i zrobiły pamiątkowe zdjęcie.

Link: TUTAJ.


01.07.2022 Niedziela.NL // źródło: News4Media // fot. iStock / screen Facebook Aborcyjny Dream Team

(sc)


Komentarze 

 
-1 #4 Matthew 2022-07-04 05:34
“ Nie prawda, że polski rząd ogranicza prawa kobiet do decydowania o własnym ciele” - hahahahHahahah ***u :D bo tylko tak mozna nazwac komunistyczna ***e popierajaca ***ski pis
Cytuj
 
 
+1 #3 Marek 2022-07-03 23:11
Świat zwariował. To nie jest kwestia prawdy. To jest kwestia filozoficzna i tego kto ma jakie poglądy. Jedni piszą że płód to życie a życie trzeba chronić inni jak tu redakcja niedzieli że ograniczane są prawa kobiet do własnego ciała. I teraz na poziomie poglądów partii rządzącej określa się prawo i stosuje przymus państwowy ale tak czy siak kwestia kto ma rację nie ma rozwiązania. Ale dopłaty innego rządu dla Polek uważam za przesadę.
Cytuj
 
 
-3 #2 kami 2022-07-02 13:42
Powinny być kary za współudział w morderstwie dziecka,czy dopłacają również swoim obywatelkom za zabicie dziecka????BO PRZECIEŻ PŁÓD NOSZONY POD SERCEM TO DZIECKO!! a jeśli ktoś nie chce dziecka to niech się zabezpiecza albo nie uprawia seksu!!
Cytuj
 
 
-2 #1 anthony0014 2022-07-02 04:17
Nie prawda, że polski rząd ogranicza prawa kobiet do decydowania o własnym ciele. Dziecko ma swoje DNA, więc jest osobnym organizmem. Nie może być czegoś takiego jak prawo do aborcji ponieważ zabójstwo nie może być prawem.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
Najnowsze ogłoszenia wyróżnione
Linki