Holenderskie ciekawostki: Jak holenderski artysta pomógł w rozsławieniu Jana III Sobieskiego

Holenderskie ciekawostki

fot. Shutterstock, Inc.

Po zwycięstwie nad Turkami w bitwie pod Wiedniem Jan III Sobieski stał się bohaterem o międzynarodowej sławie, a jego trumf wychwalali kronikarze, poeci i artyści w całej Europie. Wielu z nich inspirowało się pracami wykonanymi wiele lat wcześniej przez pewnego Holendra…

Interesujący tekst o tym, jak sztychy i ryciny przedstawiające polskiego króla stworzone przez amsterdamskiego artystę Romeyna de Hooghe inspirowały europejskich artystów, wychwalających wiedeński tryumf Sobieskiego z 1683 r., napisał Paul Hulsenboom, młody naukowiec z Uniwersytetu w Nijmegen.

Artykuł zatytułowany „De Poolse Hercules. Romeyn de Hooghe en de Nederlandse receptie van Jan III Sobieski voorafgaand aan het Ontzet van Wenen” („Polski Herkules. Romeyn de Hooghe i holenderska recepcja Jana III Sobieskiego przed bitwą pod Wiedniem”) ukazał się w czasopiśmie naukowym „Neerlandica Wratislaviensia” (29/2019), redagowanym przez Katedrę Niderlandystyki im. Erazma z Rotterdamu Uniwersytetu Wrocławskiego.

Tekst Hulsenbooma w języku niderlandzkim (wraz z krótkim streszczeniem w języku angielskim) znajdziemy: TUTAJ.

Autor przypomina, że już przed odsieczą wiedeńską w Niderlandach zauważano militarne sukcesy i rosnące polityczne znaczenie Sobieskiego. Najlepszym na to dowodem były prace graficzne autorstwa De Hooghe, szczególnie sztych przedstawiający króla na koniu w trakcie wygranej bitwy pod Chocimiem (1674 r.).

Sztychy De Hooghe wykonywane były na zlecenie samego króla, który go zatrudnił na swoim dworze. Trafiały więc głównie na „polski rynek”, gdzie zapewne pełniły funkcję propagandową, ale zobaczyć je można było także w Niderlandach. De Hooghe był popularnym artystą, a jego prace były chętnie kupowane.

W Niderlandach, podobnie jak w wielu innych zakątkach Europy, obawiano się Turków, a Rzeczpospolita Obojga Narodów pod panowaniem Jana III Sobieskiego uchodziła w oczach wielu za przedmurze chrześcijaństwa, przypomina Hulsenboom. De Hooghe, umieszczając w polskich pracach odwołania do uniwersalnej symboliki klasycznej i chrześcijańskiej, umacniał takie skojarzenia. W Niderlandach (szczególnie tych północnych) dominowali co prawda protestanci, ale katolik Sobieski był Holendrom bliższy niż Imperium Osmańskie.

Kiedy więc po wiedeńskiej wiktorii o Sobieskim mówiło się w całej Europie, a tutejsi artyści rzucili się do tworzenia portretów polskiego obrońcy chrześcijaństwa, wielu z nich sięgnęło po wcześniejsze prace Holendra. Niektórzy zwyczajnie je kopiowali, inni twórczo je przerabiali, a jeszcze inni tylko się nimi sugerowali i inspirowali. Hulsenboom wymienia sporo przykładów, potwierdzających tę tezę.

Obraz Sobieskiego, jaki stworzył De Hooghe, miał zatem wielki wpływ na to, jak po zwycięstwie pod Wiedniem w Europie postrzegano Jana III Sobieskiego i całą Rzeczpospolitą Obojga Narodów.

„Artyści, rzemieślnicy i autorzy zarówno z Republiki Zjednoczonych Prowincji [ówczesnej Holandii], jak i z innych państw sięgnęli po przykłady z De Hooghe, a w szczególności po jego portret na koniu [Sobieski pod Chocimiem]. W ten sposób De Hooghe odegrał decydującą rolę w formowaniu wizerunku tego polskiego Herkulesa”, przekonuje Hulsenboom.

04.11.2020 Niedziela.NL // fot. Pomnik Jana III Sobieskiego w Gdansku // Shutterstock.Inc

(łk)


Komentarze 

 
+1 #3 P. Pakos 2020-12-04 16:21
Po zwycięstwie to "obrońca chrześcijaństwa". Przed protestanci pili w knajpach za klęskę katolików. Tak przy okazji... Holendrzy wspierali Turków w wojnie z Polską. Szwedów z resztą też.
Cytować
 
 
+1 #2 wp 2020-11-05 14:02
@ Mariusz Nagorsk Eee tam, dziś szybko trafił by do lochu za rasizm, ksenofobię, mowę nienawiści... teraz Europa wpuszcza wszystkich jak leci truchtając do swojej zagłady. Dobrze, że Król Jan nie musi tego oglądać.
Cytować
 
 
+3 #1 Mariusz Nagorsk 2020-11-05 06:43
Przydallby się Jan w dzisiejszych czasach
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież