Holenderska policja uważa, że zaginiony w 2013 roku Belg padł ofiarą morderstwa

Archiwum '19

fot. EggHeadPhoto / Shutterstock.com

W miniony wtorek, w programie telewizyjnym Opsporing Verzocht, policja rozmawiała o sprawie zniknięcia Jelle Leemans. Holenderscy śledczy uważają, że Belg został zamordowany w czasie transakcji narkotykowej, która miała miejsce w Holandii, w listopadzie 2013 roku.

Po emisji programu policja otrzymała około 35 wskazówek dotyczących zaginionego mężczyzny. Leemans wkroczył do środowiska narkotykowego po tym, jak w 2013 roku stracił pracę. Regularnie przekraczał belgijsko-holenderską granicę, w celu zakupu dużej ilości narkotyków.

Ostatni raz widziano go 21. listopada 2013 roku. Tego dnia odbył podróż do Nispen w Brabancji Północnej – stamtąd dał ostatni znak życia. Nieco później, około godziny 11:30, radar zarejestrował jego samochód w Brasschaat (Belgia). Nie wiadomo, czy podróżował nim 27-latek.

Policja poszukuje trzech osób, które mogą być powiązane ze zniknięciem Leemansa: kobiety, której DNA znaleziono na zjedzonej do połowy kanapce w aucie zaginionego, a także dwóch mężczyzn, którzy kręcili się wokół jego samochodu w Nispen. Obecnie sprawa utknęła w martwym punkcie.


10.04.2019 KK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Amsterdamski gwiazdor mody dostał znacznie wyższy wyrok. Sąd apelacyjny uznał dodatkowe zarzuty

News image

Nowi wnioskodawcy azylowi dostaną pierwszeństwo. Część osób może czekać na decyzję nawet trzy lata

News image

Zelandia zamraża nowe miejsca noclegowe na wybrzeżu. Chce powstrzymać rozbudowę parków wakacyjnych

News image

Minister daje branży mięsnej ultimatum do 15 czerwca. Grozi zakaz zatrudniania przez agencje pracy

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki