Holandia: Co za mecz! Ajax w półfinale Ligi Europy

Archiwum '17

Ajax, fot. Ververidis Vasilis / Shutterstock.com

Dla kibiców amsterdamskiej drużyny czwartkowe starcie Ajaxu z Schalke musiało być prawdziwym horrorem. Ajax kończył mecz w dziesiątkę i przegrywał w dogrywce, ale podopieczni Petera Bosza pokazali charakter i to oni powalczą o miejsce w finale Ligii Europy.  

- Pokazaliśmy charakter, walczyliśmy do końca – powiedział tuż po meczu Nick Viergever, jeden z bohaterów czwartkowego rewanżu ćwierćfinału Ligi Europy. To właśnie 27-letni obrońca przechylił w dogrywce szalę zwycięstwa w dwumeczu na stronę Ajaxu.

Początkowo nic nie zapowiadało aż takich emocji. Wicemistrz Holandii przyjechał do Gelsenkirchen z solidną zaliczką: w rozegranym tydzień wcześniej pierwszym starciu amsterdamczycy zwyciężyli po świetnej, ofensywnej grze 2-0 (więcej TUTAJ). Mimo kiepskiego początku w rewanżu (już w drugiej minucie po strzale Meyera piłka uderzyła w słupek) na przerwę amsterdamczycy schodzili z korzystnym wynikiem: 0-0.

Wszystko to szybko zmieniło się w ciągu czterech fatalnych dla Ajaxu minut: w 53. gola dla gości strzelił Goretzka, a w 56. minucie po strzale Burgstallera wynik dwumeczu brzmiał: 2-2. Czyżby słabo grający w obronie amsterdamski klub pozwolił sobie wydrzeć awans do półfinału Ligi Europy? Takie myśli na pewno musiały pojawić się w umysłach holenderskich fanów w 80. minucie, kiedy Veldman został ukarany drugą żółtą kartką.  

Dopingowane przez dziesiątki tysięcy kibiców Schalke miało przewagę własnego stadionu i jednego zawodnika oraz wiele czasu, by choćby w dogrywce rozstrzygnąć losy dwumeczu na swoją korzyść.

Kiedy w 101. minucie Caligiuri dał Schalke prowadzenie 3-0, wydawało się, że europejska przygoda Ajaxu dobiegła końca. Amsterdamczycy jednak nie poddali się i dziesięć minut później doszło w tym thrillerze do kolejnego zwrotu akcji. Viergever wykorzystał zamieszanie w polu karnym, rzucił się w kierunku piłki, która kopnięta przez jednego z graczy Schalke tak odbiła się od jego nogi, że rozgrywający świetny mecz bramkarz Ralf Fährmann tym razem nie miał szans. 3-3 w dwumeczu, ale dzięki bramce strzelonej na wyjeździe to Ajax miał awans w kieszeni. 

W szalonej końcówce spotkania wycieńczeni zawodnicy obu drużyn coraz słabiej bronili i stwarzali kolejne okazje, ale to Ajax okazał się skuteczniejszy. W ostatniej minucie pełnego emocji meczu Younes zachował zimną krew i wpisał się na listę strzelców, przypieczętowując awans Ajaxu.

Wicemistrz Holandii przegrał w Gelsenkirchen 2-3, ale w dwumeczu wygrał 4-3. Dla Ajaxu to historyczny wyczyn, bo po raz ostatni klub ze stolicy Holandii w półfinale europejskich pucharów grał dwadzieścia lat temu.

- To nie był nasz najlepszy mecz, ale moi zawodnicy pokazali charakter – cieszył się Peter Bosz, 53-letni trener Ajaxu. – Radość w szatni była olbrzymia. Jesteśmy w półfinale i teraz wszystko jest możliwe – dodał.

O tym, kto będzie rywalem amsterdamczyków w walce o finał Ligi Europy zdecyduje piątkowe losowanie. Ajax trafić może na Manchester United, Olympique Lyon albo Celtę de Vigo.

Półfinały Ligi Europy rozegrane zostaną 4 i 11 maja. Finał 24 maja w Sztokholmie.


21.04.2017 ŁK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze wiadomości
News image

Rzecznik praw obywatelskich krytykuje opłaty za tunel Blankenburg. „System jest zbyt skomplikowany”

News image

Superfala upałów oficjalnie potwierdzona. Pierwszy taki czerwiec w historii

News image

Asfalt pęka i wybrzusza się na holenderskich drogach. Upały uszkadzają nawierzchnię

News image

Zabił byłą partnerkę psim łańcuchem i próbował upozorować samobójstwo. Sąd skazał go na 21 lat więzienia

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki