Holandia: Nielegalny dom publiczny w... mieszkaniu socjalnym!

Holandia

Fot. Shutterstock, Inc.

Spółdzielnia mieszkaniowa Ymere próbuje eksmitować lokatora z domu socjalnego ulokowanego przy Hendrik Werkmanstraat w Almere po tym, jak w marcu policja znalazła w jego mieszkaniu nielegalny dom publiczny.

Najemca walczy z eksmisją, twierdząc, że policja wkroczyła na seks imprezę, a nie do nielegalnego domu publicznego. Jak donosi Omroep Flevoland, sprawa trafiła przed sąd w minioną środę, 2 listopada.

Według Ymere, dom był sex klubem, zaś w każdej sypialni było jedynie łóżko i krzesło. Obecne na miejscu prostytutki powiedziały policji, że pracowały lub nadal pracują w tej lokalizacji. Jedna zeznała, że płaciła za pokój dziennie 100 euro.

Burmistrz Almere zamknął dom publiczny, a spółdzielnia Ymere rozwiązała umowę najmu. Według spółdzielni, prowadzenie nielegalnego domu publicznego jest wystarczającym powodem do eksmisji, poza tym sąsiedzi również skarżyli się na uciążliwości. „Często robili to anonimowo, bo bali się tego lokatora. To był bardzo onieśmielający człowiek” – powiedział pracownik Ymere.

Adwokat mężczyzny twierdzi, że spółdzielnia mieszkaniowa „przesadza”. Według niego, jego klient nie prowadził nielegalnego domu publicznego, ale raz lub dwa razy w roku urządzał seks-imprezy z prywatnie zatrudnionymi prostytutkami. To właśnie je policja zatrzymała w marcu.


Prawnik twierdzi również, że dowody przeciwko jego klientowi nie są „wystarczająco wiarygodne”, zaś policja mogła błędnie zrozumieć cudzoziemców świadczących usługi seksualne. Sąd wyda wyrok w tej sprawie za dwa tygodnie.

08.11.2022 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(kk)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki