Temat dnia. Holandia: Zobacz film, o którym mówi cała Holandia. Wstrząsające relacje ofiar wykorzystywania seksualnego w „The Voice of Holland”

Temat Dnia

Fot. Shutterstock, Inc.

Wstrząsające, okropne, obrzydliwe, brak słów – po tym, jak w czwartek na platformie YouTube zamieszczono długi reportaż o prawdopodobnym wykorzystywaniu seksualnym uczestniczek popularnego programu telewizyjnego „The Voice of Holland” komentarze były jednoznaczne.

Reportaż obejrzało już ponad 7,7 mln widzów (stan na piątkowe popołudnie). Można go obejrzeć na YouTube, także z napisami w języku angielskim:

Holandia już od wielu dni żyje skandalem wokół telewizyjnego hitu „The Voice of Holland”. Autorami materiału zamieszczonego na YouTube są dziennikarze śledczy z kanału BOOS.

Już sama zapowiedź opublikowania tego filmu wywołała lawinę zdarzeń. Jeszcze przed emisją Jeroen Rietbergen, lider zespołu grającego w „The Voice”, przyznał się do tego, że wykorzystywał swoją pozycję i utrzymywał niedopuszczalne kontakty seksualne z uczestniczkami programu i złożył rezygnację. Stacja RTL, nadająca program, poinformowała, że na czas nieokreślony zawiesi emisję tego programu.

Autorzy reportażu zebrali świadectwa kilkudziesięciu byłych uczestniczek „The Voice”. Wiele z nich twierdzi, że padło ofiarą wykorzystywania seksualnego. Sprawcami mieli być oprócz Rietbergena także juror i znany raper Ali B, jeden z reżyserów programu oraz znany piosenkarz Marco Borsato.

Holandia: Znany holenderski piosenkarz oskarżony o wykorzystywanie seksualne nastolatki

W przypadku Borsato chodzi o program „The Voice Kids”, a oskarżenia dotyczą wykorzystywania seksualnego niepełnoletnich dziewczyn i dzieci. W przypadku rapera Ali B oskarżenia dotyczą również gwałtu. Borsato i Ali B nie przyznają się do tych czynów. Kilka potencjalnych ofiar złożyło już doniesienia o popełnieniu przestępstwa.

Emisja tego reportażu wstrząsnęła holenderską opinią publiczną i mediami. Ali B i Marco Borsato to od lat wielkie gwiazdy holenderskiego show-biznesu, a „The Voice” to niezwykle popularny program.

W końcowej części reportażu BOOS wypowiada się John de Mol, magnat medialny i twórca „The Voice” i wielu innych formatów telewizyjnych. John de Mol to jeden z najbogatszych Holendrów i jedna z najbardziej wpływowych postaci w holenderskiej telewizji. Co ciekawe, jego siostra Linda de Mol – również bardzo wpływowa w świecie telewizji i mediów – jeszcze do niedawna była partnerką Rietbergena. Kilka dni temu poinformowała jednak, że „zakończyła z nim relację”.

John de Mol twierdzi, że w przeszłości tylko raz dotarła do niego skarga na niedopuszczalne zachowanie Rietbergena. Jedna z uczestniczek poinformowała producentów, że Rietbergen wysyłał jej wiadomości na WhatsApp o seksualnym charakterze (przesłał jej między innymi zdjęcie swojego penisa).

– Zbeształem go wtedy okropnie – przyznał de Mol, ale nie wyrzucił szwagra z pracy. De Mol podkreślał, że o innych przypadkach wykorzystywania seksualnego w tym programie, w tym o sytuacjach z udziałem Marco Bosaro i Aliego B, wcześniej nie wiedział. Jednocześnie de Mol w rozmowie z dziennikarzem BOOS wielokrotnie podkreślał, że „kobiety powinny od razu o takich sprawach mówić” i nie rozumie, czemu tego nie robią.

Wielu komentatorów uważa, że de Mol w tym wywiadzie nie wykazał się empatią i częściowo próbował zrzucić winę na same ofiary. Dzień po publikacji filmu doszło do bezprecedensowej sytuacji: zatrudnione w firmie de Mola kobiety wykupiły w dzienniku „AD” ogłoszenie na cała stronę z tekstem: „Drogi Johnie, wina nie leży po stronie kobiet. Pozdrawiamy, kobiety z twojej firmy”.

Znana holenderska piosenkarka Anouk, która również była jednym z jurorów w tym programie, już po ujawnieniu pierwszych informacji na temat możliwego molestowania w „The Voice” poinformowała, że nie zamierza dalej występować w tym programie. – To jakaś skorumpowana banda. Nie chcę pracować w miejscu, w którym grupa mężczyzn przez lata wykorzystywała swoją pozycję, a inni to tuszowali i udawali, że nic się nie dzieje – powiedziała Anouk w emocjonalnym nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

21.01.2022 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)


Komentarze 

 
+2 #1 Darek 2022-01-21 17:17
Co za skandal. Teraz co najmniej rok zanim ich osądzą o ile w sądzie można jeszcze coś wygrać.
Cytuj
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze ogłoszenia wyróżnione
Linki