Reklama

Studenci, używajcie długopisów, a nie laptopów!

Archiwum


Nudny wykład, więc sprawdzę co tam na Facebooku – tak myśli coraz więcej holenderskich (i nie tylko) studentów. Uniwersytet w Utrechcie chce z tym skończyć.

Studenci kierunku „komunikacja i informacja naukowa” (Communicatie- en informatiewetenschappen) Uniwersytetu w Utrechcie (Universiteit Utrecht) nie będą mogli odtąd wnosić przenośnych komputerów do sal wykładowych, poinformował w środę 26 listopada dziennik „Metro”. Notatki mają sporządzać długopisem na papierze, a nie na laptopie, uznały władze uniwersytetu.

Dlaczego? Ponieważ profesorowie zauważyli, że laptopy rozpraszają studentów. Gdyby służyły im jedynie do zapisywanie notatek w wykładu czy do wyszukiwania dodatkowych informacji związanych z tematem zajęć, nie byłoby problemu. Często studenci wykorzystują komputer jednak do innych celów.

- W trakcie gościnnych wykładów siadam czasem z tyłu sali i dopiero wtedy zdaję sobie sprawę z tego, jak wielu studentów korzysta w trakcie zajęć z Facebooka. Używanie laptopu do robienia notatek to dobra rzecz, ale niestety większość studentów wykorzystuje go do innych celów – powiedział dziennikowi „Metro” wykładowca Niels Taatgen z innej uczelni wyższej, Uniwersytetu w Groningen.

Taatgen specjalizuje się w badaniach nad „multitasking”, czyli wykonywaniu wielu czynności jednocześnie. Według niego wielu studentów przecenia swoje możliwości, myśląc, że są w stanie jednocześnie słuchać wykładu i sprawdzać wiadomości na Facebooku. Także inni eksperci przyznają, że odstawienie laptopów i powrót do długopisów i zeszytów znacznie pomaga w przyswajaniu nowych wiadomości w trakcie wykładu.

- Z badań wynika, że jesteśmy lepiej skoncentrowani, jeśli nie zajmujemy się wieloma rzeczami na raz. Kto słyszy jedynie fragmenty wykładu, nie ma czasu, by się nad nim głębiej zastanowić. Nie jesteśmy pierwszym uniwersytetem, który doszedł do takiego wniosku: na niektórych amerykańskich uczelniach już od pewnego czasu studenci muszą sobie radzić na wykładach bez laptopów – tłumaczył Mirko Tobias Schäfer z utrechckiej uczelni.

Niektórym studentom zakaz wnoszenia laptopów na wykłady początkowo się nie podobał, ale teraz reakcje są głównie pozytywne, dodał Schäfer. – Wielu studentów mówi, że teraz łatwiej im zapamiętać informacje przekazane w trakcie wykładu – dodał.

Wykonywanie różnych czynności jednocześnie nie jest samo w sobie niczym złym, podkreśla Taatgen. – Łączenie niektórych z czynności się jednak nie udaje. Tak jest właśnie w przypadku jednoczesnego słuchania i surfowania po sieci. Obie czynności odwołują się do tych samych czynności mózgu i przez to bardzo szybko traci się koncentrację – powiedział w „Metro” Taatgen.

 

Ł.K., Niedziela.NL

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama