Ciepłe myśli na holenderską niedzielę: Tato (cz.245)

Ciepłe myśli

Fot. Shutterstock, Inc.

Ciepłe myśli na holenderską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur


Tato

Dziś po raz drugi i ostatni wrócę do tematu niderlandzkiego piosenkarza, poety i tekściarza Stefa Bosa, po raz ostatni będę również próbować swoich sił jako tłumaczka. Stef Bos jest jednym z moich ulubionych holenderskich artystów. Piszę o nim również dlatego, że piosenka, o której chcę dziś wspomnieć i przetłumaczyć nosi tytuł „Tata” („Papa”) a dzisiaj w Holandii obchodzony jest właśnie Dzień Taty. Utwór ten wyciska łzy z oczu, każdej osobie, która ma lub miała szczególnie ciepłą relację ze swoim tatą. Niestety najczęściej rozumie się słowa tego utworu, gdy jest już za późno.

„Mam te same oczy,
moja twarz przypomina twoją.
Kiedyś byłej narwańcem,
kiedyś ja też taka byłam,
jednak odnaleźliśmy nasz spokój”

Formę pierwszej osoby dopasowałam do siebie. Jeśli śpiewa ją (lub czyta) mężczyzna słowa będą brzmiały „Kiedyś ja też taki byłem”.

Utwór ten przetłumaczyłam dla mojego taty. Jednak słów tych nigdy nie przeczytał. Spóźniłam się. Dlatego dziś z okazji dnia taty chcę je zapisać dla wszystkich ojców. Dla tych, którzy są i dla tych którzy odeszli. Dla nas wszystkich, którzy z okazji Dnia Taty zapalają znicze.

„Siedzimy obok siebie,
nie mówimy wiele.
Wszystko, co robisz, robię podobnie.
Tato jestem do Ciebie coraz bardziej podobna.”

Dzień Taty w Holandii obchodzony jest zawsze w trzecią niedzielę czerwca. Tradycje związane z tym dniem nie różnią się właściwie wcale o tych kultywowanych z okazji Dnia Mamy. Niezbędny jest prezent i śniadanie do łóżka. Podobnie jak przed świętem wszystkich mam, tak i przed tym dniem we wszystkich w prawie każdej gazetce reklamowej pojawiają się propozycję prezentów dla ojców. Nabyć można właściwie wszystko od skarpet, przez alkohol do elektroniki.

„Mam te same dłonie,
na mojej twarzy pojawiają się twoje zmarszczki.
Masz swoje pomysły,
ja mam swoje.
I błądzimy w myślach,
ale zawsze wracamy do domu”

Najważniejsze dla mnie były rozmowy z moim tatą. Najbardziej lubiłam te, gdy wiedzieliśmy, co chcemy powiedzieć, jeszcze zanim to zrobiliśmy. Lubiłam siedzieć w kawiarence i zamawiać z nim kawę z bitą śmietaną. Najbardziej nienawidziłam rozmów, gdy był w szpitalu na kolejnej chemii, gdy było mu tak źle a ja nic nie mogłam zrobić.

„Prawdy, której szukałeś
i nigdy jej nie znalazłeś, teraz ja szukam.
Choć wiem, że na próżno, tak długo jak żyję.
Bo tato, jestem do ciebie coraz bardziej podobna”

W szkołach dzieci przygotowują prezenty dla swoich tatusiów. W piątek pakowane są do toreb, by zabrać je do domów i w niedzielę po śniadaniu do łóżka uroczyście wręczyć. Nasze dzieci są już za duże, dlatego teraz na Dzień Taty zawsze coś kupują. W tym roku jednak moja córka wpadła na pomysł, by zrobić dla taty taką sama laurkę, jaka zrobiła 15 lat temu. Tamtą jeszcze mój mąż ma i teraz obok tej wyblakłej stoi nowa.

„Kiedyś byłeś surowy
i czasem ciebie nie znosiłam,
ale twoje słowa dźwięczą mi w uszach.
I teraz mówię tak jak ty kiedyś mówiłeś”

Nie pamiętam, co podarowałam mojemu tacie na ostatni jego dzień. Zła jestem, że nie pamiętam. Dziś tłumaczę te słowa i celebruję wszystkie dobre wspomnienia. Ponieważ wiem, że jak długo będę go wspominać, tak długo będzie przy mnie.

„Nie wierzę w nic i kocham za mocno
i być może stałam się kimś, kim wcale nie chciałeś bym była.
Ale tato, jestem wciąż bardziej do Ciebie podobna”

Z okazji Dnia Taty wszystkim ojcom życzę cierpliwości, ciepła i dobroci. Życzę mądrości i czasu. Dla wszystkich dużo zdrowia i aby każdy dzień był trochę jak Dzień Taty.

„Wierzysz w Boga, więc pójdziesz do nieba.
Ja w nic nie wierzę, więc po śmierci się już nie spotkamy.
Ale tato, przypominam ciebie coraz bardziej.”

Link: TUTAJ.

Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie.

Agnieszka



19.06.2022 Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

(as)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama
Najnowsze komentarze
Najnowsze ogłoszenia wyróżnione
Linki