Reklama

Ciepłe myśli na holenderską niedzielę: Wywiadówka po niderlandzku (cz.188)

Ciepłe myśli

 fot. trashbox / Shutterstock.com

Ciepłe myśli na holenderską niedzielę, czyli cykliczne spotkania przy porannej kawie

Agnieszka Steur


Wywiadówka po niderlandzku

Wielokrotnie w moich niedzielnych tekstach poruszałam temat tego, jak wygląda szkoła w Holandii. Dziś pragnę ponownie napisać na ten temat kilka słów. O szkołach w Holandii można opowiadać bez końca. Można po prostu przekazywać informacje lub pokusić się o porównanie ich z tymi znanymi z Polski, opisując, co je łączy i co dzieli. Dziś chcę napisać o tym, jak w Holandii wyglądają wywiadówki w szkołach podstawowych.

Warto o tym wspomnieć, ponieważ spotkania te bardzo się różnią od tych, które znamy z Polski. W Holandii nauczyciel nie spotyka się równocześnie z wszystkimi rodzicami swoich uczniów. Rodzice każdego z dzieci zapraszani są na indywidualne spotkanie zwane tutaj – „dziesieciominutówkami”, to moje swobodne tłumaczenie, ponieważ dosłownie spotkanie to nosi nazwę „tien minuten gesprek”, czyli dziesięciominutowa rozmowa. „Dziesieciominutówka” brzmi lepiej.

Jak to działa? Co należy wiedzieć?

Czytelników, którzy o tym nie wiedzą, informuję, że uczniowie w szkole podstawowej mają jednego, góra dwóch nauczycieli. Nauczyciel jest pedagogiem zajmujący się całokształtem edukacji. W praktyce oznacza to, że jest z dzieckiem cały dzień. Dlatego w podstawówkach nie ma nauczycieli, których moglibyśmy nazwać wychowawcami. Ponieważ każdy z nich nim jest. Dlatego nauczyciel, z którym spotykamy się w czasie „dziesieciominutówki”, zna naszą pociechę bardzo dobrze.

Jak wygląda umawianie się na spotkanie? Prawie zawsze rodzice mają możliwość wyboru czasu. Nauczyciel informuje, że danego dnia (czasem jest to kilka dni) odbywać się będą te rozmowy. Udostępnia się rodzicom listę, na której mogą rezerwować czas. Jest to bardzo dobry system, ponieważ można (jeśli się nie zwleka) zarezerwować te 10 minut, które nam najbardziej odpowiada.

Spotkania dosłownie trwają (tylko) 10 minut, więc jeśli rodzic chce porozmawiać z nauczycielem o czymś konkretnym, dobrze jest się do rozmowy przygotować. Jeśli na przeszkodzie stoi język (rodzic nie zna jeszcze niderlandzkiego a w języku angielsku nie czuje się najmocniejszy), rodzic zawsze może na spotkanie przyjść z tłumaczem. Czasem szkoły same o taką pomoc dbają. Tłumaczem może być znajoma osoba, ale o pomoc można się na przykład zwrócić do organizacji Mentor. Bardzo ważne jest, aby w tej roli nie wystąpił sam uczeń.

10 minutowe spotkania odbywają się zazwyczaj trzy razy w roku, zbiegają się z czas, gdy nasze dzieci otrzymują raporty. Jednak częstotliwość zależy od szkoły, do której nasze dziecko uczęszcza.

A co, jeśli rodzic potrzebuje więcej czasu na rozmowę? To żaden problem. Zawsze może się umówić na dodatkową rozmowę. Obecnie jest to jeszcze łatwiejsze dzięki spotkaniom na platformach Zoom lub Teams.

Wracając jednak do samego spotkania. Ze względu na to, że trwa ono krótko i nauczyciel chce nam opowiedzieć o postępach lub ewentualnych problemach naszego dziecka, ważne jest, aby przemyśleć, co samemu chce się powiedzieć. Dobrze jeszcze przed spotkaniem zrobić plan tego, o czym chce się rozmawiać. Warto również na takie spotkanie przyjść z przekonaniem, że wszystkim rozmawiającym zależy dokładnie na tym samym - na dobru naszej pociechy.

Jeśli jesteśmy z jakiegoś powodu niezadowoleni, również należy o tym poinformować, najlepiej jednak posługiwać się konkretami, nie rozwijać opowieści i nie podchodzić do rozmowy emocjonalnie. Powiedzieć, co nam leży na sercu i dlaczego. Nazywać emocje a nie je okazywać. Proszę mi wierzyć, to działa znacznie lepiej. Szczególnie, gdy jesteśmy ograniczeni czasowo.

A co, jeśli nauczyciel chce przekazać wszystkim rodzicom tę samą wiadomość? Np. o zbliżającej się wycieczce? Proste - wysyła maila.


Widzimy się za tydzień... przy porannej kawie.

Agnieszka



16.05.2021 Niedziela.NL // fot. trashbox / Shutterstock.com

(as)


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Wiadomości

Polska: Seks na rynku. Ona ma zapłacić, on ma suro

News image

Zapadł drugi wyrok w sprawie pary kochanków, którzy oddawali się namiętności w centrum miasta. Tym ...

Niedziela, 19 Wrzesień 2021

Read more