Reklama

Król: Nikt nie jest idealny, nie ulegajmy obsesji szczęścia i perfekcjonizmu. Jest OK. [zobacz FILMIK]

Archiwum '19

fot. DutchMen / Shutterstock.com

- Wielu naszych rodaków, mieszkających za granicą, uświadamia sobie tam, jak dobrze zorganizowany jest nasz kraj. Holandia to wciąż jedno z najbardziej udanych państw świata – mówił w orędziu bożonarodzeniowym król Wilhelm-Aleksander.

Monarcha podkreślał też znaczenie o wolności. – Wolność nigdy nie jest gratis. Zawsze czegoś od nas wymaga: wzajemnego zaufania, rozwagi, gotowości na kompromisy – powiedział Wilhelm-Aleksander w swym siódmym przemówieniu bożonarodzeniowym (królem jest od 2013 r.). Po raz pierwszy wygłaszał je z niedawno wyremontowanego pałacu Huis ten Bosch w Hadze.  

- Każdy, kto interesuje się tym, czym jest wolność, rozumie, jak ważna jest tolerancja. Jeśli będziemy grozić ludziom inaczej myślącym niż my, uderzymy właśnie w to, co jest dla nas tak ważne – dodał. Na początku przemówienia, wyemitowanego przez telewizję publiczną w pierwszy dzień Bożego Narodzenia, Wilhelm-Aleksander mówił też o równym traktowaniu „bez względu na płeć i orientację seksualną”.

Tegoroczne orędzie było mniej oficjalne niż w poprzednich latach. Duża jego część dotyczyła codziennych dylematów zwykłych ludzi, osobistego szczęścia i radzenia sobie z życiowymi trudnościami. Dziennik „AD” pozwolił sobie nawet na porównanie z… popularnym amerykańskim programem „Dr. Phil”, w którym prowadzący udziela uczestnikom i widzom życiowych porad.  
- W tym okresie, kiedy święta przynoszą trochę spokoju od codziennej bieganiny, mogą pojawić się też wątpliwości. Czy dobrze postępuję? Czy dokonuję odpowiednich wyborów? Czy właściwie jestem szczęśliwy? – zastanawiał się król.

- Dążenie do szczęścia jest piękne, ale nie może być obsesją. Także na smutek jest miejsce. Także wątpliwości i uczucie samotności są dopuszczalne. Również niepowodzenia i przeciwności losu są częścią życia – wyjaśniał monarcha.

- Porównujemy się z innymi, wysoko zawieszamy poprzeczkę i chętnie prezentujemy światu perfekcyjną wersję samych siebie. Tak jakby niepewność i niedoskonałości były tematem tabu – mówił w orędziu, które obejrzało około 1,5 mln mieszkańców Holandii.

- Ale nikt nie jest idealny. Na szczęście. Mówię to także do młodych ludzi. Nie przejmuj się za bardzo, kiedy coś jest nie tak. Daj sobie więcej czasu. Jest ok – pocieszał król. – Szczęścia nie da się wymusić. Jest nieuchwytne. Nadchodzi nagle, jak prezent z nieba.

Jednocześnie król zauważył, że dla zdecydowanej większości ludzi największym źródłem szczęścia są najbliżsi. – Rodzina i przyjaciele, ale także ludzie, których może i słabo znamy, ale są po prostu dla nas mili. Szczęście leży w naszych relacjach z innymi.

- Dlatego nie pozwólmy się rozdzielić. Słuchajmy się wzajemnie i okazujmy zrozumienie. Pocieszajmy się i dodajmy sobie odwagi. To pomaga, kiedy ktoś na nas spogląda i mówi: jest dobrze.

- Uważnie słuchając, wyciągając pomocną dłoń, pocieszając się, dajemy sobie najpiękniejszy prezent, jako człowiek może dać człowiekowi. Postępujmy tak nie tylko w to Boże Narodzenie, ale również później – powiedział Wilhelm Aleksander.




31.12.2019 Niedziela.NL

(łk)


Komentarze 

 
0 #1 Barbara 2020-01-02 11:38
Osobiscie uwazam jego wysokosc Wilhelma za prawego czlowieka.Oby wiecej takich osobowosci decydowalo o naszym istnienieu.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież