Reklama

Holenderscy rybacy uratowali życie 21 osób

Archiwum '19

fot. Shutterstock

Załoga rybacka z Urk uratowała życie 21 migrantów, w tym trojga dzieci. Łódź rybacka wracała z połowu do Ostendy, kiedy otrzymała sygnał o ludziach potrzebujących pomocy na kanale La Manche.

Sygnał alarmowy został wysłany około 21:16 w niedzielę. Kapitan łodzi, która uratowała migrantów twierdzi, że nie mieli oni żadnych szans na pokonanie 60 kilometrów dzielących ich od Wielkiej Brytanii.

- Widziałem rozpacz w ich oczach. Gdybyśmy przybyli pół godziny później, łódź zatonęłaby - powiedział Holender Tiemen Wezelman. Migrantów udało się zauważyć dzięki światłu z telefonów komórkowych. Wtedy już w ich niewielkiej łodzi było bardzo dużo wody.

- Gdy się zbliżyliśmy, wszyscy na łodzi zaczęli płakać z radości – wspomina Wezelman.

Załoga rybacka dała migrantom jedzenie, wodę i koce. Około pół godziny później na miejsce przybyli francuscy ratownicy i zabrali grupę migrantów do aresztu. Wiadomo, że wszyscy uratowani migranci przeżyli całą noc. Część z nich miała objawy hipotermii.


30.12.2019 Niedziela.NL

(mś)

Komentarze 

 
-3 #3 Barbara 2019-12-31 10:15
Bez komentarza to pozostawie, brak slow poprostu. Od czego sa miedzynarodowe organizacje ? a niewspomne o UE.
Cytować
 
 
-10 #2 Jolanta. 2019-12-30 22:38
9zenek9 - a co tobie do pochodzenia imigrantow?Moze z Polski byli (haha).
Cytować
 
 
+8 #1 #9zenek9# 2019-12-30 19:24
W artykule ani słowa o pochodzeniu tychże odważnych imigrantów co to poszanowanie prawa u nich wyjątkowe
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież