Reklama

Życie w Holandii: Eigen risico – ryzyko własne w ubezpieczeniu zdrowotnym

Archiwum '19

fot. Shutterstock

Tzw. ryzyko własne to bardzo ważny element holenderskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Aby uniknąć przykrych zaskoczeń (np. niespodziewanego rachunku za leczenie), warto wiedzieć, na czym polega zasada eigen risico. Można też zastanowić się nad dobrowolnym podniesieniem własnego ryzyka, co ubezpieczyciele „nagradzają” obniżeniem miesięcznej składki.

Osoby mieszkające i pracujące w Holandii mają obowiązek posiadania podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. Pokrywa ono koszty m.in. wizyt u lekarza pierwszego kontaktu, konsultacji u specjalistów, leczenia w szpitalu czy lekarstw. Więcej na ten temat: ŻYCIE W HOLANDII: Ubezpieczenie zdrowotne (zorgverzekering).

Bezpłatnie, ale…

Posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego nie oznacza, że opieka zdrowotna jest w całości gratis. Zgodnie z zasadą ryzyka własnego, pierwszą w danym roku część kosztów opieki zdrowotnej gwarantowanych przez pakiet podstawowy pełnoletni pacjent opłaca z własnej kieszeni.

Trzeba zaznaczyć, że ryzyko własne nie obejmuje wszystkich świadczeń. Na przykład wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, opieka pielęgniarska i położnicza, wizyty kontrolne dawcy narządów oraz leczenie pewnych przewlekłych chorób, wymagających zaangażowania wielu specjalistów (np. przewlekłej, obturacyjnej choroby płuc, cukrzycy typu 2) są zwolnione z tej zasady (stan na 2019 r.) i są dla ubezpieczonych bezpłatne. Eigen risico nie dotyczy także dzieci i młodzieży do lat 18.

Kwota obowiązkowego eigen risico była wielokrotnie podnoszona. Jeszcze w 2008 roku własne ryzyko wynosiło 150 euro rocznie, w 2012 roku było to 220 euro, a w 2013 roku eigen risico podniesiono aż do 350 euro. W latach 2016-2019 eigen risico wynosiło 385 euro i tyle samo wyniesie w 2020 roku.

Mieszkańców Holandii, których eigen risico nie dotyka, nie jest wielu. W 2015 roku jedynie co piąty ubezpieczony nie zapłacił w ramach eigen risico ani centa. Około jedna piąta ubezpieczonych zapłaciła kwoty od kilku do 100 euro rocznie.

W 2015 roku maksymalną kwotę standardowego własnego ryzyka, wynoszącą wówczas 375 euro, zapłaciło 45% wszystkich dorosłych ubezpieczonych. Prawie co drugi ubezpieczony płacił więc oprócz comiesięcznej składki na obowiązkowe, podstawowe ubezpieczenie zdrowotne (basis zorgverzekering) de facto dodatkową składkę, w formie własnego ryzyka (w przeliczeniu na miesiąc ponad 30 euro).

Osoby, które mają problem z jednorazowym zapłaceniem kosztów leczenia w ramach eigen risico mogą u niektórych ubezpieczycieli poprosić o rozłożenie zapłaty na kilka rat.

Po co w ogóle wprowadzono zasadę ryzyka własnego? Rząd tłumaczy, że gdyby nie eigen risico, to składki na ubezpieczenie zdrowotne musiałyby być wyższe. Poza tym dzięki eigen risico pacjenci „są bardziej świadomi kosztów opieki medycznej”, uważają rządzący.

Jak to wygląda w praktyce? Przykłady:

Jest rok 2019, eigen risico wynosi 385 euro i pan Jan idzie do lekarza pierwszego kontaktu. Sprawa nie okazuje się poważna, lekarz pierwszego kontaktu nie kieruje do specjalisty i nie przepisuje żadnych leków.

Wizyt u lekarza pierwszego kontaktu eigen risico nie dotyczy, więc pan Jan nic nie płaci.

W tym samym roku pani Anna idzie do lekarza pierwszego kontaktu. Ten wysyła ją na badania do specjalisty (za, przykładowo, 180 euro) i przepisuje jej leki (za np. 50 euro). Specjalista, badania i leki objęte są własnym ryzykiem. Koszty leczenia pani Anny to w sumie 230 euro (180 plus 50), a kwota ta mieści się w 385 euro eigen risico. Pani Anna dostanie więc wezwanie od swojego ubezpieczyciela do zapłacenia 230 euro.

Także pan Stanisław ma w 2019 roku kontakt z holenderską służbą zdrowia. Po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu trafia do specjalisty, a po badaniach okazuje się, że to poważna sprawa i musi iść do szpitala na zabieg. Do tego dochodzą leki i szybko łączne koszty leczenia wynoszą już 900 euro. Specjalista, badania, szpital i zabieg objęte są eigen risico. Co to oznacza dla pana Stanisława? Może się spodziewać od ubezpieczyciela rachunku na 385 euro, czyli zapłaci maksymalną kwotę swojego eigen risico. Pozostałe 515 euro (czyli 900 euro minus 385 euro) pokryje już ubezpieczyciel (jeśli były to świadczenia z podstawowego pakietu).

Dobrowolne podniesienie eigen risico

Każda ubezpieczona osoba powyżej 18. roku życia jest więc objęta ryzykiem własnym. Można też dobrowolnie podwyższyć kwotę własnego eigen risico, dzięki czemu miesięczna składka będzie niższa. W 2019 roku można było je podwyższyć o 100, 200, 300, 400 lub 500 euro rocznie; podobnie jest w 2020 r.

Z podwyższeniem eigen risico wiąże się – jak sama nazwa wskazuje – jeszcze większe ryzyko. Jeśli ktoś podwyższył w 2019 roku eigen risico o 500 euro (czyli do łącznie 885 euro) i w ogóle lub mało korzystał z opieki medycznej, ten zaoszczędził na niższych składkach. Jeśli jednak ta sama osoba poważnie zachorowała i bardzo często korzystała z drogiej opieki medycznej, to pierwszych 885 euro kosztów musiała pokryć sama.

W 2019 roku niektórzy ubezpieczyciele oferowali klientom obniżenie miesięcznej składki nawet o 25 euro miesięcznie w przypadku dobrowolnego podwyższenia ryzyka własnego do maksymalnej kwoty.

Podwyższając eigen risico o 500 euro ubezpieczony, który nie korzystał często z opieki zdrowotnej, mógł więc zaoszczędzić na rocznych składkach nawet 300 euro.

Na dobrowolne podniesienie eigen risico decydują się najczęściej osoby młode i zdrowe.

Jak to wygląda w praktyce? Przykłady:

Jest rok 2019 i eigen risico wynosi 385 euro. Wszystkie opisane poniżej przykłady dotyczą osób ubezpieczonych w tej samej firmie ubezpieczeniowej, dającej klientom 25 euro miesięcznej zniżki w przypadku podwyższenia eigen risico o 500 euro (czyli do maksymalnej kwoty 885 euro łącznie).

Pan Marek jest młody i zdrowy, ale nigdy nie słyszał o tym, że można podwyższyć eigen risico, więc nawet tego nie rozważał. W ciągu roku pan Marek w ogóle nie korzystał z opieki zdrowotnej i płacił standardową składkę ubezpieczenia. Dopiero później dowiedział się o możliwości podniesienia eigen risico. I zaczął żałować. – Przecież mogłem zaoszczędzić 300 euro – powtarzał sobie.

W tym samym roku pani Elwira, która również dotąd rzadko bywała u lekarzy, zdecydowała się na podniesienie własnego ryzyka o 500 euro, czyli do maksymalnej kwoty. Faktycznie pani Elwira w 2019 roku nie chorowała i zapłaciła w 2019 roku 300 euro mniej składek niż pan Marek.

Również pan Damian podwyższył eigen risico do maksymalnej kwoty. Niestety w ciągu roku musiał odwiedzić specjalistę i wykonać pewne badania, co kosztowało go 220 euro. Ale 220 euro mieści się przecież w 385 euro standardowego eigen risico, więc zapłaciłby je i wtedy, gdyby nie podwyższył eigen risico. Mówiąc inaczej: tak czy inaczej, pan Damian musiałby zapłacić 220 euro za leczenie, ale podwyższając eigen risico do maksymalnego pułapu zaoszczędził jednak 300 euro na składkach. Więc nie ma czego żałować.

Pani Iwona także podwyższyła eigen risico do maksimum, ale w 2019 roku dosyć często chodziła do lekarzy i łączny koszt jej leczenia wyniósł 600 euro. Gdyby nie podwyższyła eigen risico do 885 euro, to z tej kwoty musiałaby zapłacić jedynie 385 euro. Ale podwyższyła, więc musi zapłacić całe 600 euro (bo jej eigen risico wynosiło 885 euro). W efekcie poprzez dobrowolne podwyższenie eigen risico pani Monika zapłaciła o 215 euro więcej. Czy więc straciła? Otóż nie, bo przecież jednocześnie zaoszczędziła 300 euro na obniżonych miesięcznych składkach. W ostatecznym rozrachunku zyskała zatem 85 euro.

Dla pana Andrzeja to nie był dobry rok. Chodzenie po specjalistach, drogie leki, w końcu pobyt w szpitalu… Wszystko to kosztowało 2000 euro. - A w dodatku jeszcze chciałem być sprytny i podwyższyłem sobie to nieszczęsne eigen risico – wyrzucał sobie, widząc kolejne rachunki. Dlaczego? Ponieważ ostatecznie stracił na tej decyzji 200 euro. Policzmy: na niższych miesięcznych składkach zaoszczędził co prawda 300 euro, ale za leczenie zapłacił w 2019 roku o 500 euro więcej niż gdyby nie podwyższył sobie własnego ryzyka. Zapłacił więc nie 385 euro, ale 885 euro (maksymalne eigen risico). Koszty powyżej 885 euro pokrył już ubezpieczyciel, ale ostatecznie pan Andrzej stracił na podwyższeniu eigen risico 200 euro.

14.12.2019 Niedziela.NL

(łK)


Najnowsze komentarze

Wiadomości

Error: Any articles to show