Reklama

Holenderski statek, który uratował tonących migrantów z Libii, utknął na morzu

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Statek płynący pod holenderską banderą, który uratował 32 migrantów z łodzi tonącej u wybrzeży Libii, wciąż poszukuje portu, w którym będzie można wypuścić rozbitków na ląd. Na razie żaden kraj nie wyraził chęci przyjęcia tych osób w charakterze uchodźców.

Holenderskie ministerstwo sprawiedliwości próbuje obecnie znaleźć port dla statku Sea-Watch 3 (należącego do niemieckiej organizacji Sea-Watch). Przekazano, że cały czas jest nadzieja, iż jakiś kraj graniczący z Morzem Śródziemnym zapewni pomoc migrantom.

"Zwróciliśmy się do działających w tych państwach straży przybrzeżnych z pytaniem, czy mogą zaoferować bezpieczną przystań dla rozbitków" – w rozmowie z dziennikiem AD, przekazał rzecznik prasowy holenderskiego ministerstwa. "Wiele krajów odmówiło, ale wciąż czekamy na odpowiedzi z kilku innych".

W gronie 32 pasażerów znajduje się 6 nieletnich osób, w tym jedno niemowlę oraz dwoje małych dzieci. Poza tym na pokładzie są trzy kobiety.


28.12.2018 KK Niedziela.NL


Komentarze 

 
+5 #2 Songo 2018-12-29 12:08
Aż 3 kobiety!!!
Cytować
 
 
+5 #1 wp 2018-12-28 23:44
Myślę, że władze powinny zdecydowanie wziąć się za tych pomagierów przemytników ludzi. Natomiast co do miłośników europejskiego socjalu, to na pewno Libia przyjmie ich z powrotem.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama