Reklama

Holandia: Coraz więcej uczniów ma zaświadczenie o dysleksji

Archiwum '16

fot. Shutterstock

Uczniowie, którzy mają stwierdzoną dysleksję, upoważnieni są w szkole do dodatkowych udogodnień, w tym przedłużenia czasu na napisanie końcowych egzaminów oraz odczytywania im przez nauczycieli treści zadań i pytań testowych.

Korzyści płynące z posiadania zaświadczenia sprawiają jednak, że ubiegają się o nie także ci uczniowie, którzy wcale nie mają dysleksji.

Minister Jet Bussemaker oraz Sekretarz Stanu ds. Edukacji Sander Dekker są zaniepokojeni bardzo dużym odsetkiem uczniów ze stwierdzoną dysleksją. Okazuje się, że w blisko w co trzeciej szkole podstawowej takie zaświadczenie ma od 10 do 19 procent uczniów. W niektórych szkołach odsetek ten jest jeszcze wyższy.

Z międzynarodowych badań wynika natomiast, że dysleksja dotyka średnio tylko 10 procent

Zdaniem polityków odsetek uczniów z zaświadczeniem o dysleksji jest zbyt wysoki i konieczne będą dodatkowe badania, które mają wykazać, czy część osób nie została błędnie zdiagnozowana. Ministerstwo obawia się, że niektórzy uczniowie mogli ubiegać się o zaświadczenie o dysleksji tylko po to, by uzyskać dodatkowe udogodnienia.


29.12.2016 MŚ Niedziela.NL



Komentarze 

 
0 #3 R2r 2016-12-30 12:17
Cytuję kenay:
Nie no spoko. W PL tez znalem paru takich co z takim zaswiadczeniem (zalatwionym) zdawalo matury. Natomiast moje dziedzko tutaj w szkole wg nich mialo autyzm i wnioskowali o przeniesienie do szkoly dla dzieci "opoznionych w rozwoju". Na szczescie po badaniach wyszlo ze to szkola ma problemy z dziecmi bo moje rozwija sie ponad temat zadan. Ciekaw jestem ilu rodzicow to spotkalo bo na badaniach bylo nas ok 20 osoob z Noord Brabant. Moze swiadomie to robia aby uzyskac jakies dotacje? Przynajmniej tak mi podpowiedzieli psychologowie którzy badali mojego syna. Jestem ciekaw czy to tylko moj problem.
Hej, ja mialem to samo w Amsterdamie
Cytować
 
 
+1 #2 kenay 2016-12-30 02:31
Nie no spoko. W PL tez znalem paru takich co z takim zaswiadczeniem (zalatwionym) zdawalo matury. Natomiast moje dziedzko tutaj w szkole wg nich mialo autyzm i wnioskowali o przeniesienie do szkoly dla dzieci "opoznionych w rozwoju". Na szczescie po badaniach wyszlo ze to szkola ma problemy z dziecmi bo moje rozwija sie ponad temat zadan. Ciekaw jestem ilu rodzicow to spotkalo bo na badaniach bylo nas ok 20 osoob z Noord Brabant. Moze swiadomie to robia aby uzyskac jakies dotacje? Przynajmniej tak mi podpowiedzieli psychologowie którzy badali mojego syna. Jestem ciekaw czy to tylko moj problem.
Cytować
 
 
+3 #1 Darud 2016-12-29 21:52
Niech używają więcej tabletów w szkołach, za niedługo będzie 50% dzieci analfabetami. Nic nie zastąpi starej kartki papieru z długopisem.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama