Reklama

Wyrwane 3-2 i Holandia w 1/8 finału

Temat Dnia


Dobrej gry trochę mniej, emocji dużo więcej – drugi mecz Pomarańczowych na brazylijskich mistrzostwach nie był takim popisem umiejętności jak historyczne już zwycięstwo 5-1 nad Hiszpanami, ale potyczka z walecznymi Australijczykami była prawdziwym thrillerem.

Trzy punkty to trzy, ale te zdobyte w meczu z Hiszpanią i te wywalczone w starciu z Australijczykami smakują zupełnie inaczej. W meczu z Mistrzami Świata i Europy Holandia nie była faworytem, ale wygrała w spektakularny sposób, upokarzając doświadczonych championów 5-1. (Relacja TUTAJ). Mecz z Australią miał być dla Holendrów najłatwiejszym w grupie, ale Oranje musieli odrabiać straty i jeszcze 33 minuty przed końcem przegrywali 1-2.


20-latek ratuje Holandię

Po to ma się jednak w składzie Van Persiego. Tak jak pięć dni wcześniej jego genialna „główka” pozwoliła Holendrom znów uwierzyć w siebie i otworzyła niderlandzki worek z bramkami, tak teraz wykorzystana z zimną krwią sytuacja i wbita do australijskiej bramki z prędkością światła piłka odmieniła obraz gry. 2-2 i Latający Holender nabrał wiatru w żagle.

Dziesięć minut później Memhis Depay, 20-letni umięśniony gladiator PSV, urodzony w niewielkim Moordrechcie syn Ghańczyka i Holenderki, zlekceważony przez australijską obronę wykorzystał przestrzeń, jaką mu zostawiono i wystrzelił z dystansu jak z armaty. 3-2!

A więc ten mecz, który tak słabo się zaczął, w którym Pomarańczowi w pierwszej połowie dali popis kiepskiej, pozbawionej polotu i pełnej błędów gry, w którym z prowadzenia 1-0 cieszyli się jedynie minutę, by jeszcze później przegrywać 1-2 i w którym tak długo sensacja wisiała w powietrzu, a więc i ten mecz zakończy się zwycięstwem Holandii?


Na kłopoty Robben, Van Persie i Depay

Tak, brzmiała odpowiedź po końcowym gwizdku sędziego z Algierii. Arbitra, do którego Holendrzy kilka razy mieli wiele pretensji. Na przykład w 53. minucie, gdy po zagraniu ręką Janmaata, podyktował karnego dla Australijczyków. Powtórki pokazały, że Janmaat faktycznie zmienił lot piłki ręką, choć pytanie, czy zrobił to umyślnie na zawsze pozostanie bez odpowiedzi.

Mile Jedinak jedenastkę wykorzystał i Holendrzy mieli problem: do końca meczu tylko 36. minuty, a wynik to 2-1 dla Australii. Van Persie i Depay problem ten – ku uciesze milionów ubranych na pomarańczowo Holendrów przed telewizorami i holenderskiej pary królewskiej na stadionie – skutecznie rozwiązali.

Podobnie jak problem złej, pozbawionej pomysłu i pełnej łatwych strat gry z pierwszych dwudziestu minut rozwiązał Robben. Starczyła jedna indywidualna akcja i gwiazda Bayernu dała Holendrom w 20. min. prowadzenie 1-0. – A więc można! – pomyśleli Holendrzy – Nawet jeśli jako drużyna zaczęliśmy słabo, możemy zawsze liczyć na indywidualne akcje naszych gwiazd.


Waleczny bohater drugiego planu: Nigel de Jong

I tak się stało, a dzięki trafieniom w potyczce z Australijczykami Van Persie i Robben mają na koncie już po trzy gole zdobyte na brazylijskim mundialu. W ostatnim meczu grupy, z Chile, Van Persie na pewno nie powiększy tego dorobku. Z powodu dwóch żółtych kartek napastnik Manchesteru United musi jeden mecz pauzować.

To jednak nie ofensywnych zawodników Oranje selekcjoner Van Gaal chwalił po meczu najbardziej.

- Nigdy nie mówię o konkretnych graczach, ale dla mnie to Nigel de Jong był zawodnikiem meczu. Był fantastyczny! – powiedział Louis van Gaal o walecznym defensywnym pomocniku AC Milanu.

To właśnie dzięki świetnym interwencjom de Jonga i pasji, z jaką rozbijał ataki Australijczyków, Holendrzy zawdzięczają to, że ich przeciwnicy „tylko” dwa razy wbijali piłkę do ich bramki.


Kalkulatory (jednak) niepotrzebne, trzeba znowu wygrać

Po tym, gdy kilka godzin później Hiszpanie kompletnie się skompromitowali, przegrywając drugi mecz z rzędu, stało się jasne: z grupy B do 1/8 finału awansuje Holandia i Chile. Obie drużyny po dwóch meczach mają komplet punktów, a dorobek Australijczyków i Hiszpanów to punktów zero.

Ostatni mecz Oranje nie będzie jednak potyczką bez znaczenia. Stawką będzie pierwsze miejsce w grupie. Dzięki lepszemu bilansowi bramek Holendrom do zwycięstwa w grupie B starczy w meczu z zaskakująco dobrymi Chilijczykami remis. Jeśli ekipa z Chile chce zakończyć pierwszą rundę rozgrywek na pierwszym miejscu, musi z Holendrami wygrać.

Różnica pomiędzy miejscem pierwszym a drugim może mieć olbrzymie znaczenie. Pierwsza drużyna z grupy B zagra w 1/8 finału z drugą drużyną grupy A (i odpowiednio druga drużyna z grupy B z pierwszą z grupy A). A w grupie A jest przecież Brazylia, gospodarz mistrzostw i mimo słabego początku (zwycięstwo z Chorwacją dzięki pomocy sędziego i bezbramkowy remis z Meksykiem) wciąż jeden z faworytów turnieju.

Wszelkie kalkulacje typu „Może Holendrom będzie się opłacać przegrać z Chile, by uniknąć w 1/8 Brazylii?” są jednak bez większego sensu. Mecze grupy brazylijskiej odbędą się bowiem po tych z grupy holenderskiej. Spotkania Holandia-Chile i Australia-Hiszpania odbędą się w poniedziałek 23 czerwca o godz. 18.00 czasu europejskiego, a mecze Kamerun-Brazylia i Chorwacja-Meksyk o godz. 22.00 tego samego dnia.

Jeśli jednak krytykowani gospodarze wygrają ze słabym (0 pkt), skłóconym Kamerunem, a Chorwacja nie przegra wysoko z Meksykiem – obie hipotezy dosyć prawdopodobne – założyć można, że to jednak Brazylijczycy wyjdą z grupy A zwycięsko. A co za tym idzie: Holendrzy muszą wywalczyć z Chile co najmniej remis, jeśli nie chcą zdarzyć się już w 1/8 z gospodarzami (najprawdopodobniej).

- Chcemy wygrać te grupę, to jest jasne. Starczy nam remis, ale nigdy z takim nastawieniem nie zaczynamy meczu – skomentował te rozważania Arjen Robben. Nie ma wątpliwości: również z Chile Pomarańczowi walczyć będą o zwycięstwo.

Łukasz Koterba, Niedziela.NL


REAKCJE PO MECZU Z AUSTRALIĄ:

Selekcjoner Van Gaal o pierwszej połowie:

- Wielkim problemem, podobnie jak w poprzednich meczach, była nasza gra, gdy byliśmy przy piłce. Powinniśmy o wiele szybciej ją rozgrywać, otwierać więcej linii i kreować o wiele więcej akcji biegowych.

Van Gaal o drugiej połowie i o arbitrze:

- Kreowaliśmy o wiele więcej akcji. Wiedziałem, że to będzie trudny mecz. Australia gra z dużą pasją i wielkim przekonaniem. W takiej sytuacji to sędzia decyduje, gdzie jest granica. Oczywiście, że nie powinno być karnego dl Australii, a Van Persie niesłusznie dostał żółtą kartkę.

Memphis Depay (wszedł z ławki, ale zaliczył asystę i strzelił gola):

- Musiałem robić to, co zawsze robię na treningu czy kiedyś na ulicy: próbować grać moją grę i stwarzać groźne akcje. Ich prawy obrońca nie wydawał mi się zresztą zbyt dobry. (…) Mam nadzieję, że dostanę trochę minut gry w meczu z Chile.

Wesley Sneijder (który w meczu z Australią nie był zbyt widoczny i popełnił wiele prostych błędów):

- Mówiłem już wcześniej, że być może ten mecz będzie nawet trudniejszy niż ten z Hiszpanią. Ale mamy jednak te trzy punkty. (…) W pierwszej połowie Australijczycy grali oportunistycznie i dobrze się bronili. Nie mieliśmy na to odpowiedzi. Robili to naprawdę dobrze. (…) W drugiej połowie, po przestawieniu się na system z trzema napastnikami, grało się nam trochę łatwiej (…) Ani przez moment nie myślałem, że przegramy ten mecz. Przy stanie 1-2 musieliśmy jednak przyspieszyć i mocniej naciskać. Oni się trochę cofnęli, co nie było za mądre.

Arjen Robben, strzelec pierwszego gola (i swojego trzeciego na tych MŚ):

- Sami sobie bardzo to skomplikowaliśmy. W tym systemie [Holendrzy, podobnie jak w pierwszym meczu, zaczęli spotkanie w nietypowym dla nich, wymuszonym kontuzją Strootmana, bardziej defensywnym ustawieniu 5-3-2, a nie standardowym dla „holenderskiej szkoły” 4-3-3 – Ł.K.] chodzi o to, by trochę oddać inicjatywę, ale kiedy to my mieliśmy piłkę, graliśmy bardzo niechlujnie. Przez to nie udało nam się „wejść” w to spotkanie.

- Nadal chcemy grać w systemie 5-3-2. Wciąż uważam, że to właściwy wybór, jedynie wykonanie było bardzo złe. (…) Van Gaal nie był wściekły w trakcie przerwy. Każdy miał świadomość, że nie szło nam dobrze. Przeklinanie i kłótnie mogą w takiej sytuacji jedynie ją pogorszyć.


Ł.K., Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Temat Dnia

Tilburg: Dyrektor hotelu IBIS boi się sąsiedztwa z

News image

- 250 ludzi można jeszcze jakoś przypilnować, wiem z doświadczenia z hotelu, ale 750? – portal omroe...

Temat Dnia | Piątek, 21 Czerwiec 2019

Więcej ...
Więcej w: Temat Dnia

Życie w Holandii

News image

ŻYCIE W HOLANDII: Polskie prawo jazdy

Jeżeli mieszkasz obecnie w Holandii, to jeszcze możesz przez pewien czas nadal używać swoje prawo ja...

News image

ŻYCIE W HOLANDII: Kindgebonden budget zastąpi kindertoeslag (dodatek do dziecka)

W 2009 przewiduje się, że około 1,1 miliona rodzin otrzyma kindgebonden budget, który jest nowym dod...

Więcej w: Życie w Holandii