Życie w Holandii

Jak to jest: kto w Holandii planuje zostać na dłużej powinien nie tylko zameldować się w gminie, ale i dostać specjalną wklejkę do paszportu w urzędzie IND? A może wklejka jest zbędna? Takie pytanie zadałem sobie pod koniec 2013 roku. I okazało się, że wklejkę powinienem sobie załatwić. Więc szybko załatwiłem. By tymczasem na początku 2014 roku dowiedzieć się, że…

…że obowiązek posiadania wklejki w paszporcie przez obywateli państw UE wraz z początkiem 2014 roku przeszedł do historii! Obecnie starczy meldunek w gminie i tyle.

Ale zacznijmy od początku.

Meldunek – tak, a wklejka…?

O tym, że kto w Holandii planuje zostać na dłużej powinien zameldować się w gminie, wiedziałem od początku pobytu w tym kraju. Uniwersytet informował o tym studentów, można było o tym przeczytać w prawie każdej broszurce dla imigrantów. Poza tym bez meldunku trudno byłoby załatwić wiele spraw: konto w banku, ubezpieczenie zdrowotne, itp. Czasem potwierdzenia o meldunku domagał się też pracodawca.

Bez meldunku ani rusz (jeśli chce się w Holandii zostać na dłużej), o tym każdy szybko się przekona. Zasada jest prosta: mieszkasz w Holandii dłużej niż 4 miesiące (lub krócej, ale wiesz, że zostaniesz tu na co najmniej 4 miesiące), idź do swojego urzędu gminy i się zamelduj.

Im dłużej jednak w Holandii mieszkałem, tym częściej, tu i ówdzie, słyszałem o jeszcze innym obowiązku. Mianowicie o obowiązku zgłoszenia się do urzędu IND. Po wklejkę. Wklejkę do paszportu. Hmm.

Pierwsza reakcja była zawsze taka sama: jak to, przecież jestem już zameldowany w holenderskiej gminie, więc niderlandzka administracja wie o moim istnieniu?! Po co jeszcze raz zgłaszać się do innego urzędu? Czy nie mogą sobie sami przesłać dokumentów? Poza tym: przecież Polska jest w Unii, więc jestem obywatelem UE, a ci nie potrzebują żadnych pozwoleń na to, by przebywać w innym kraju UE? Poza tym: „wklejka”/ „nalepka” / „naklejka” do paszportu? Po co mam sobie pozwolić na zaśmiecanie paszportu?

IND: to obowiązek, przyjdź do nas!

Więc sprawą się nie zajmowałem. Coraz częściej słyszałem jednak, od znajomych i innych imigrantów, nie tylko z Polski, że brak naklejki może mieć pewne konsekwencje. Nikt nikogo za to nie aresztuje, jasne, ale w przyszłości mogą się z tym brakiem wiązać pewne nieprzyjemności. Na przykład w dostępie do holenderskiej opieki socjalnej. Takie rzeczy słyszałem od znajomych i takie informacje znalazłem na stronach internetowych dla imigrantów w Holandii oraz w broszurce IND.

(IND to skrót od Immigratie- en Naturalisatiedienst, czyli Urzędu ds. Imigracji i Naturalizacji).

Czyli meldunek w gminie nie starczy? – wystraszyłem się. I zapytałem u źródła, czyli w samym IND. Zapytałem, czy muszę się do nich fatygować i czy nie wystarczy zameldować się w gminie.

- Zarejestrowanie się w IND jest obowiązkiem wynikającym z dyrektywy 2004/38 dotyczącej wolnego przepływu osób i dóbr. (…) IND sprawdza, czy spełnione są warunki sformułowane w dyrektywie 2004/38. Jeśli są spełnione, przyznana zostanie wklejka będąca potwierdzeniem legalności pobytu. Funkcja rejestracji w IND jest zatem inna niż meldunku w gminie. Meldunek w gminie (GBA) jest przecież podstawową rejestracją, a prawo do pobytu nie jest tam sprawdzane – odpowiedziała mi (mailowo) Yvonne Wiggers, rzeczniczka prasowa departamentu ministerstwa sprawiedliwości zajmującego się kwestiami imigracji i azylu.

Odesłano mnie do niej po tym, gdy zgłosiłem się z pytaniami do IND. Świetnie, pomyślałem, lepiej rozmawiać z ministerstwem, które nadzoruje IND, niż z samym IND, które jedynie wykonuje polecenia ministerstwa.

Język prawników bywa jednak mało jasny (by nie powiedzieć: mętny – patrz powyższy cytat), więc zadałem też prostsze pytania.

Tako rzecze IND

ŁK: Czy zapisanie się w IND jest obowiązkowe (tak jak sugeruje słowo „musieć” w broszurce na ten temat)?

Yvonne Wiggers: Tak, zapisanie się w IND jest obowiązkowe i wynika z ustawy i innych przepisów prawa (artykuł 8.12 punkt 4 Ustawy o Obcokrajowcach Vreemdelingenbesluit).

ŁK: Jeśli jest to obowiązkowe, jakie mogą konsekwencje nie wywiązania się z tego obowiązku (np. ponieważ obcokrajowiec o nim nie wiedział)?

Yvonne Wiggers: Nie wywiązanie się z tego obowiązku zostanie ukarane grzywną.

Hmm, dobrze wiedzieć, pomyślałem. Więc grozi mi grzywna? Szybko udałem się na stronę IND, by dokładnie sprawdzić, jak wygląda procedura zapisania się w urzędzie. Zadzwoniłem, by umówić się na spotkanie, zgromadziłem wymagane dokumenty. Czy wlepią mi grzywnę? – drżałem. Z niepokojem czekałem na wizytę w groźnym IND.

Zainteresowało mnie też coś innego. Obowiązek rejestracji w IND obowiązkiem, ale po co wlepiają przy tej okazji do paszportu świecący, kolorowy znaczek?

Yvonne Wiggers: Nalepka jest dowodem legalności pobytu. (…) Prawa i obowiązki obywateli UE nie zależą jednak od tej nalepki. To nie zmienia faktu, że może zostać nałożona grzywna na osobę, która nie spełni obowiązku rejestracji.

Ok, znów grożą grzywną, więc dobrze, że się umówiłem na spotkanie w IND i to załatwię.

Z wizytą w IND

Kiedy przychodzę, sympatyczny starszy pan uśmiecha się i nie kryje radości, gdy okazuje się, że mówię po niderlandzku. Trochę wahającym się tonem przyznaję, że tak właściwie mieszkam w Holandii już od czterech lat, zawsze byłem zameldowany w gminie, ale dopiero teraz dowiedziałem się, że mam „obowiązek”, by zgłosić się do IND.

Pan po drugiej stronie stołu zupełnie się tym nie przejmuje, słowo „grzywna” nie pada. Urzędnik przyznaje, że wiele osób nie wie o tym obowiązku. Poza tym, dodaje, są plany by w ogóle z tej procedury zrezygnować. Aha. Ale dobrze, że przyszedłem, dodaje. Czy mam może kartkę ubezpieczenia zdrowotnego, pyta?

Ponieważ zawsze mam ją przy sobie, mówię, że tak i mu ją podaję. Wśród dokumentów, umieszczonych na liście papierów, które powinienem ze sobą zabrać (listę znalazłem na oficjalnej stronie IND) karty ubezpieczenia zdrowotnego nie było. Ale ok, niech sprawdzają, niech prześwietlą mnie na wylot. Niech mi w końcu dadzą tę nalepkę i święty spokój.

Urzędnik męczy się przez pięć minut z kartą ubezpieczenia zdrowotnego. Z jakiś dziwnych powodów nie może znaleźć mnie w systemie. W końcu mu się to udaje, oddaje mi plastikową kartę i wszyscy są szczęśliwi.

Mam wklejkę!

Przegląda też inne dokumenty, np. zaświadczenie od pracodawcy, gdzie musiałem wpisać, ile godzin tygodniowo pracuję oraz ile zarabiam, brutto i netto. Co jeśli w różnych miesiącach pracuję różną ilość godzin? Tego w formularzu nie uwzględniono, więc wpisałem średnią z kilku miesięcy.

Nie uwzględniono również tego, że ktoś może być jednocześnie studentem, pracować w oparciu o umowę o pracę i jako przedsiębiorca (np. jednoosobowa firma). W formularzu są to trzy osobne opcje, wybrać można tylko jedną. Teraz powinienem wybrać opcję drugą (umowa o pracę) i trzecią (jednoosobowa firma), a gdybym przyszedł do ING dwa lata temu, wybrać musiałbym wszystkie trzy. Można tylko jedną. Nie chcąc komplikować, wybrałem „umowę o pracę”.

Urzędnik nie robi żadnych problemów, coś tam wpisuje do komputera, a na pożegnanie wlepia mi do paszportu kiczowatą, pstrokatą, świecącą wklejkę, pełną kolorowych kółek, kwadracików i innych wzorków, wklejkę, przypominającą bardziej kartę członkowską loży masońskiej niż poważny „dowód potwierdzający legalność pobytu”.

Swój pobyt w Holandii – po czterech latach! – w końcu zalegalizowałem, myślę sobie owego 8 listopada 2013 roku, gdy wracam do domu. W domu piszę jeszcze maila do Yvonne Wiggers, by wyjaśnić kilka niejasności.

Pytania, odpowiedzi i uniki

ŁK: Na stronie internetowej IND wśród dokumentów, jakie należy zabrać w przypadku wybrania opcji „umowa o pracę” nie ma karty ubezpieczenia zdrowotnego. Kiedy się zapisywałem w IND, urzędnik poprosił o tę kartę. Więc jak to jest?

Yvonne Wiggers: Informacja ze strony IND, o której Pan pisze, jest prawdziwa. W przypadku obywateli państw UE z umową o pracę nie trzeba okazywać karty ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ zgodnie z dyrektywą nie można się tego domagać.

Czyli mój Pan Urzędnik okazał się nadgorliwy. Wybaczam mu to, był miły.

ŁK: W formularzu można wybrać tylko jeden powód pobytu. Co mają w takim wypadku zrobić osoby, takie jak np. ja, które pasują do kilku kategorii jedocześnie, np. student, umowa o pracę, praca na własny rachunek (przedsiębiorca, jednoosobowa firma)?

Yvonne Wiggers: W takim wypadku obywatel kraju UE powinien skontaktować się z IND, aby omówić indywidualną sytuację.

Myślałem, że wymieniając maile z Wiggers, kontaktuję się z IND, ale najwyraźniej rzeczniczka prasowa ministerstwa, któremu IND podlega, nie poczuwa się do odpowiedzialności za wszystko, co się w IND dzieje.

ŁK: W zaświadczeniu od pracodawcy należy wpisać, ile godzin miesięcznie się pracuje i jakie ma się zarobki (brutto i netto). Czy osoba, która mało pracuje lub mało zarabia, może nie dostać wklejki? Ile trzeba minimalnie zarabiać, by IND przekonać, że „wykonuje się w Holandii realną i faktyczną pracę, a nie tylko marginalną i dodatkową” (jak napisano w formularzu)?

Yvonne Wiggers: Zgodnie z artykułem 8.12 Ustawy o Obcokrajowcach Vreemdelingenbesluit IND traktuje obywatela UE jak pracownika lub przedsiębiorcę jeśli ten wykonuje realną i prawdziwą pracę. O realnej i prawdziwej pracy jest w każdym bądź razie mowa jeśli:

- dochody z tej pracy wynoszą więcej niż 50 % mającego tu zastosowanie minimum socjalnego (bijstandsnorm)

- obywatel UE pracuje przez co najmniej 40 % zwyczajowego pełnego czasu pracy

Czyli nie można pracować za mało i nie można zarabiać za mało, jeśli chce się dostać naklejkę. Dobrze wiedzieć.

Meldunek GBA kontra rejestracja w IND

Na koniec stawiam jeszcze jedno, długie i skomplikowane, ale chyba ważne pytanie. Ważne, bo pokazujące bezsens sytuacji, w której meldunek w gminie nie był wystarczający i obywatele UE musieli biegać do IND po naklejkę.

Proszę się dokładnie przyjrzeć tym trzem wymogom (stan na listopad 2013, bo teraz sytuacja się zmieniła – ale o tym za chwilę);

1) Na rządowej stronie czytamy: „Jeśli planuje Pan/i zostać w Holandii dłużej niż 4 miesiące, musi się Pan/i zapisać w gminnym rejestrze osobowym GBA gminy, w której Pan/i zamierza mieszkać” (TUTAJ)

2) W broszurze „Rejestracja w IND dla obywateli UE” sporządzonej przez IND napisano, że obywatele UE „którzy chcą w Holandii przebywać dłużej niż 3 miesiące muszą zarejestrować się w IND” (TUTAJ)

3) W tej samej broszurce jest informacja, że można się zarejestrować w IND dopiero jeśli jest się już zameldowanym w gminie”.

Moje pytanie do Yvonne Wiggers brzmiało więc:

ŁK: Co zrobić ma obywatel UE, który planuje zostać w Holandii na 3,5 miesiąca? Według informacji ze strony rządowej osoba taka nie może się zapisać w gminie (3,5 miesiąca to mniej niż 4 miesiące), ale według IND musi się zarejestrować w IND (3,5 miesiąca to dłużej niż 3 miesiące). Tyle, że aby zapisać się w IND trzeba być najpierw… zameldowanym w gminie! Sytuacja jak z Kafki! Dlaczego terminy te się nie pokrywają i czy cała ta sytuacja to nie absurd?

Yvonne Wiggers: Termin rejestracji na IND wynika z artykułu 8 Dyrektywy 2004/38, termin zameldowania się w Gminnym Rejestrze Osobowym (GBA) wynika z ustawy o GBA. Zgadza się, że terminy te się nie pokrywają.

Punktem wyjścia w przypadku rejestracji w IND jest sprawdzenie obywateli UE planujących dłuższy pobyt w Holandii. Jeśli obywatel UE w takiej sytuacji się nie zarejestruje, nie powinien mieć w związku z tym kłopotów. (…) Prawo pobytu może zatem istnieć również jeśli nie spełni się wymogu rejestracji.

Tyle Wiggers: znowu prawnicza odpowiedź, nie odnosząca się do istoty pytania. No cóż, taka rozmowa (w dodatku mailowa, więc trudno dopytać). Na koniec pytam o plany zniesienia obowiązku rejestrowania się obywateli UE w IND. O tym, że obowiązek ten ma zniknąć, mówił mi urzędnik IND, u którego się rejestrowałem. Wiggers potwierdza, że są takie plany, ale nie może podać więcej szczegółów.

OBOWIĄZEK REJESTRACJI W IND ZNIESIONY!

Na początku 2014 roku sprawa się wyjaśnia. 2 stycznia 2014 r. na stronie internetowej IND ukazała się informacja prasowa „Zniesienie obowiązku rejestracji obywateli UE” (TUTAJ) z zapowiedzią zlikwidowania tego obowiązku od 6 stycznia 2014 r.

- Obowiązek rejestracji w IND miał na celu skontrolowanie prawa do pobytu, ale oddaje on jedynie sytuację w danym momencie. To może prowadzić do pozornej pewności: jeśli później obywatel UE nie będzie spełniać warunków pozwalających na pobyt, w paszporcie nadal będzie miał ważną nalepkę. Z drugiej strony opierając się o prawo UE może być mowa o legalnym pobycie także bez wywiązania się z obowiązku rejestracji – napisano w oświadczeniu na stronie internetowej IND.

Tych kilka zdań jest w pewnym sensie przyznaniem się do winy i stwierdzeniem: tak, cały ten system z rejestrowaniem się w IND i wklejkami do paszportu od początku był niepotrzebny i więcej rzeczy komplikował niż upraszczał. Obywatele UE od zawsze mogli przebywać w Holandii legalnie i bez tych naklejek, a jednocześnie mogły występować i takie sytuacje, że ktoś posiadający naklejkę nie miał prawa do pobytu w Holandii (bo jego sytuacja w tzw. międzyczasie się zmieniła).

WYSTARCZY MELDUNEK W GMINIE

Szkoda tylko, że holenderskiemu ministerstwu sprawiedliwości i IND zrozumienie bezsensu naklejkowego absurdu zajęło tyle czasu. I że rzeczniczka prasowa departamentu ministerstwa sprawiedliwości zajmującego się kwestiami imigracji do końca broniła niepotrzebnych rozwiązań. Cóż, taka jej praca.

W komunikacie na stronie IND zaznaczono też wyraźnie, że od teraz żadna instytucja, organizacja czy firma nie ma prawa domagać się od nas okazania wklejki w paszporcie. Jeśli jakakolwiek instytucja czy firma poprosi nas, obywateli UE, o udowodnienie tego, że legalnie przebywamy na terenie Holandii, to okazanie paszportu lub dowodu osobistego państwa UE musi starczyć. Ewentualnie mogą nas poprosić o potwierdzenie meldunku w gminie. Ale dowodu zapisania się w IND, czyli nieszczęsnej naklejki w paszporcie, nikt już od nas domagać się nie może.

Podsumujmy: naklejki w paszporcie i obowiązkowe zapisywanie się w IND to dla obywateli państw UE przeszłość. Tego obowiązku już nie ma. Osoby planujące dłuższy pobyt w Holandii muszą się jedynie zameldować w gminie i uzyskać wpis do Gminnego Rejestru Osobowego GBA.

Kto, tak jak ja, udał się pod koniec 2013 roku do IND, by wywiązać się z (wtedy jeszcze) obowiązku uzyskania wklejki do paszportu, ten po prostu stracił kilka godzin życia. I tyle. Oto uroki holenderskiej biurokracji i konsekwencje podejrzliwego podejścia do imigrantów: zmuszanie ludzi do robienia czegoś, co później okazuje się zupełnie niepotrzebne.

Na szczęście wraz z początkiem 2014 roku naklejkowo-paszportowe szaleństwo IND przeszło do historii. I bardzo dobrze.

Łukasz Koterba, Niedziela.NL

Komentarze 

 
0 #99 Gosia 2017-03-09 01:04
Wklejka Wklejka. Ale trzeba po 5 latach zalatwic sobie pasje duurzaam verblijf. Niby ma sie to automatycznie ale uwaga. Jesli kiedykolwiek bedzie cie ubieglam sie o Jakis zasilek czyli powolywac sie na ich algemene middelen a nie bedzie cie tego miec oznacza to klopoty papierkowe czyli udowadnianie ze jestescie tu legalnie. Bylam w szoku gdy niedawno dostalam list z IND iz maja twijfel czy moj pobyt jest tutaj legalny. Chodzilo o to ze ubiegalam sie) bijstandsuitkering. I zaczelo sie udowadnianie. ubieganie sie o zasilek moze doprowadzic do zakonczenia przez nich prawa do twojego pobytu i nakazu opuszczenia holandii. Oczywiscie mamy prawa tu przebywac ale nie zawsze na zasilku. I Jeśli wiec nie mamy pasje duurzaam verblijf, czyli przedluzenie Wklejki trzeba udowadniac iz mamy do niej prawo czyli przez ostatnio 5 lat mielismy odpowiednio wysokie srodki utrzymania (lub ktos nas utrzymywal- Najwazniejszy warunek!) Plus bylismy od poczatku zameldowani i verzekeringspasje
Cytować
 
 
+1 #98 Sissi 2017-02-21 10:40
Holendrzy sami sie gubia w swoich przepisach,niejednokrotnie o tym sie przekonałam.Ale cóz.. nic sie na to nie poradzi//
Cytować
 
 
-1 #97 Dominika 2017-02-09 09:34
Hej, a ja we wtorek(2017 rok) musiałam sobie to naklejkę załatwić. Sytuacja bez wyjścia, chciałam wziąć telefon na abonament i naklejka wymagana. Nawet w samym IND mi powiedzieli, że to nie jest obowiązkowe. Więc ja się pytam dlaczego po tylu latach od zniesienia obowiązku dla EU, my wciąż musimy latać z takimi sprawami.
Cytować
 
 
-1 #96 waldemar_kiepski 2016-03-10 22:05
Kiedy brałem telefon na abonament w T-mobile również poproszono mnie o tę wlepkę w paszporcie. Fakt było to w 2012, więc może teraz już nie wymagają.
Cytować
 
 
-7 #95 coco coco 2015-12-21 17:49
Cytuję Polak:
Cytuję krzepkiLU:
Sam u takiego pracowalem na czarno, placil mi 8eu na łape. Potem mnie pogonil. Teraz siedze bez pracy i wylewam swoje żale :(

Za ile pracowałeś ??????? To ty jakiś osioł jesteś czy wariat??? Ja zarabiam u Holendra 30 euro na godzinę , swoi ludziom płacę 15 euro na godzinę. To ty jakiś baran jesteś że za 8 euro pracowałeś. Zwykła sprzątacza bierze 14 euro na godzinę za szorowanie kibli a ty za 8 rypałeś ?????

Jakim trzeba być imbecylem aby wyjechać za granicę i pracować u Polaka i to jeszcze na czarno, bez płatnego urlopu i ubezpieczenia. Co z tego że zarabiacie 30 e ale i tak jesteście parobami i uchodźcami budowlanymi.
Cytować
 
 
0 #94 Polak 2015-12-21 17:33
Cytuję krzepkiLU:
Sam u takiego pracowalem na czarno, placil mi 8eu na łape. Potem mnie pogonil. Teraz siedze bez pracy i wylewam swoje żale :(

Za ile pracowałeś ??????? To ty jakiś osioł jesteś czy wariat??? Ja zarabiam u Holendra 30 euro na godzinę , swoi ludziom płacę 15 euro na godzinę. To ty jakiś baran jesteś że za 8 euro pracowałeś. Zwykła sprzątacza bierze 14 euro na godzinę za szorowanie kibli a ty za 8 rypałeś ?????
Cytować
 
 
+12 #93 krzepkiLU 2015-12-21 16:39
Sam u takiego pracowalem na czarno, placil mi 8eu na łape. Potem mnie pogonil. Teraz siedze bez pracy i wylewam swoje żale :(
Cytować
 
 
-9 #92 krzepkiLU 2015-12-21 16:21
Każdego polskiego robola budowlanego który pracuje na czarno lub ma firmę jednoosobową i zleca pracę na czarno powinno się deportować do Polski. Niech czarnuchy budowlane nauczą się płacić podatki. Wstyd tylko robią Polakom te brudasy wykończeniowe w busikach.
Cytować
 
 
0 #91 Mariusz Konfident 2015-12-21 12:54
Wklejka do paszportu... policja!!! Prosze przyjechac ns facebooka!!! Prdofilia i w ogole! Obrazaja polskie matki! ...ok. policja juz zostala poinformowana xD
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



Życie w Holandii

News image

Papierosy elektroniczne w Holandii – od 20 maja no

W minionych kilku latach tzw. „e-papierosy” zyskały na popularności, także w Holandii (choć w mniejs...

Życie w Holandii | Niedziela, 1 Maj 2016

Więcej ...

Więcej w: Życie w Holandii

Co-gdzie-kiedy

News image

„Dziadek do orzechów” w Koninklijk Theater Carré w

Jeśli mowa o tradycjach związanych z Bożym Narodzeniem z pewnością można do nich zaliczyć balet  Pi...

Więcej ...

Więcej w: Co-gdzie-kiedy

Atrakcje turystyczne

News image

Noord-Holland, Alkmaar - stolica serów, Alkmaarse

Jeśli Holandia jest krajem sera, Alkmaar z pewnością można uznać za jego stolicą. Kraj zasłynął z pr...

Atrakcje turystyczne | Poniedziałek, 6 Listopad 2006

Więcej ...

Więcej w: Atrakcje turystyczne

Muzea

News image

Amsterdam, Muzeum Biblii (+ dom Cromhouthuis)

Nie jest to może największe czy najważniejsze muzeum w Amsterdamie, ale osoby zainteresowane Biblią,...

Muzea | Sobota, 12 Marzec 2016

Więcej ...

Więcej w: Muzea