Reklama

Holandia, Temat dnia: Prorosyjska partia z Holandii razem z PiS-em w Parlamencie Europejskim?

Temat Dnia

fot. Shutterstock

Po najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE) do frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), do której należy obecnie m.in. Prawo i Sprawiedliwość, przystąpić będzie chciało również holenderskie Forum dla Demokracji (FvD) – zapowiedział lider tej partii.

Forum dla Demokracji to ugrupowanie założone w 2016 roku przez młodego, kontrowersyjnego filozofa i publicystę Thierry’ego Baudeta. Ugrupowanie jest krytyczne wobec Unii Europejskiej, chciałoby przeprowadzenia referendum w sprawie członkostwa Holandii w UE i opowiada się za „Nexitem” (wyjściem Holandii z UE).

Przeciwnicy imigracji, przyjaciele Moskwy?

FvD chce też ograniczenia imigracji. Partia sprzeciwia się wolnemu przepływowi pracowników w ramach UE i chce, aby w Holandii wprowadzono podobny system regulowania imigracji do amerykańskiego (czyli np. imigranci zarobkowi musieliby uzyskać tzw. zieloną kartę, żeby móc przebywać i pracować w Holandii). Politycy tego ugrupowania są też wielkimi zwolennikami demokracji bezpośredniej i organizowana referendów.

Krytycy FvD wskazują też na dużą prorosyjskość tego ugrupowania. Na stronie internetowej partii w dziale „geopolityka” znajdują się cztery postulaty, z czego dwa dotyczą Rosji i Ukrainy. Pierwszy postulat to„normalizacja stosunków z Rosją”.

„Nasza geopolityka nadal za bardzo opiera się na założeniach z czasów zimnej wojny. Holandia i Europa mają jednak interes w dobrych stosunkach (gospodarczych i dyplomatycznych) z Rosją. Normalizacja stosunków z Rosją jest więc rozsądnym krokiem. Bojkotowanie Rosji jest przede wszystkim szkodliwe dla naszego rolnictwa”, czytamy na stronie FvD.

Inny punkt założeń geopolitycznych FvD dotyczy umowy stowarzyszeniowej pomiędzy UE a Ukrainą. FvD wyraża w nim sprzeciw wobec ratyfikacji tej umowy. Holandia, podobnie jak inne kraje UE, jednak ją ratyfikowała. Nie było to łatwe, gdyż m.in. dzięki działaczom związanym z FvD, w kraju ze stolicą w Amsterdamie zorganizowano referendum w tej sprawie, w którym większość głosujących opowiedziała się za odrzuceniem umowy. Nie było to jednak referendum wiążące i holenderskie władze ostatecznie ratyfikowały porozumienie.

Forum coraz popularniejsze

FvD to młoda partia, a w holenderskim sejmie Tweede Kamer jest obecna dopiero od ostatnich wyborów. Nie jest w parlamencie na razie wielką siłą, gdyż ma jedynie dwóch posłów. Jak pokazują sondaże, popularność tej partii jednak szybko rośnie. W wyborach do holenderskiego sejmu, które odbyły się marcu 2017 roku, FvD uzyskało 1,8% głosów, a teraz sondaże dają Baudetowi nawet 9%. Więcej na temat najnowszych sondażów: TUTAJ.

Można się więc spodziewać, że w zaplanowanych na koniec maja wyborach do Parlamentu Europejskiego partia ta zaliczy dobry wynik i zdobędzie kilka mandatów. Dlatego od pewnego czasu trwają spekulacje na temat tego, do której frakcji w PE przystąpi.

W czwartek Thierry Baudet wraz z liderem małej francuskiej partii Debout la France (również eurosceptycznej) spotkał się w Paryżu z przedstawicielami frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów ECR.

Z ramienia ECR w spotkaniu uczestniczył prof. Ryszard Legutko, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Przeciwnicy z… Holandii

Po spotkaniu politycy tych ugrupowań zaprezentowali wspólną deklarację programową dotyczącą polityki europejskiej. Lider FvD zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie chciało po wyborach do Parlamentu Europejskiego przystąpić właśnie do tej frakcji. Spotkało się to z ciepłą reakcją prof. Legutki.

- Jestem zachwycony tym, że Debout La France i Forum dla Demokracji zadeklarowały chęć przystąpienia do Europejskiej Frakcji Konserwatystów i Reformatorów (ECR) – powiedział prof. Legutko, cytowany na stronie internetowej ECR. – ECR będzie rosnąć w siłę przed wyborami do PE oraz po nich i będzie najsilniejszym głosem [w PE] gwarantującym prawdziwą zmianę i realne reformy w Europie – dodał europoseł PiS.

Według dziennika „De Trouw” to, czy FvD faktycznie stanie się częścią frakcji ECR po wyborach do PE, nie jest jeszcze pewne. Wstąpieniu FvD do tej frakcji sprzeciwiają się bowiem… dwie inne małe holenderskie partie, już należące do ECR. Są to chrześcijańskie ugrupowania CU i SGP.

Szczególnie CU (Unia Chrześcijańska) mocno lobbuje na rzecz tego, by FvD nie znalazło się we frakcji ECR, informują niderlandzkie media. Politycy Unii Chrześcijańskiej nie chcą być kojarzeni z FvD, gdyż uważają tę partię za zbyt radykalną i eurosceptyczną.

Zbyt radykalni?

„Zarówno Unia Chrześcijańska, jak i frakcja ECR krytycznie patrzą na Europę, ale za swój główny cel uważają reformę UE od środka. Forum dla Demokracji domaga się Nexitu [wyjścia Holandii z UE], a więc nie chce reformy UE, ale zerwania z nią”, dziennik „De Trouw” cytuje fragment oświadczenia, wydanego przez Unię Chrześcijańską.

„Poza tym całkowicie nie zgadzamy się m.in. z ostrymi antyimigracyjnymi postulatami i proputinowską postawą Thierry’ego Baudeta i jego partii”, podkreślają politycy CU. Według „De Trouw” Unia Chrześcijańska liczy na to, że to właśnie promoskiewska postawa FvD zniechęci innych członków ECR, np. przedstawicieli PiS, do tego ugrupowania. Fakt, że w czwartek wieczorem prof. Legutko pozytywnie wypowiedział się o FvD, pokazuje jednak, że nadzieje te mogą okazać się płonne.

Tym bardziej, że ECR liczyć się musi z tym, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej straci 19 członków. Obecnie największą siłę w ramach ECR stanowią brytyjscy europosłowie z Partii Konserwatywnej.

Każdy dodatkowy mandat będzie więc w ECR mile widziany. A jeśli sondaże się sprawdzą, FvD może ich zdobyć w maju od 2 do 4.

Poza tym warto dodać, że również innym frakcjom w PE zbytnio nie przeszkadza to, że w ich szeregach są parlamentarzyści z partii oskarżanych o wielką prorosyjskość czy zbyt ostrą retorykę antyimigracyną. Do największej obecnie frakcji w PE, czyli do Europejskiej Partii Ludowej (jej członkami są np. PO i PSL), należy choćby Fidesz, czyli ugrupowanie węgierskiego premiera Orbana, oskarżanego przez krytyków o zbyt bliskie kontakty z Moskwą, ograniczanie wolności słowa i niezależności sądownictwa oraz ostrą retorykę wymierzoną w uchodźców i imigrantów.

01.03.2019 ŁK Niedziela.NL


Komentarze 

 
0 #3 Barbara 2019-03-05 14:50
I znowu jakis belkot polityczny !!!
POKOJ W Europie jest najwazniejszy.
Cytować
 
 
-5 #2 skolkgodna 2019-03-05 14:31
Tylko Herr TimerSrans obrońca demokracji i Polakuw i mondrych ludiej.
Cytować
 
 
+4 #1 wp 2019-03-01 22:43
Z dwóch rozwiązań: normalizacja stosunków z Rosją lub konflikt z nią wybieram to pierwsze. Europę mamy jedną i nie możemy jej zniszczyć wojną. A Pan red. Ł.K jaką opcję wybiera?
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama