Holenderka spędziła tydzień w amerykańskim areszcie. „Problemy z wizą”

Archiwum '18

fot. Shutterstock

Według niderlandzkiego ministerstwa spraw zagranicznych przyczyną problemów 35-latki z Leusden był „administracyjny błąd” w wizie. Kobieta spędziła tydzień w amerykańskim areszcie.

- Z powodu ostrzejszego prawa imigracyjnego administracji Trumpa przez tydzień bez powodu traktowano ją jak kryminalistkę – powiedziała gazecie „AD” siostra 35-latki. Holenderka trafiła do celi, w której w fatalnych warunkach przetrzymywano w sumie 12 kobiet. W pomieszczeniu cały czas było jasno, więc spanie było prawie że niemożliwe.

Holenderka została zatrzymana po tym, jak po turystycznym pobycie w Meksyku chciała wrócić do Stanów Zjednoczonych, gdzie wcześniej przebywała. Kobieta miała studencką wizę, pozwalającą na 5-letni pobyt w USA, ale jak się okazało w trakcie którejś z wcześniejszych kontroli amerykański celnik przez pomyłkę „wykreślił ją z systemu”. Kiedy więc 35-latka chciała przekroczyć meksykańsko-amerykańską granicę, uznano ją za „nielegalnego imigranta” i zgodnie z zaostrzonym prawem trafiła za kratki.

Rodzina Holenderki szukała pomocy w niderlandzkiej ambasadzie w USA, ale ta niewiele mogła zrobić. Niderlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych podkreśla, że często dochodzi do problemów z wizami, dlatego zawsze należy dokładnie zapoznać się z prawem wizowym kraju, do którego się jedzie.

Radzimy Holendrom, wyjeżdżającym za granicę, by dobrze sprawdzili, jakiego rodzaju wizy potrzebują oraz by stosować się do naszych porad dotyczących podróżowania. Kiedy już dana osoba jest za granicą obowiązują ją tamtejsze przepisy – dziennik „AD” cytuje przedstawiciela holenderskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Po tygodniu spędzonym za kratkami w końcu udało się naprawić „administracyjny” błąd i Holenderka została wypuszczona na wolność. 35-latka od razu udała się na lotnisko i wróciła do Holandii.



09.10.2018 ŁK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki