Holandia: Dwie ofiary z Rotterdamu to matka i jej niepełnosprawna córka

Archiwum '18

fot. EggHeadPhoto / Shutterstock.com

Wczoraj informowaliśmy o tragedii w Rotterdamie – w minioną niedzielę, w budynku mieszkalnym w dzielnicy Ommoord, znaleziono dwa ciała. Udało się zidentyfikować ofiary. To mieszkające na 7. piętrze matka oraz jej niepełnosprawna córka. Policja sądzi, że kobieta zmarła ponieważ poczuła się źle i upadła. Niepełnosprawna córka nie była w stanie ani pomóc matce, ani zadbać o samą siebie – informuje dziennik AD.

Policja rozpoczęła przeszukiwanie nieruchomości w niedzielę, ponieważ otrzymała zgłoszenie, że lokatorki mieszkania nie odpowiadają na próby kontaktu ze strony krewnych.

W rozmowie z mediami, sąsiedzi przekazali, że mieszkały tam 63-letnia, samotna matka z Surinamu oraz jej 17-letnia córka, która była przykuta do wózka inwalidzkiego. „W piątek bądź w sobotę do drzwi dobijał się kuzyn kobiety” - przekazał sąsiad. „Powiedział, że wcześniej nie mógł się z nią skontaktować oraz że teraz nikt nie odpowiada. Przekazałem mu, że powinien zgłosić sprawę na policji. Prawdopodobnie tak właśnie zrobił”.

Jeszcze przed oficjalnymi doniesieniami o tragedii, sąsiedzi obawiali się, że wydarzyło się coś złego. „Policja wypytywała mnie, czy słyszałem głos 17-latki. Ta dziewczyna nie mogła wydobyć z siebie żadnego dźwięku, była ciężko upośledzona i niezdolna do mowy” - poinformował sąsiad. „Kobieta miała naprawdę ciężko w życiu. (…) Samotna matka, która żyje tylko po to, żeby opiekować się niepełnosprawną córką. To bardzo smutne”.


20.06.2018 KK Niedziela.NL


Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki