Holandia: Policja powinna była interweniować. Teraz kobieta nie żyje

Archiwum '16

fot. JPstock / Shutterstock.com

Zdaniem komisji, która badała zdarzenia prowadzące do śmierci Lindy van der Giesen, która została zastrzelona w sierpniu ubiegłego roku, policja błędnie oceniła bezpieczeństwo młodej kobiety. Van der Giesen kilkukrotnie przychodziła na policję i zgłaszała sytuację, więc funkcjonariusze mieli szansę interweniować i uratować ją. Niestety tego nie zrobili.

Do morderstwa doszło w biały dzień na parkingu szpitala TweeSteden w Waalwijk, gdzie kobieta pracowała jako pielęgniarka chirurgii plastycznej. Jej były chłopak, John F. w dzień po morderstwie przyznał się się do winy.

Wkrótce stało się jasne, że Van der Giesen niejednokrotnie zgłaszała się na policję i informowała, że mężczyzna nęka ją i grozi. Kobieta poinformowała funkcjonariuszy, że jej były chłopak kupił nawet broń.

Zdaniem komisji zajmującej się wewnętrznym śledztwem, policjanci powinni byli interweniować, choć nie ma gwarancji, że zapobiegłoby to morderstwu. Na tym etapie prokurator nie widzi podstaw do sądzenia w tej sprawie pojedynczych funkcjonariuszy.


19.05.2016 MŚ Niedziela.NL

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Najnowsze Ogłoszenia Wyróżnione


reklama a
Linki