NIEDZIELA.NL
FAQ   Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
dla narzekajacych
Autor Wiadomość
lena930 
Super gaduła
lena930

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Lis 2008
Posty: 261
  Wysłany: Śro Maj 16, 2012 7:31 am   dla narzekajacych

http://www.tvn24.pl/-1,17...,wiadomosc.html
 
 
Maxy 
Gaduła
Lucas

Pomógł: 1 raz
Wiek: 36
Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 152
Skąd: ASSEN
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 11:24 am   

A co bys chciała poziom lecznictwa jak na zachodzie ????? hahahahaah tylko spójz w Holandii nie było komunizmu , zaborów ,a kraj nie został tak bardzo jak twoja ojczyzna zniszczony w czasach wojen,,,, Ripostuj jeśli potrafisz ,,,,,nie narzekaj jeśli nie pojmujesz ze w 20 lat nie nadrobisz 80ciu .Basta !!! Hejterzy


http://polonia.nl/?p=11190 :072:
_________________
Administrator nie jest tylko od usuwania postów Powinien służyć pomocą ^^
Ostatnio zmieniony przez Maxy Śro Maj 16, 2012 12:33 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Paweł79 
Poczatkujacy

Dołączył: 24 Kwi 2012
Posty: 44
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 12:23 pm   

lena930
a tu myslisz ze jest wszystko ok,.ze sluzba zdrowia!!!
jaden koleszka:złamanie w piszczelu zle zlozyli,ponowne lamanie piszela jeszcze nic nie wiadomo co bedzie.
kolzeanka składali lokiec zle poskrecali srubami beda ja pod koniec maja operowac co bedzie nie wiadomo. :039: :031:
 
 
lena930 
Super gaduła
lena930

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Lis 2008
Posty: 261
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 12:29 pm   

Ale mi nie chodzilo zupelnie o nowa dyskusje albo i pyskowke na temat poziomu leczenia ,bo tak szczerze to lekarze w Polsce sa naprawde dobrze wyksztalceni tylko bardziej o "narzedzia do pracy" tych wlasnie lekarzy.Nie da sie ukryc ,ze najlepszy geniusz nie za wiele wskora jak nie bedzie mial hmmm chociazby dostep do nowoczesnej aparatury.Link ten dodalam ,aby wkoncu co nie ktorzy zobaczyli ,ze w tej Holandii nie jest tak tragicznie jak twierdza :039: .Sama nie mam nic do zarzucenia holenderskim lekarzom ale tez i nie kozystam z ich uslug za czesto ,poprostu zdrowie nam dopisuje.A dopoki sie nie sparzysz to i nie wiesz jak to boli
 
 
m4rcin 
MODERATOR

Pomógł: 68 razy
Dołączył: 02 Cze 2008
Posty: 4159
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 1:13 pm   

Jakby bylo tak super w NL, to turystyka medyczna w kierunku Polski by nie istniala.
_________________
Nie jestem zupa pomidorowa, zeby mnie wszyscy lubili ;)

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." S. Lem

"I kto wie... może kiedyś znajdziemy zastosowania dla komputera
z taktowanym zegarem 50 MHz procesorem centralnym?
Bill Machrone, 1991-09-24
 
 
baileys 
MODERATOR


Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 4313
Skąd: z domu
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 1:24 pm   

lena930 napisał/a:
bo tak szczerze to lekarze w Polsce sa naprawde dobrze wyksztalceni
chcialas napisac znaja wiecej medycznych ksiazek na pamiec ;-) . Ja mialam to nieszczescie miec kontakt z polska opieka zdrowia i polskimi lekarzami . Widzialm tez rachunek jaki wystawili za 30 min watpliwych prob pomocy.
Zlozylam zazalenie na tych dowcipnicow bo pan DR. po piwie/winie przyszedl mnie uswiadamiac ze to nie uczulenie od uzadlenia tak mnie dusi a na koniec probowal mnie besztac ze mu przerwalam narade .
Moja uzebieczalnia zaplacila w pierwszej isntancji rachunek a podzniej naslala adwokata .
Rachunek "uwaga "opiewal na 3400 zl .za 1 kroplowke wapnia, 1 kroplowke solifizjologicznej i jedna ktoplowke z ... witamina C . Adrenaliny nie mieli na stanie ale ja na rachunku widniala . Zgodze sie z tym ze mi ja podali ale z mojej wlasnej torebki w formie Epipen-u.
_________________
Benzyna drozeje gdyz z powodu podwyzek cen paliwa zdrozal jej transport
 
 
mbn 
Nieśmiały użytkownik

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lip 2011
Posty: 84
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 1:58 pm   

Łatwo narzekać i faktycznie w Polsce dobrze nie jest, ale tutaj szału też nie ma. Przykłady:
- na rutynowe badanie okulistyczne (dno oka) - czekałem półtora miesiąca. W Polsce dzwoniłem i umawiałem się na najlbliższy tydzień (fakt, prywatnie ale duuużo taniej). Koszt €100 (który musiałem pokryć sam, bo na szczęście nie muszę przekraczać własnego ryzyka w ciągu roku).
- lekarze pierwszego kontaktu: jedno co jest dobrze rozwinięte, to systemy informatyczne. Wpisuje problem medyczny i drukuje mu się poradnik dla pacjenta oraz schemat leczenia, wg. którego postępuje. Sama ich wiedza... hmmm, miałem do czynienia tylko z jednym i popełnił niewybaczalny błąd, który w dłuższej perspektywie mógłby mnie troche kosztować. Czyli systemy i procedury - rewelacyjne, czynnik ludzki już taki sobie...
Do tego konieczność przejścia przez lekarza rodzinnego jeśli chcesz iść do obojętnie jakiego specjalisty (w tym np. okulisty), do tego nakreślanie swoich problemów medycznych na recepcji przy pacjentach, żeby zrobić jakikolwiek "afspraak" - dla niektórych może być krępujące ;)
 
 
rybcia13 
Gaduła

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Kwi 2010
Posty: 115
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 2:07 pm   

http://nieuws.nl.msn.com/...gt-met-130-euro
 
 
lena930 
Super gaduła
lena930

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Lis 2008
Posty: 261
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 2:29 pm   

Mysle ,ze kazdy z nas moze ponarzekac i nie zaleznie czy chodzi o polskich czy holenderskich lekarzy :073: Na szczescie w Polsce mialam swojego zaufanego lekarza a tutaj nasz huisarts jest chyba idealem ,bo wypisujac skerowanie do okulisty zamawia nam wizyte i jeszcze nigdy nie czekalismy dluzej jak tydzien.Syn ma bole migrenowe i nie skonczylo sie na wizycie u huisartsa -poprostu wyslal syna na szczegolowe badania do neurologa ,endokrynologa a nawet kardiologa,Nie wiem czy takie tu sa procedury ale wlasnie tak nas pokierowal.
 
 
mbn 
Nieśmiały użytkownik

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lip 2011
Posty: 84
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 2:43 pm   

rybcia13 napisał/a:
http://nieuws.nl.msn.com/binnenlands-nieuws/eigen-risico-zorg-stijgt-met-130-euro


No a eigen risico to już inna sprawa i coroczne jego zwiększanie o 30-60% to pospolita grabież. Wszystko ma zatem swoje plusy i minusy.
 
 
Hera 
MODERATOR


Pomogła: 7 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 11 Maj 2007
Posty: 946
Wysłany: Śro Maj 16, 2012 4:21 pm   

A ja myślę, że generalnie chodzi o to, że w Holandii czy innym państwie Europejskim nie ma takich sytuacji jak obecnie w Polsce, że ludziom chorym na raka czy inną chorobnę nagle nie podaje się leków bo ich poprostu nie ma....
W żadnym innym NORMALNYM państwie nie ma czegoś takiego, jak brak pieniędzy na podstawowe leczenie pacjętów, czy wyczerpanie sie rocznych zakontraktowanych z NFZ limitów już w połowie maja czy kwietnia.
Polska służba zdrowia jest chora i jak do tej pory nikomu nie udało się jej uleczyć.
Można długo polemizowac gdzie jest lepiej, gdzie jest taniej czy gdzie są lepiej wyszkoleni lekarze. Prawda jest taka, że z pustego i Salomon nie naleje, więc najlepiej wyszkolony specjalista nie zrobi nic, gdy jego gabinet jest na pustym garnuszku NFZ-u....
_________________
Nigdy nie poddawaj się kiedy zgaśnie światło
Gdy cię walnie życia pięść
Nigdy nie poddawaj się dzisiaj nie jest łatwo
Jutro będzie lepszy dzień
 
 
Estamos 
Gaduła nad gadułami :-)

Pomógł: 6 razy
Wiek: 34
Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 426
Skąd: provincie Utrecht...
Wysłany: Sob Maj 26, 2012 8:19 pm   

Sam miałem 3 razy kontakt z lekarzem w Holandii. Dwa razy poprzez telefon a drugi raz osobiście.

Te dwa pierwsze razy dotyczyły bóli mięśni, po dużym wysiłku. Nie pracy a bieganiu. Bolały mnie kostki, były opuchnięte i ciężko mi było się poruszać. Diagnoza : rustig doen, water drinken evetjes paracetamol.... Przeszło.

Trzeci raz. Zapalenie gardła. Na wizytę zdecydowałem się o 9 rano (za bardzo mnie już bolało) o 14:30 miałem wizytę. O 15:00 stałem już w kolejce po antybiotyk, który otrzymałem za darmo wraz z dodatkową ulotką od farmaceuty. Ulotka taka, że naprawdę trudno coś pomylić :043:

W Polsce miałem wiele razy do czynienia z różnymi lekarzami. Efekty różne. Stomatolog tak mnie załatwił, że między 20 a 26 rokiem życia nie byłem ani razu u stomatologa. Pan stwierdził, że nie ma czasu czekać aż znieczulenie zacznie działać i leczył mnie kanałowo bez znieczelunia. :074:

Kiedyś miałem kolonoskopię robioną. Nawet nie wiedziałem, że to pod znieczeluniem, że samochodem nie wolno potem jechać itd. Po kolonoskopii postawiono mnie w korytarzu w jakiejś dziwnej pielusze i przykryto prześcieradłem... Jak się obudziłem wokół kręcili się jacyś ludzie cały czas (wydzielony teren przychodni w szpitalu) wyobraźcie sobie jak wygląda 26 letni facet z pieluchą, który zachowuje się jak narkoman...

Osobiście chcę być leczony w Holandii.
 
 
jedrzej2225 
Mega gaduła

Pomógł: 13 razy
Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 1146
Skąd: Purmerend
Wysłany: Nie Maj 27, 2012 2:42 pm   

Hera napisał/a:
A ja myślę, że generalnie chodzi o to, że w Holandii czy innym państwie Europejskim nie ma takich sytuacji jak obecnie w Polsce, że ludziom chorym na raka czy inną chorobnę nagle nie podaje się leków bo ich poprostu nie ma....
W żadnym innym NORMALNYM państwie nie ma czegoś takiego, jak brak pieniędzy na podstawowe leczenie pacjętów, czy wyczerpanie sie rocznych zakontraktowanych z NFZ limitów już w połowie maja czy kwietnia.
Polska służba zdrowia jest chora i jak do tej pory nikomu nie udało się jej uleczyć.
Można długo polemizowac gdzie jest lepiej, gdzie jest taniej czy gdzie są lepiej wyszkoleni lekarze. Prawda jest taka, że z pustego i Salomon nie naleje, więc najlepiej wyszkolony specjalista nie zrobi nic, gdy jego gabinet jest na pustym garnuszku NFZ-u....
Tylko jak by nie było zle w Polsce to tam leczy (próbuje) się chorych na raka do samego końca.Natomiast tutaj w NL lekarz może zaprzestać leczenia ze względu na brak szans na wyleczenie.To taka druga odnoga tutejszej eutanazji. Ps. wyczytałem ostatnio że wielu starych,chorych Holendrów wyjeżdża na leczenie do Niemiec bojąc się właśnie eutanazji która wymyka sie troche spod kontroli.
Ostatnio zmieniony przez jedrzej2225 Nie Maj 27, 2012 2:56 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
lena930 
Super gaduła
lena930

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 29 Lis 2008
Posty: 261
Wysłany: Nie Maj 27, 2012 3:45 pm   

no coz ,ale przedewszystkim czy jezeli ktos choruje na raka i jest w ostatnim stadium czy on chce takiego zycia?I wcale nie jest tak ,ze lecza w Polsce do konca bo przychodzi moment kiedy pacjent(w tym przypadku moj tato)zostaje bez opieki szpitalnej,pielegniarskiej czy z hospicjum.Trzeba miec kupe kasy zeby temu najblizszemu choremu pomoc doczekac smierci z godnoscia.Nie wiem jak tu jest ale wiem jedno ,ze wcale nie jest tak jak piszesz Jedrzej
 
 
Gochna H 
MODERATOR


Pomogła: 207 razy
Dołączyła: 24 Gru 2006
Posty: 8363
Wysłany: Nie Maj 27, 2012 4:13 pm   

jedrzej2225,


Cytat:
wyczytałem ostatnio że wielu starych,chorych Holendrów wyjeżdża na leczenie do Niemiec bojąc się właśnie eutanazji która wymyka sie troche spod kontro


czy wiesz jak to wyglada od podszewki?
to nie jest wcale tak , ze starsza ,schorowana osoba ,wyraza chec opuszczenia tego ziemskiego padolu i zaraz przychodzi lekarz robi zastrzyk i po ptokach...

proces eutanazji jest rozciagniety w czasie ,ktorego w wiekszosci przypadkow ciezko chorzy ludzie nie dozyja , nawet nie chce wspominac przez co przechodza czlonkowie najblizszej rodziny , bo chory, ze tak sie wyraze '' tylko'' wyraza chec ....reszta obarczona jest rodzina...

no i ciekawe , ze w tutejszych domach starosci ludzie nawet schorowani dozywaja sedziwego wieku (znam osobiscie kilku 96 latkow ) i jakos nie boja sie eutanazji..

mam tez porownanie jak byla traktowana moja babcia w polskim szpitalu
a jak babcia mojego meza 86 letnia kobieta w tutejszym , dzien do nocy ...

ogolnie ja tez nie mam na co narzekac
Ostatnio zmieniony przez Gochna H Nie Maj 27, 2012 4:26 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group