NIEDZIELA.NL
FAQ   Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Gochna H
Pon Kwi 07, 2014 7:33 pm
wypadek w pracy .
Autor Wiadomość
Hera 
MODERATOR


Pomogła: 7 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 11 Maj 2007
Posty: 946
Wysłany: Śro Lut 20, 2013 12:27 am   

Kobieto jestes tu juz tak dlugo by wiedziec ze jak to piszesz zas*** obowiazkiem pracownika jest ubezpieczenie sie bo firmy nie maja tego obowiazku to po pierwsze , po drogie wiesz tak samo dobrze ze bez sofi/BSN nie podejumuje sie pracy oraz to ze sofi mozna zalatwiac przez firme , wtedytrwa to dlugo i druga opcja zalatwic samemu i masz go praktycznie od reki .
Teraz pojechalas po panicelinka ale sama niedalas ani jednej rady czlowiekowi jak wybrnac z sytuacji . hmmm typowa polskosc tak samo jak klepanie po ramieniu , usmiechaniu sie i mowienu tego co ktos chce uslyszec .
Nie niestety nie bedzie dobrze . Chlopak stacil palca i nie bedzie z tym palcem juz dobrze ale napewno nie bedziedzie wielkiej tragedi .
Chlopak ma teraz dola , normalka w sytuacji w ktorej sie on znalazl jest nie ciekawa ale napewno nie beznadziejna[/quote]
Baileys, tobie też radziłabym przeczytać ze zrozumieniem cytat, który przytoczyłaś...
Może cię to zdziwi, ale w 90% "przypadków" jest tak, że biuro pracy ktore rekrutuje pracownikow jeszcze w PL GWARANTUJE swoim pracownikom wyrobienie sofi, ubezpieczenia, konta w banku. Z pewnością w tym przypadku jest/bylo tak samo. Chłopak przyjechał do pracy a koordynator zapewniał go że sofi i ubezpieczenie to sprawa kilku dni.
Faktycznie jest tak, że jeśli agencja zalatwia sofi to trwa to dluzej, ale dlaczego mial nie wierzyć agencji że ta nie zapewni mi sofi i ubezpieczenia??????
Nie będę z tobą polemizować na te tematy, bo to nie ma sensu a tu nie miejsce ani czas na to. Nie będę się tez z tobą spierać kto pomaga, a kto tylko "poklepuje po ramieniu"....
_________________
Nigdy nie poddawaj się kiedy zgaśnie światło
Gdy cię walnie życia pięść
Nigdy nie poddawaj się dzisiaj nie jest łatwo
Jutro będzie lepszy dzień
Ostatnio zmieniony przez Gochna H Pon Kwi 07, 2014 7:44 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
baileys 
MODERATOR


Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 4325
Skąd: z domu
Wysłany: Śro Lut 20, 2013 12:41 am   

Hera napisał/a:
Baileys, tobie też radziłabym przeczytać ze zrozumieniem cytat, który przytoczyłaś...
ja przeczytalam ze zrozumieniem a ty rozumiesz co napisalas ? z naciskiem na esencje twojej wypowiedzi
:

Hera napisał/a:
Jeśli przyjechałeś tu przez biuro, to do ich zas**** obowiązkow należy zapewnienie ci sofi oraz ubezpieczenia i to od pierwszego dnia pracy.

niestety nie nalezy o czym kazdy dobrze wie . Nigdzie nie jest opisane ze musisz wierzyc na slowo kazdemu tak samo jak nigdzie nie ma opisanego ( jak to sama okreslilas ) ze biuro ma to w obowiazku .
Nie nie polemizuj bo naprawde nie ma sensu jak ty nie rozumiesz swoich wypowiedzi a moze nie umiesz napisac ze zrozumieniem ..... eee obojetne
_________________
Benzyna drozeje gdyz z powodu podwyzek cen paliwa zdrozal jej transport
 
 
Bronka 
Mega gaduła


Pomogła: 31 razy
Dołączyła: 27 Maj 2010
Posty: 1086
Wysłany: Śro Lut 20, 2013 10:01 am   

Gochna H napisał/a:
bo ja sama tez sie zastanawiam jakie prawa ma tu pracownik ,ktory znajdzie sie w podobnym polozeniu jak autor tego tematu
na to ,co sie wyprawia w tym kraju to czasem slow brakuje.


Dokladnie! Ale to nie tylko Polakow tak sie traktuje, Holendrow rowniez. Nienawidze tego systemu zdrowotnego, az strach teraz " po lekarzach lazic" i sie leczyc :011:
_________________
Fox- kolejny niechciany psiak do adopcji

https://www.olx.pl/oferta...html#eb5bd1b1c3
 
 
Hera 
MODERATOR


Pomogła: 7 razy
Wiek: 47
Dołączyła: 11 Maj 2007
Posty: 946
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 12:30 am   

Wiecie co? Tak jeszcze offtopując to powiem wam, że czytając niektore Wasze wypowiedzi (w tym temacie i nie tylko) przestałam się dziwić krążącej po necie opini o tym forum....
Jak napisala powuzej Bronka - czy wy wszyscy w pierwszym dniu po przyjedzie= od razu wiedzieliście wszystko na temat realiów pracy i mieszkania w Holandii?? Szczerze w to wątpię....
Ludzie wchodzą na to forum bo czują ze naprawdę potrzeba im pomocy i niektore odpowiedzi sa naprawdę nie na miejscu....

Mnie też czasem otwiera się nóz w kieszeni jak widzę ludzką naiwność czy wręcz głupotę, ale to nie jest powód by tego kogoś obrazać....
Może nie wiecie, ale 90% polskich pośrednikow podpisuje umowy z ludzmi jeszcze w PL, w kktorej to umowie gwarantuje im zapewnienie załatwienia wszelkich możliwych formalności niezbednych do podjęcia przez nich pracy, czyli wyrobienie sofi nr, ubezpieczenia, konta w banku i tp. Wiekszość z tych biur dotrzymuje tych umów, jednak nie wszystkie. Problemem moze byc też czas oczekiwania na wyrobienie sofi za posrednictwem biura. Wiekszośc polskich posrednikow probuje się tez pozbyc swojego pracownika w przypadku choroby czy powazniejszego wypadku tlumacząc tym, że nie przysluguje takiemu czlowiekowi nic.
Inna sprawa to taka, że o umowę, nr sofi, karte ubezpieczeniową czy zgloszenie do UWV trzeba się upominac samemu aż do skutku. Tyle że większośc tego nie robi bojąc sie utraty pracy i powrotu do PL. Czy to tak trudno zrozumiec ludziom mieszkającym tutaj po kilka, kilkanascie lat????
Znacie język perfect, macie niejednokrotnie stale kontrakty i nie probujecie nawet zrozumieć kogoś, komu powinęła sie noga dosłownie i w przenośni, kogoś, kto jest malo wygadany lub niezaradny i dał się wykorzystać nieuczciwemu pośrednikowi.
Naprawdę gratuluję podejścia.......
_________________
Nigdy nie poddawaj się kiedy zgaśnie światło
Gdy cię walnie życia pięść
Nigdy nie poddawaj się dzisiaj nie jest łatwo
Jutro będzie lepszy dzień
 
 
Beny.rac 
MODERATOR

Pomógł: 20 razy
Wiek: 30
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 1891
Skąd: Flevoland/SRC(PL)
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 12:12 pm   

Witam,

Jak czytam ten temat to mnie krew zalewa ...

Jestem w Nl od 2007 i co dnia czegos nowego sie dowiaduje itp , kazda osoba ktora przyjedzie do Nl zaczyna OD ZERA tzn nie ma zielonego pojecia jak tutaj wszystko dziala i uwazam ze forum jest od tego aby sobie pomagac i dzielic sie wiedza ...

Jesli ktos podpisal umowe w Pl ze upowaznia biuro do otwarcia ubezpieczenia oraz wyrobienia sofi numeru to BIURO MUSI dopelnic tych obowiazkow nie wazne czy ktos przepracuje 1 dzien czy 1 miesiac BIURO MUSI i koniec kropka ...

Co do autora tematu WALCZ o swoje bo warto ...
_________________
„Jest ,mnóstwo ludzi na świecie , którzy powiedza Ci , ze nie możesz tego osiągnąć . A Ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć „to patrz „ …
 
 
thewaldek
Poczatkujacy

Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 28
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 4:35 pm   

jedna trzecia palca serdecznego to juz wspomnienie .

brak odpowiedniej pomocy ( doszycia palca po wypadku) . minely dwie godziny . w tym godzina czekania w recepcji .

teraz jestem w polsce bez srodkow do zycia i mozliwosci podjecia pracy .

moj adres mail pavwelding@googlemail.com tel +48 790769326

jesli znacie jakies miejsce gdzie moge naglosnic sprawe to prosze o kontakt .

fabryka Avebe w stadskanaal wyslala mnie prywatnym samochodem mimo ,ze prosilem safety officera o ambulans . juz za puzno .... wiem . ale wielki niesmak pozostal . mam nadzieje ,ze nie wda mi sie jakies zakazenie . w szpitalu codzinnie mowiono mi ze mam sobie pojsc do domu i nie otrzymywalem antybiotykow poz pierwszym dniem
 
 
Gochna H 
MODERATOR


Pomogła: 207 razy
Dołączyła: 24 Gru 2006
Posty: 8363
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 5:09 pm   

thewaldek,

Cytat:
zglosilem sprawe w work inspection . nawet nie byli poinformowani .


Cytat:
zawiadomilem inspekcje pracy


Cytat:
skontaktowlem sie z arbeits inspectie . zgosilem wypadek



Cytat:
oferte pomocy prawnej otrzymalem od ''nostimos'' . czlowiek z inspekcji pracy wezwal agencje i jek klijenta na rozmowe dzisiaj . mam byc przesluchany rowniez


reasumujac
skontaktowales sie, otrzymales pomoc prawna i ...nic ? czy mam rozumiec , ze jest jak tu ktos napisal
Cytat:

nawet inspekcja pracy wiele tu nie zdziala, nie chce mi sie tez wierzyc ze wogole cokolwiek tu zdzialaja nawet najlepsi prawnicy



ps.


thewaldek

Cytat:
jesli znacie jakies miejsce gdzie moge naglosnic sprawe to prosze o kontakt


a moze ostatnia deska ratunku beda Zwiazki Zawodowe

naglosnic to mozna chyba tylko w lokalnych mediach
Ostatnio zmieniony przez Gochna H Czw Lut 21, 2013 5:21 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Beny.rac 
MODERATOR

Pomógł: 20 razy
Wiek: 30
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 1891
Skąd: Flevoland/SRC(PL)
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 7:31 pm   

Hmmm a moze jak jestes w pl to pisz do redakcji wp , onet , moze nawet niedzieli.nl itp moze chetnie przedstawia twoja historie bo dla mnie to koszmar... :072:

Zdrowia Zycze ... :039:
_________________
„Jest ,mnóstwo ludzi na świecie , którzy powiedza Ci , ze nie możesz tego osiągnąć . A Ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć „to patrz „ …
 
 
Jagoda97 
Gaduła nad gadułami :-)

Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 04 Gru 2008
Posty: 802
Wysłany: Czw Lut 21, 2013 8:08 pm   

Ja sadze, ze osoba, ktora tylko co podjela prace w danym kraju i ulega wypadkowi jest ubezpieczona na podstawie poprzedniego ubezpieczenia spolecznego, czyli w tym wypadku z UK.
Skladki placone na ubezpieczenie spoleczne, z ktorego jest placone chorobowe, dzialaja jeszcze przez jakis okres po zakonczeniu placenia. Np. jezeli dana osoba konczy prace w jednym kraju i po kilku tyg przyjezdza do innego kraju, w ktorym w pierwszych dniach ulega wypadkowi, wowczas otrzymuje chorobowe na podstawie skladek z poprzedniego kraju.
Ten okres przejsciowy nie jest dlugi ok 1 m-ca.
Kiedys czytalam na ten temat ale teraz nie moge znalezc linka.

Mysle, ze kolega powinien skontaktowac sie z odpowiednikiem UWV w UK.

PS. odnosnie brutalnych komentarzy na forum to powiem, ze mnie tez czasem irytuja jakies pytania ale wtedy nie pisze nic...no chyba, ze sie trafi wyjatek :082:
 
 
thewaldek
Poczatkujacy

Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 28
Wysłany: Pią Lut 22, 2013 10:48 am   

podziekowalbym wam jesli moglibyscie dac mi pomysly do jakiej nl gazety moge wyslac mail aby naglosnic sprawe . jestem sam z tym problemem . ostatni rok bylem w polsce i pracowalem na dzialalnosci lub umowie zlecenie . wypadek mial miejsce w pracy w nl . nie sadze aby polska miala teraz za to placic . nie moge uwierzyc w to jak zostalem potraktowany . to byly okolice sellingen i ter apelkanaal.
link do fabryki ( firmy) w ktorej byl wypadek
http://www.avebe.com/Sust...Apelkanaal.aspx

agencji ktora mnie zatrudniala :

http://www.donuitzendgroe...on/contact.aspx

[ Dodano: Pią Lut 22, 2013 11:09 am ]
agencja informuje mnie ,ze czekaja na moj nr podatkowy a nastepnie chca skontaktowac sie UWV aby uzyskac moje chorobowe . dzwonielem do UWV i jakas osoba mowiaca po ang poinformowala mnie ,ze nic mi sie nie nalezy . juz nie wierze nikomu .
 
 
GeraltRivia 
MODERATOR

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 934
Wysłany: Pią Lut 22, 2013 5:52 pm   

thewaldek

A wiesz juz czy miales ubezpieczenie w Holandii? Mozesz spytac sie o to agencje, czy byles ubezpieczony?

Daj znac, napisalem tez maila do Don Uitzendgroep z pytaniami o Arbeidsinspectie, czemu chcieli ciebie wyslac od razu do Polski, nie udzieli pomocy z UWV i nie zalatwili sofi ani ubezpieczenia.

Edit: mail poszedl tez jako cc do ciebie.
Ostatnio zmieniony przez GeraltRivia Pią Lut 22, 2013 6:14 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
thewaldek
Poczatkujacy

Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 28
Wysłany: Pią Lut 22, 2013 6:45 pm   

dokladnie . dziekuje Ci za chec pomocy . mam nagrana 5 minutowa rozmowe z przedstawicielem agencji ( w jez ang) w ktorym zapewnia mnie ,ze to ja sam musze informowac UWV o wypadku . imie koordynatora DON to Anna heiblom . zanim zawiadomilem inspekcje pracy dzwoniono do mnie do szpitala i pytano "jaki mam plan" i skoro samodzielnie przyjechalem do nl to powinienem sam sobie wrocic . ze agencja nie ma nic wspolnego z moja osoba od kiedy dla nich nie pracuje . bez litosci ,na zimno . poinformowac czlowieka ktory wlasnie stracil kawalek palca aby sam sobie radzil .... czlowieka ktory jeszcze lezy na luzku szpitalnym .

[ Dodano: Pią Lut 22, 2013 7:52 pm ]
jesli jest ktos kto zna tego rodzaju temat i chce mu sie dzwonic do PL . moj nr +48 790769326

agencja wyslala mi dzisiaj maila ,ze podobno numer podatkowy juz wedruje do mnie do domu :

"Hello Mister Ozog,

We contact UWV. They know you are not at work, while you had an accident.
And your tax number is on the way to your home in Polen."

jakas zmiana zachowania wynikla ostatnio z ich strony . pytanie tylko czemu nie przyslali mi nr na email ? jak widzicie z moich poprzednich postow mam prawo do ograniczonego zaufania

dzieki za podtrzymywanie tematu i przepraszam za zajmowanie wam tyle miejsca na forum . jesli macie jakies pomysly lub wiecie dokladnie co mam zrobic w tej sytuacji moj email : pavwelding@googlemail.com

[ Dodano: Pią Lut 22, 2013 11:32 pm ]
tak sie zlozylo ,ze robilem nagrania swierzo po wypadku aby sie zabezpieczyc . dzisiaj je odsluchiwalem . specjalnie nie zawiadomiono ambulansu !!!!!!!!!

[ Dodano: Sob Lut 23, 2013 10:06 pm ]
"....wiesz co jest najgorsze ....? ze mi tego palca nie doszyli .... ze mnie po prostu olali . to bardzo boli . ale nic ..... milo byc Polakiem w UE".....
 
 
donUitzendgroep
Poczatkujacy

Dołączył: 25 Lut 2013
Posty: 1
Wysłany: Pon Lut 25, 2013 11:53 am   Reakcja don uitzendgroep -wyjasnienie

Pisze w imieniu firmy don Uizendgroep (agencji pracy z Cuijk)

10-02 Pan Waldmar z trzema innymi kolegami przyjechal do naszej firmy podpisac umowe
11-02 Zostala wyslana informacja do belastingdienst odnosnie otrzymania przez pana Waldemara sofi numeru
12-02 zdanie egazaminu oraz otrzymanie orginalnych dokumnetow VCA(+ karty)
14-otrzymanie brakujacych narzedzi niezbednych do wykonywania przez Pana waldemara pracy (WSZYSTKIE KOSZTA PONOSILA FIRMA DON)
15-02 ok. godz. 14 otrzymalismy sms-em wiadomosc ze byl wypadek, ktorego ofiara jest pan Waldemar. Probowalismy sie skontaktowac momentalnie, ale jego pl numer telefonu nie odbieral rozmow przychodzacych.
Pierwszy kontakt niebezposredni udalo sie nam uzyskac po dwoch godzinach ze szpitalem w ktorym znajdowal sie apn waldemar.
Koledzy z firmy w piatek (15-02)byli w delegacji u firm, nie mogli bezposrednio pojawic sie u pana Waldemara-zreszta otrzymalismy informacje ze szpitala, ze pan Waldemar jest operowany i po operacji bedzie spac. Kolejny kontakt byl tego samego dnia o godzinie 23:00) proba jego nawiazania-poniewaz nie moglismy porozumiec sie z panem Waldmarem-byl jeszcze pod wplywem znieczulenia.
W sobote wedlug szpitala powinien opuscic szpital-
W poniedzialek skonatktowalismy sie z nim kilkakrotnie-prob tych zaprzestalismy kiedy za kazdym razem obrzucal wszytskich pracownikow po kolei stekiem wyzwisk-prezentowl postawe roszczeniowa oraz bardzo werbalnie-agresywna.
Zaprponowalismy mu wtedy transport do domu na wtorek-nie mogac nic wiecej dla niego zrobic. Pan waldemar zadal pieniedzy.
Zgloszenie sprawy do Inspekcji Pracy nalezalo bezposrednio do firmy , ktora korzystala z uslug naszej agencji.
Kiedy dowiedzielmy sie iz 19-02 jest spotkanie z Ispektorem Pracy, zabukowalismy dla pana Waldemara pokoj na kolejny dzien i razem z nim pojawilsmy sie na spotkaniu. W srode 20-02 zabukowany mial trasport "od drzwi do drzwi"-rowniez na nasz koszt.
Zawiezlismy Pana Waldemara do pensjonatu, skontaktowalismy sie z firma przewozowa ktora wyslala nam rachunek, ktory rowniez pokrylismy.
Dzisiaj tj. 25-02 przyszedl sofii numer pana Waldemara, ktory wysylamy poczta elektroniczna oraz zwykla(oryginal dokumentu). W razie pytan zna nasz numer moze sie z nami kontaktowac.
Piszemy to wyjasnienie aby naswietlic jak ta sparwa wyglada z naszej strony-nie jest jeszcze zakonczona-postepowanie jest w toku i do momentu kiedy winni nie zostana ujawnieni prosimy o powstrzymanie sie od ferowania wyrokow.

Z powazaniem

don Uitzengroep
De Hork 22, Cuijk
 
 
GeraltRivia 
MODERATOR

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 17 Gru 2012
Posty: 934
Wysłany: Pon Lut 25, 2013 1:05 pm   

donUitzendgroep,

Nie ma jednak odpowiedzi na podstawowe pytanie: czemu nie bylo w piatek kontaktu z UWV? Przeciez chyba logiczne, ze Pan Waldek sam nie mogl zadzwonic do UWV. A wypadek zdarzyl sie w piatek podczas pracy, czyli w momencie jak Pan Waldek jeszcze mial kontrakt z Don Uitzendbureau. Czyli data chorobowego (ziekmelding) to 15-02 i obowiazkiem Don Uitzendbureau bylo zameldowanie tego w UWV.

Koncowa odpowiedzialnosc (eindverantwoordelijkheid) za kontakt z Arbeidsinspectie ponosi pracodawca - czyli Don Uitzendbureau. Firma u ktorej pan Waldek pracowal powinna zglosic wypadek jako pierwsza u Arbeidsinspectie, jednak Don Uitzendbureau powinno sprawdzic czy zgloszenie dotarlo do Arbeidsinspectie - niezbyt trudne zadanie kontakt na darmowy numer.

Z strony Arbeidsinspectie:

Werkgevers zijn verplicht om arbeidsongevallen die tot de dood of levensbedreigend letsel voor een werknemer (kunnen) leiden, DIRECT telefonisch te melden via het gratis telefoonnummer 0800-5151 (ook buiten openingstijden).

Don Uitzendbureau to pracodawca - werkgever Pana Waldka, nie firma ktora otrzymala zlecenie.

Z jedynego nagrania ktore ja wysluchalem Pan Waldek nie rzucal wyzwiskami, byl jednak bardzo zdenerwowany czemu nie zostal zameldowany w UWV i co dalej ma zrobic. Dosc logiczne po tym jak sie stracilo palec i nie ma sie pewnosci co bedzie dalej. W tej rozmowie pani z Don mowi mu, ze powinien sie cieszyc ze Don zalatwia mu busa. Oczywiscie nie wiem jak Pan Waldek czy Don zachowywali sie podczas innych rozmow.

Moze Don Uitzendbureau jest w stanie wyjasnic tez te sprawy, szczegolnie brak meldunku w UWV?
 
 
thewaldek
Poczatkujacy

Dołączył: 17 Lut 2013
Posty: 28
Wysłany: Pon Lut 25, 2013 2:02 pm   

widze ,ze nie jestem sam w tym dolku . dziekuje .

" agencja don dzisiaj wyslala mi sofi nr . powiedzieli ze wyslali list do uwv z informacja o wypadku . niby wszystko jest na dobrej drodze . nie wiem czemu ale mam przeczucie ,ze uwv bedzie chcialo obnizyc wysokosc zasilku . nawet nie wiem jak mam sie z nimi kontaktowac . strona jest cala w jez nl. slyszalem tez ,ze ludzie ktorzy wyjechali z nl nie informujac o tym uwv nie otrzymuja zasilku . z mojej strony jest totalny brak przepisow w holandii . musze to jakos zalatwic . normalnie powinno byc 100 proc . wysokosci zasilku jesli wypadek byl w pracy . "

rozumiem . rozmowa za mna byla w jez angielskim kiedy sprowadzono mnie do kontenera . wlaczylem nagrywanie pomimo urazu krwi i bolu . tak . mialem ten kawalek palca z soba w szpitalu . po operacji tego samego dnia nie bylem w stanie nigdzie jechac . okazalo sie ,ze tego samego dnia zakwaterowanie juz nie bylo oplacone . wlasciciel poinformowal mojego kolege (swiadka wypadku ) ze musi opuscic to miejsce . gdybym opuscil szpital tego samego dnia ,nie mialbym gdzie spac . super . z luzka szpitalnego staralem sie o pomoc . kazdemu kto chce wysle nagrania . pavwelding@googlemail.com
Ostatnio zmieniony przez Gochna H Pon Kwi 07, 2014 7:49 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group