NIEDZIELA.NL
FAQ   Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gochna H
Pon Mar 04, 2013 9:07 pm
Zmiana obsady w polskich parafiach...
Autor Wiadomość
Norbert 
Gaduła

Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 140
Wysłany: Sob Sty 27, 2007 11:55 pm   

M'ina.
Ja popieram Twoje intencje, ale o tym co się działo i w jaki sposób wyrugowano ks.Bartka , Zwierzchnicy Kościoła muszą wiedzieć . Mnie nie chodzi o żadną zemstę, nigdy nikomu żle nie życzę, ale mówienie prawdy o faktach czasami sprawia wrażenie na innych ,że sie tego chce. Ks.Trypuć się zemścił na mnie ,a skrzywdził niewinnych ludzi, Wszyscy Ci ,którzy teraz sobie odpuścili ,to nie świadectwo wiary i miłości bliżniego -to czyste zachowanie obojętności i dbanie o siebie i swoje stanowiska,otoczenie i to co posiada, czyli pracę ,rodzinę ,znajomych w pracy, a Bóg na ostatnim miejscu w niedziele o godz : 12-ej. Kościół zawsze na wszelkie problemy, pomówienia ,scysje ,polecał " milczenie"Jak można milczeć teraz ,przemilczenie w tej sprawie to tak jak bym wyraził zgodę na to ,że ks.Stefan podjął słuszną decyzje, a wiem ,że ta decyzja ma wątki osobiste.Takie przyzwalanie, czyli cisza, pozwala na następne manipulacje i krętactwa- kto wie?Wiem też ,że nie mi jest dane sądzić żywych i umarłych ,ale na tym świecie , mam prawo zglaszać swoje sugestie i problemy widoczne -otaczające moje życie i nie pomagać losowi -milczeniem ,tylko pomagać wyłapywać te okoliczności, aby nie powodować żadnych ukladów własnej pychy i wygórowanych ambicji.
Sprawa jest bardzo wiele złożona. Zobacz z pośród ponad tysiąca podpisów na petycji, zostało nas parę osób ,którzy chcą zadoścuczynienia dla ks.Bartka ,a co z tą resztą, uwierzyli i przekonali się ,że decyzje były jednak słuszne, czy poprostu lenistwo i dbanie wyłącznie o swoje interesy, Ks.Bartka już nie ma -to po co się zabijać ! o co?Przecież ważne ,że mam dobry samochód ,dobrą pracę , dobre mieszkanie ,czy dom, kochającą żonę i rodzinę i wobec Boga jestem w porządku, bo jestem co niedziela na mszy i na zło otaczające milczę -jakie to wygodne! ale tu i teraz ,a co potem ?.
Ja przekazałem sprawę do Episkopatu Polski i Biskupa w Lublinie,pomijając wszelką drogę służbową i moja rola się na tym kończy.Co Oni z tym fantem zrobią -to ich problem.Miałem na myśli wciągnąć w to Telewizję Publiczną ,nie zrobię tego,aby nie narażać Kościoła Katolickiego na dalsze negatywne oceny, nie o to chodzi. To co się dzieje wewnątrz kościoła niech wie kościół i jego Głowy.Co do Rotterdamu , trudno mi przewidzieć, czy tam odwiedzę ten kościół , nie chcę,to ,że wyrzucona została grupa AA z tego kościoła, jest dla mnie równoznaczne z tym ,że dotyczy to też mojej osoby,jako katolika.Byłem przywiązany do tej Parafii, sercem i duchem ,dużo otrzymałem ciepła, wiary i Siły pomocnej mi na mojej drodze trzeżwości,teraz pozostają tylko wspomnienia, a że nie jestem katolikiem zaliczającym mszę św. poradzę sobie z tym rytuałem. Bóg jest dla mnie wszędzie i rozumie moje intencje.
Na koniec Chcę Wszystkich Przeprosić , Tych,którzy czują się urażeni z powodu moich poczynań i uwag , wiem ,że najwięcej oberwało się Ks.Trypuciowi za co proszę o przyjęcie Przeprosin z mojej strony , to jest tyle, co mogę dać od siebie i Życzyć Ci Wszystkiego Dobrego i sukcesów na drodze kapłańskiej w Rotterdamie.
 
 
M.ina
Nieśmiały użytkownik

Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 64
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 8:36 pm   

Norbercie!
To nie do konca jest tak jak piszesz. Ludzie nie angazuja sie teraz w glosne oburzanie sie na ks. Slawka, bo sa zmeczeni ta walka o ks. Bartlomieja i wszelkim zamieszaniem, ktore sie toczylo w tamtym czasie. Poza tym sa tez troche zdezorietowani. Nasza Parafia faktycznie potrzebuje troche spokoju.
Poza tym nie mozemy dzielic sie. Wyobraz sobie, ze polowa parafian zacznie toczyc teraz walke z ks. Slawkiem a druga polowa stanie za nim. Bedzie prawdziwa wojna i to nam nie potrzebne, bo moze doprowadzic do tego, ze w ogole stracimy miejsce do modlitwy.
Mysle, ze parafianie zdaja sobie sprawe, ze zachowanie naszego nowego ksiedza proboszcza i Jego dzialania staraja sie negowac wiele dobra i pracy wlozonej w tak prezne funkcjonowanie Naszej Parafii przez ks. Bartlomieja.
Szczegolnie mlodym ludziom ciezko jest znalezc sobie miejsce w tej nowej rzeczywistosci. Owszem, mamy punktualnego zorganizowanego ksiedza proboszcza, ale niby do kogo mamy teraz isc ze swoimi problemami i watpliwosciami. Pewnie sa ludzie, ktorzy zaufaja ks. Slawkowi, ale czy az w takim stopniu jak jego poprzednikowi? Nie sadze. Brakuje mi tego, ze z kazdym problemem moglam zadzwonic do ks. Bartlomieja i nawet, gdy nie mogl mi pomoc, staral sie cos wymyslec, czy wesprzec dobrym slowem, ze nie zamykal sie za jakimis pancernymi drzwiami i nie ukrywal sie przed ludzmi zakladajac kolejne barykady.
Z drugiej strony bardzo zal mi ks. Slawka, bo prawdopodobnie ma wiele kompleksow, ktore moze wywoluja w nim zazdrosc o popularnosc ks. Bartlomieja. Robiac rozne rzeczy proboje na sobie skupic uwage innych.

Co do Twojej obecnosci w kosciele. Oczywiscie Bog jest wszedzie, ale najpelniej obecny jest w Eucharystii. Jezeli nie chcesz chodzic do polskiego kosciola, to poszukaj sobie jakiegos przyzwoitego holenderskiego. Znam nawet taki jeden na Kralingen w Rotterdamie Lambertuskerk albo ten duzy kosciol w Schiedamie. Naprawde, mysle, ze Chrystus po to ustanowil Eucharystie, zeby kazdego z nas zachecic do uczestniczenia w niej.Msza niedzielna dla Katolika to najwazniejsze wydarzenie kazdego tygodnia.
_________________
„Dobrze jest zakończyć swoją podróż do celu, ale w końcowym rozliczeniu to właśnie podróż ma znaczenie” Ursula Le Guin
 
 
Koploper 
Nieśmiały użytkownik

Dołączył: 20 Sie 2006
Posty: 85
Skąd: Zuid Holland
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 9:36 pm   

Norbert napisał/a:
Oj Koploper co Ty tu chwalisz (...)


Nie tyle ja chwalę, co Ty krytykujesz brak pewnych inicjatyw, na które chyba na razie było zbyt mało czasu, żeby cokolwiek zorganizować.
Poza tym bardzo mi się nie podoba, że o jednym z kapłanów mówisz po imieniu, a o drugim po nazwisku. To po prostu nie fair...


M.ina napisał/a:
Koploperze! Mysle, ze dobrze jest popierac swojego nowego proboszcza, ale prosze, nie negujmy dzialan ks. Bartka (...)


I nie neguję. Pomijając pewne działania nie do końca zgodne z lokalnym prawem, wiem, że uczynił wiele dobrego dla parafii. Może zbyt wiele i to nie spodobało sie przełożonemu? Sam byłem wielkim przeciwnikiem zmiany obsady, petycję też podpisałem. Uważam jednak, że skoro nie udało się zatrzymać u nas księdza Bartka, to okrucieństwem jest odgrywanie się za to na księdzu Sławku.
_________________
Pozdrawiam,

Koploper
 
 
Norbert 
Gaduła

Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 140
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 11:27 pm   

No cóż dla mnie sprawa jest już zamknięta, od mojego domu w Amersfoort mam 10 minut piechotą do kościoła Holenderskiego i tam chodzę nie raz. W 1993 roku wygrałem walkę o swoje życie nawracjąc się do Wiary w Boga ,a pózniej do kościoła.Od tam tego czasu spotykałem dobrych kaplanów, zaistniała sytuacja tu w Rotterdamie, powoduje ,że moje podejście do kościoła i kaplanów jest dzisiaj ostrożne i daje wiele do myślenia.Do Boga mogę się zwrócić wszędzie i zawsze i nie koniecznie w kościele i On o Tym wie.
Czy ktoś z Was zastanawiał się dlaczego nasze kościoły są przepełnione pychą ,złotem, bogactwem, taką zewnętrzną skorupą posiadania majątku- czy o taki kościół chodziło Bogu, czy ktoś z Was był np: w meczecie? tam wnętrza są puste, skromne.Ważne jakie jest nasze wnętrze i dusza ,jakie mamy serce i sumienie, a nie to co posiadamy obok ,czyli majętność.
Co do Ks. Trypucia, myślę ,że to całe zamieszanie napewno i dla niego ma w tej chwili charakter mobilizujący, bo wie co parafianie tutaj mieli i czego oczekują od niego jako nowego proboszcza, jak mi sam kiedyś powiedział ,że on się nie prosił do Rotterdamu ,mógł zostać w Amsterdamie ,bo tam mu było dobrze,ale myślę ,że ta próba czasu chyba nam wszystkim była potrzebna. Życzę Wam wszystkim Szczęśliwości w tej parafii i Błogosławieństwa Bożego.
 
 
M.ina
Nieśmiały użytkownik

Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 64
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 8:37 pm   

Panowie i Panie!!!
Swietnie!
Uwazam, ze nasza polemike na tym etapie mozna przerwac i wrocic do niej po jakims czasie, bo wtedy bedziemy mieli jasniejszy obraz tego, co dzieje sie w Naszej Parafii.
Dyskusja byla napewno ostra, ale podejrzewam, ze kazdy z nas wyciagnal z tego wnioski.
Pozdrawiam.
_________________
„Dobrze jest zakończyć swoją podróż do celu, ale w końcowym rozliczeniu to właśnie podróż ma znaczenie” Ursula Le Guin
 
 
Norbert 
Gaduła

Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 140
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 10:12 am   

M'ina
Tak świetnie, tylko pytanie pozostało dalej, po co i komu miało służyć zlikwidowanie wszystkiego tego co zrobił ks.Bartłomiej? a teraz budowanie tego samego od początku,ale już przez ks.Trypucia.Czy chodzi o przynalezność nazwiska do inicjatyw ,które się robi dla Poloni?
Na to pytanie zna tylko odpowiedż ks.Stefan Ochalski i obwiniam go za upokorzenie i dążenie do zniszczenia wszystkiego, co zrobione było ręką ks.Bartka. Teraz niech się głowy kościoła trochę pomęczą i znajdą odpowiedż ,po co takie manipulacje były? Bo wiadomo ,że nie chodziło tu tylko o tzw: wymianę proboszczy na parafiach, te wytłumaczenie to tylko przykrywka.Nawet Papież nie podejmuje sam decyzji ,próbuje konsultować swoje decyzje z innymi swymi doradcami .
M'ina, po jakimś czasie nie trzeba wracać do dysusji, wszystko wróci do normy ,wszystko będzie działało to ,co było kiedyś przy tej Parafii, a że zastosowano przy tym objazd " rondem" ???? :arrow: Takie rozwiązania są pomocne w ruchu drogowym widać ,że w tej Rotterdamskiej sytuacji też się sprawdziły
 
 
M.ina
Nieśmiały użytkownik

Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 64
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 10:36 am   

Hej Norbert,
Mialam juz sobie dac spokoj z wypowiadaniem sie na tematy parafialne, ale strasznie mnie korcisz.
Na druga czesc Twojej wypowiedzi poprostu nie mam komentarza.
Ale jesli chodzi o to co zrobil ks. Bartek. Zrozum, ten kto od Niego doswiadczyl dobra- nie zapomni. Koniec kropka. Oczywiscie trudno tu mowic o wszystkich, ale zdecydowana wiekszasc. Co do inicjatyw, ktore na samym poczatku byly pozamykane, a teraz sa od poczatku otwierane i podpisywane innym imieniem, to w duzej mierze masz racje. Dlatego chacialabym, zebysmy dali sobie czas i zobaczyli co z tego wyjdzie.

Wydaje mi sie, ze ks. Slawek przychadzac tutaj mial jakis wykrzywiony obraz Naszej Parafii i dlatego postepowal w taki dziwyny sposob. I byc moze jest w tym troche winy nas parafian, bo nie prostowalismy tego. Inna sprawa, ze rzadzenie sie cztery mieisace przed objeciem nowej parafii, to lekkie przegiecie.

Ale Norbert, ja jestem dobrej mysli, bo jest juz calkiem, calkiem i podejrzewam, ze jezeli ks. Slawek nie bedzie negowal pracy poprzednika, to bedzie coraz lepiej. I wydaje mi sie, ze nasz nowy proboszcz dochodzi juz do tego, zeby tak nie robic. Zacznij chodzic do polskiego kosciola, a podejrzewam, ze bedziesz mial lepszy obraz tego, co sie dzieje.
_________________
„Dobrze jest zakończyć swoją podróż do celu, ale w końcowym rozliczeniu to właśnie podróż ma znaczenie” Ursula Le Guin
 
 
Norbert 
Gaduła

Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 140
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 4:45 pm   

M'ina Ja jestem w 1000% przekonany ,że ks.Sławek będzie dobrze dzialał na rzecz parafii i ich potrzeby,teraz tak mogę powiedzieć ,ale z początku robił inne wrażenie ,może miał inne zamiary ,ale sytuacja pokazana tutaj wyparła na nim wrażenie ,ze nie może stać bezczynnie i ciągnie ten "wózek" ,który zapoczątkował ks.Bartek,a my za parę lat zapomnimy o tym ,że 1-ym twórcą był ks.Bartek.Niezapominaj ,że kiedyś proboszczem był ks.Stefan Ochalski ,póżniej był ks.Bartek , który ożywił tą parafię i Polonię.
W tym momencie jest to mało ważne ,dobrze ,że coś się zaczyna dziać i idzie ku dobremu.
Dla mnie sprawa ks.Bartka ,miedzy ks.Stefanem -to pewien rodzaj wojny wewnętrznej, prywatne porachunki na co, Rada Parafialna była bierna i mało ambitna ,aby to ukrócić.
Czas goi rany i pozwoli zapomnieć o wszystkim, cieszmy się dniem dzisiejszym i tym, co się dzieje teraz przy tym kościele.
 
 
nysanka
Poczatkujacy

Dołączył: 05 Lut 2007
Posty: 39
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 9:00 pm   

niestety nasz kochany trypuc odszedl i dostalismy tego z brabancjii... ktos go moze zna.. jaki jest ??? wiem ze jest ze Szczecina - Krzysztof Obiedzinski.
_________________
anna
 
 
Norbert 
Gaduła

Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 140
Wysłany: Wto Lut 06, 2007 9:46 pm   

Nysanka myśle ,ze jesteś z Nysy to mamy blisko do siebie, bo ja jestem z Głuchołaz.
Jak sama widzisz Wam zabrali Kochanego Trypucia ,nam zabrali Kochanego Bartka, innym zabrali Kochanego Obiedzińskiego itp: po co ta cała kołomyja????
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group